Poza tym - mowa tutaj nie o doktoracie a o publikacjach naukowych. Duża różnica. Więc Twoje obawy głównie wynikają z braku zorientowanania w temacie...
Użyłem skrótu myślowego - z mojego punktu widzenia nie ma znaczenia, jakim celom osób i zespołów ma służyć dana publikacja. Ważne jest dla mnie, że dostęp do danych - w tym przypadku fotografii - będę miał znacznie opóźniony i utrudniony, jeśli w ogóle możliwy.
nauka była zarezerwowana dla kół akademickich
Trochę się w tych kołach obracałem, choć kierunek był zupełnie inny, i się nie zgodzę. To jest sztuczne silenie się na elitarność. Ograniczanie dostępu do wyników byłoby moim zdaniem uzasadnione, gdyby chodziło o czyjeś osobiste badania, a w tym przypadku tak nie jest. Na dodatek na tle praktyki i osiągnięć NASA wygląda to zwyczajnie śmiesznie.