To był zdecydowanie najpiękniejszy start Falcona Heavy. Fenomenalne warunki oświetleniowe niezbyt głębokiego jeszcze zmierzchu dające podczas wznoszenia świetny kontrast z niebem, ale nie tak nudny jak w typowym starcie nocnym gdy nie widać rakiety poza silnikami, oraz powracające boczne rakiety w takim wydaniu jak po T +2 min. 45 sek. to jest coś niebywałego.