W dyskusji w wątku o terraformacji Marsa pojawiła się propozycja, by opisać drugi punkt widzenia - nie "taplanie się" po terraformacji.
Oto kilka argumentów, które moim zdaniem są sensowne:
- miliony lat to chyba za dużo (
https://www.nasa.gov/press-release/goddard/2018/mars-terraforming) - nawet jeśli udało by się rozwinąć technologię to i tak mówimy tu przynajmniej o dziesiątkach lub setkach tysięcy lat...
- w tym samym czasie ludzie by chcieli osiadać się na Marsie (albo by ich tam wysyłano

), zatem istnieje ryzyko, że po tych tysiącach lat duża część zbudowanej infrastruktury kompletnie nie będzie przydatna dla wersji sterraformowanej
- po drodze zawsze się może pojawić polityka i zmiana celów - a to wojenka pomiędzy Ganimedesem a Marsem, a to kometa na kursie kolizyjnym, a to pokłady czystej platyny na Pallas --> Mars wcale nie zawsze musi być idealnym miejscem
- często pomijana kwestia pola magnetycznego - jednak by było przydatne!

A tutaj trzeba by pewnie kombinować z jakimś wielkim pojazdem przed Marsem (w kierunku Słońca).
Co w zamian?
- może lepiej stosować lokalne przestrzenie? np wewnątrz kraterów?
https://kosmonauta.net/2020/04/krater-korolow-miejsce-na-podwodna-baze/ --> w końcu wcale nie trzeba mieszkać i mieć możliwość otwierania okien - bardziej się liczy chyba przeznaczenie tych przestrzeni niż wygoda? (Ludzie się zawsze dostosują!)
- świetnym miejscem na wielką bazę pod kloszem by mógł być obszar krateru Hellas (
https://commons.wikimedia.org/wiki/File:False_color_of_Hellas_Planitia.jpeg) --> tam to pewnie przestrzeni jest dla dziesiątek milionów ludzi, upraw i innych takich takich!
- pozostałe miejsca na Marsie pewnie mogą mieć większą wartość "górniczo-przemysłową" i pewnie lepiej by korzystać z tych obszarów bez potrzeby zastanawiania się, czy istnieje jakieś ryzyko zanieczyszczenia atmosfery. Tu taki przykład:
https://marspedia.org/Thorium --> dużo tego w północnych regionach Marsa, niegdyś pod wodą
To tak w skrócie!