Sonda badawcza Juno znów jest nad Jowiszem, są kolejne ciekawe odkrycia z tej badawczej misji.

Na zdjęciu tytułowym: Wschodzący Io nad Jowiszem. Zdjęcie wykonane przez sondę Juno podczas jej 16. bliskiego przelotu.
Źródło: NASA/JPL-Caltech/SwRI/MSSS/Gerald Eichstädt/Justin Cowart.
Sonda badawcza Juno dnia 29 października 2018 roku wykonała 16. naukowy bliski przelot nad Jowiszem.
Zapraszamy na podsumowanie kolejnej orbity sondy w fotografiach i przegląd najnowszych odkryć naukowych dotyczących największej planety Układu Słonecznego.
Amerykańska sonda badawcza Juno krąży od 2016 roku wokół Jowisza po eliptycznej orbicie.
Raz na 53 dni ten badawczy statek przechodzi przez peryjowium - czyli punkt położony najbliżej powierzchni planety na swojej orbicie wokół-jowiszowej.
Wtedy uruchamia ona zestaw swoich instrumentów naukowych i dodatkowo swoją dodatkową kamerę pokładową JunoCam, żeby dostarczyć jak największej ilości cennych informacji o tej planecie.
Ostatni bliski przelot miał miejsce dnia 29 października o 23:58 czasu polskiego.
Poniżej jedno ze zdjęć wykonanych przez statek podczas jego największego zbliżenia.
Juno był wtedy zaledwie 7000 km nad wierzchołkami chmur planety.
Na zamieszczonej fotografii widzimy chmury Północno-Północnego Pasa Umiarkowanego (40 stopni szerokości geograficznej północnej). Wyróżnia się biały owal będący antycyklonem.
Zdjęcie to zostało przetworzone przez Geralda Eichstadt oraz Sean Doran, używając zebranych danych ze swojej dodatkowej kamery pokładowej JunoCam.

Zdjęcie: NASA/JPL-Caltech/SwRI/MSSS/Gerald Eichstädt/Seán Doran
Na kolejnej fotografii wykonanej dzień po bliskim przelocie widzimy wschodzącego nad Jowiszem Io.
Ten niewiele większy od naszego Księżyca satelita planety jest najaktywniejszym obiektem wulkanicznym w Układzie Słonecznym.
Zdjęcie to zostało wykonane, gdy ta sonda badawcza znajdowała się 18 400 km ponad chmurami tej planety.
Statek był wtedy już 32 stopni na południe od jowiszowego równika.

Zdjęcie: NASA/JPL-Caltech/SwRI/MSSS/Gerald Eichstädt/Justin Cowart
Przy okazji przedstawienia zdjęć z ostatniego bliskiego przelotu sondy badawczej Juno, warto przybliżyć jedną z ciekawszych obserwacji przez nią dokonanych na przestrzeni ostatnich kilku lat.
Fale w atmosferze Jowisza.
W 1979 roku po raz pierwszy za pośrednictwem badawczej sondy Voyager zaobserwowano masywne struktury w atmosferze Jowisza wyglądające jak fale.
Podobne obiekty zostały sfotografowane przez sondę badawczą Juno.
Dodatkowa kamera pokładowa JunoCam uwieczniła fale atmosferyczne planety w niespotykanej nigdy wcześniej przełomowej dokładności.
Zaobserwowane pociągi falowe występują w pobliżu równika planety.
Mogą one składać się tylko z dwóch fal, ale spotkano się także ze strukturami złożonymi z kilkudziesięciu takich fal. Odległości między kolejnymi wierzchołkami są również bardzo zróżnicowane: od 65 km do 1200 km. Jedna z takich struktur rzuciła swój wyraźny cień, na podstawie którego można było oszacować, że wysokość takiej fali w jowiszowej atmosferze to jest około 10 km.

Struktury fal atmosferycznych zaobserwowanych na Jowiszu przez sondę juno. Źródło: NASA/JPL-Caltech/SwRI/MSSS
Większość takich fal występuje w ciągach rozprzestrzeniających się w kierunku wschód-zachód.
Czoła fal są natomiast prostopadle ułożone do tych pociągów.
Nadal trwają analizy tego zjawiska, ale wiele wskazuje na to, że są to atmosferyczne fale grawitacyjne (nie mylić z relatywistycznymi falami grawitacyjnymi), wywołane przez zjawiska zaburzające przepływ powietrza w jowiszowej atmosferze: prądy wznoszące w ichniejszych jowiszowych burzach lub zaburzenia przepływu wokół innych zjawisk w ichniejszej jowiszowej atmosferze.
Skomplikowana Wielka Czerwona Plama.
W prestiżowym czasopiśmie Astronomical Journal opublikowano ostatnio artykuł opisujący mnogość zjawisk atmosferycznych w rejonie Wielkiej Czerwonej Plamy.
Najsłynniejsza burza na Jowiszu, została sfotografowana z niespotykaną dotąd dokładnością przez sondę badawczą Juno, okazuje się być bogata w gwałtowne procesy atmosferyczne na swoich peryferiach, gdzie wiatry dochodzą do prędkości aż 450 km/h.
Jak twierdzą autorzy tej pracy, ten wielki antycyklon zawiera chmury typu cumulus, wytworzone przez kondensujący się amoniak, które są zaburzane przez atmosferyczne fale grawitacyjne.
Burze uspokajają się bliżej centrum tego antycyklonu, gdzie ichniejsze jowiszowe chmury poruszają się już tylko z prędkością wynoszącą zaledwie 25 km/h.
Obserwowane zjawisko dotyczy jedynie 50 km najwyższych warstw atmosfery w obrębie Wielkiej Czerwonej Plamy, która sięga prawdopodobnie kilkuset kilometrów w głąb planety. W kolejnych latach sonda Juno jeszcze przeleci nad Wielką Czerwoną Plamą i wykryte zjawiska będą jednym z celów dalszych badań naukowców.
Sonda badawcza Juno wykona swój kolejny bliski przelot nad Jowiszem pod koniec 2018 roku.
Na koniec polecamy najnowszy odcinek programu Astronarium, w którym tematem były misje do Jowisza:
http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/sonda-juno-znow-nad-jowiszem-kolejne-odkrycia-misji-4827.html