Katastrofa, o której powiedziano i napisano już tak wiele. Dziś cztery dekady po wypadku rysującym na amerykańskim niebie tragiczne i jedne z najbardziej pamiętnych obrazków XX wieku.
Niedawno w oko wpadł mi kolaż zsynchronizowanych ujęć z kamer śledzących, których wcześniej nie widziałem. Kto nie oglądał - temu polecam. Okazuje się, że nadal można się czymś zaskoczyć. Gdy przez ostatnie ~23 sekundy widać jak w miejscu uszkodzonego uszczelnienia po o-ringach w prawej SRB płomień wypala sobie drogę do zbiornika zewnętrznego (górne lewe i środkowe ujęcie) - jedne z najbardziej (jeśli nie naj) przerażających i przykrych nagrań tego startu, jakie są. Zwykle w różnych materiałach pokazywany jest "oficjalny" widok z transmisji telewizyjnych (dół, środkowe), a to te wcześniej wspomniane zasługują wg mnie na szczególną uwagę.