Pare dni temu po śmierci skromnej YU XU - zmysłowej chinki przestworzy -
można było przekonać się jaką ważnością i duchem społeczeństwa jest kosmonautka .

Myślała o tym żeby być taikonautką - miała taki zamiar, może jakby nie była prominentną pilotką byłaby teraz w załodze do kosmosu .
Zginęła podczas treningu ze spadochronem potrącona przez nie swój samolot (kiedy katapultowała się) .
Latała w kobiecej grupie z niezawodną obsługą serwisową nazywaną "top ganki" .
Gdyby była Polką napewno byłaby to dla nas wielka strata , bo bardzo wiele było przed nią (30l.)
Podzielam ogromny smutek Chin (w żałobie) .
Być moze warto zachęcać właśnie panie do tej profesji chocby pretendować.
z katalogu zdjęć Y.X.:







p.s.
Witajcie, jest to pierwszy moj watek, nie wiem czy ten temat tu i w ogole, ale jak cos to mozna zmienic