O tym jak CIA zbadało sondę Łuna BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 21 PAŹDZIERNIKA 2017
(...) Z odtajnionych dokumentów CIA wynika że tej agencji wywiadowczej udało się “pożyczyć” jedną z sond Łuna. Stało się to podczas prezentacji tej sondy i górnego stopnia rakiety jako eksponatu “w jednym z państw”. W tym państwie udało się zorganizować dostęp ekspertów do sondy Łuna. Nazwa państwa nie została podana w odtajnionym dokumencie, ale można przypuszczać, że było to państwo, w którym Amerykanie jak i Rosjanie mogli poruszać się dość swobodnie. W odtajnionym dokumencie nie podano numeru pojazdu, jednak jest bardzo prawdopodobne, że był to jeden z modeli inżynieryjnych lub lotnych pierwszej generacji sond Łuna.
Łuna, górny stopień i zestaw różnych innych osiągnięć radzieckiej nauki i techniki zostały przedstawione na specjalnej objazdowej wystawie. Amerykanie początkowo sądzili, że wystawiona zostanie makieta górnego stopnia i sondy Łuna. Postanowiono jednak zaryzykować i bliżej przyjrzeć się temu eksponatowi. Po raz pierwszy udało się to ekspertom CIA w jednym miejscu wystawy. Stało się to już po zamknięciu wystawy. To pierwsze spojrzenie pozwoliło na ustalenie, że Łuna i górny stopień nie są makietami, ale zostały przedstawione bez kilku kluczowych komponentów, takich jak silniki rakietowe. Eksperci uzyskali dostęp na około 24 godziny do Łuny. (...
http://kosmonauta.net/2017/10/o-tym-jak-cia-zbadalo-sonde-luna/