Tak to zabrzmialo, bo napisales to w odpowiedzi na mojego posta, co IMHO kompletnie nie mialo sensu 
Ależ skąd, ja nie odpisywałem w ogóle na Twojego posta, proszę sobie uważnie prześledzić wątek.
Ja chcialem w tym temacie pokazac zdjecia forumowiczom, bo wiem, ze ich to interesuje. Dodatkowo zareklamowalem wersje papierowa nt misji STS-132.
I tu się zdecydowanie zgadzam i wyczekuję wrześniowej SP.
Mnie tez nikt nie proponowal wyjazdu na Cape. To ja zaproponowalem gotowy material 
Doskonale to rozumiem i dlatego umieściłem na końcu zdania smajlik.
No i nie tak do konca jak piszesz. Nic nie jest w stanie zastapic osobistej wizyty w jakims miejscu. Dotyczy to zarowno Lazienek Krolewskich, jak i Cape. Wtedy material jest zupelnie inny niz bazujacy na materialach zewnetrznych.
Zgadzam się co do zdjęć i własnych odczuć czy emocji. Natomiast wpływ obejrzenia i obfotografowania startu i lądowania promu na własne oczy na treść merytoryczną artykułu o jego misji uważam za dyskusyjny. Jakie informacje na temat jego celu i przebiegu można w ten sposób uzyskać? Tak, czy siak, kończy się na danych prasowych...
Ale wiesz, to jedynie moja filozofia bazujaca tylko na wlasnych doswiadczeniach, ktore moga byc bardzo subiektywne 
Pewnie! Ja też mam świadomość, że pomimo tego, że byłem w Gwiezdnym Miasteczmu, i siedziałem przez chwilę w kabinie Sojuza, jestem całkowicie nieuprawniony do pisania artykułu na temat lotu na jego pokładzie. Pozostają materiały dostępne i
relatia refero...

Pozdrawiam!