To jest trochę inna skala prędkości - fireball rośnie znacznie szybciej niż przemieszcza się statek, tak że nie ma większego znaczenia, czy przyspieszamy, czy hamujemy - z założenia eksplozja ma do nas dotrzeć.
Skoro takim czymś można dotrzeć z Ziemi na Marsa, i z powrotem, to dlaczego jeszcze nikt takiej rakiety nie zbudował?
1) Jeśli by to na prawdę miało startować z Ziemii to ekosystem może tego nie wytrzymać.
2) Może to w teorii ładnie brzmi, ale znajdzcie mi kogoś, kto dobrowolnie wystawi się w zasięgu rażenia bomby nuklearnej.