Autor Wątek: Astrofizyka - Badania różne (zbiorczo)  (Przeczytany 120478 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Online kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 21612
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Astrofizyka - Badania różne (zbiorczo)
« Odpowiedź #120 dnia: Maj 10, 2014, 13:31 »
Bardzo ciekawa animacja!

Offline mars76

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2511
  • MARS - Zmień swoje miejsce zamieszkania!
Odp: Astrofizyka - Badania różne (zbiorczo)
« Odpowiedź #121 dnia: Październik 11, 2014, 10:34 »
 Po długich latach w zawieszeniu oraz kilku miesiącach opóźnienia prac budowlanych, w końcu ruszyła konstrukcja wartego 1.4 mld dolarów teleskopu trzydziestometrowego - Thirty Meter Telescope (TMT). Ceremonia otwarcia zorganizowana została blisko szczytu wulkanu Mauna Kea na Hawajach, sześć miesięcy później niż pierwotnie planowano.

Miejscowa ludność uznaje wulkan Mauna Kea (jak i inne góry w okolicy) za święty, a do tego projekt tych rozmiarów nie może pozostać obojętny dla środowiska, nic więc dziwnego, że od samego początku, czyli już lat 90. ubiegłego wieku, spotykał się on z dużym oporem - nawet wspomniana ceremonia otwarcia została opóźniona o kilka godzin ze względu na blokady drogowe ustawione na dojazdach do wulkanu.

Ten olbrzymi teleskop o średnicy 30 metrów składać się będzie z 492 ośmiokątnych luster i dostarczy 10-krotnie większą rozdzielczość od Hubble od NASA. Jeśli nie będzie żadnych dodatkowych opóźnień, to Thirty Meter Telescope powinien pomóc odkrywać tajemnice wszechświata w 2022 roku.

Offline mars76

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2511
  • MARS - Zmień swoje miejsce zamieszkania!
Odp: Astrofizyka - Badania różne (zbiorczo)
« Odpowiedź #122 dnia: Listopad 27, 2014, 12:43 »
W Pasach Van Allena odkryto niemal nieprzenikalny region, który chroni Ziemię przed najszybszymi najbardziej energetycznymi elektronami. Istnienie tej bariery to bardzo ważna cecha Pasów. Po raz pierwszy możemy ją badać. Wcześniej nie dokonywaliśmy tak precyzyjnych pomiarów wysoko energetycznych elektronów - mówi Dan Baker z University of Colorado. Barierę odkryto dzięki Van Allen Probes, wystrzelonym przez NASA w sierpniu 2012 roku.
Zarejestrowanie obecności Pasów Van Allena było pierwszym odkryciem epoki kosmicznej. W 1958 roku zauważył je pierwszy satelita naukowy, Explorer 1. Od tamtej pory stały się przedmiotem intensywnych badań. Wiemy obecnie, że pas wewnętrzny rozciąga się na wysokości od około 650 do 9600 kilometrów nad Ziemią, a zewnętrzny – od 13 500 do 58 000 kilometrów. Jak łatwo zauważyć, pomiędzy pasami znajduje się sporo pustej przestrzeni, a naukowców zastanawiało, dlaczego nie ma w niej elektronów. Okazało się, że wewnętrzna część pasa zewnętrznego jest bardzo rozciągnięta i tworzy nieprzenikalną barierę dla elektronów. Najbardziej energetyczne elektrony mogą dostać się tylko na pewną odległość od Ziemi. To coś nowego. Tego się nie spodziewaliśmy - mówi Shri Kanekal, odpowiedzialny w NASA za część naukową misji Van Allen Probes.

Uczeni, szukając przyczyny powstania nieprzenikalnej bariery wykluczyli pochodzące z Ziemi sygnały radiowe oraz ziemskie pole magnetyczne. Najbardziej prawdopodobną przyczyną istnienia tej bariery jest obecność w niej innych cząstek.

Pasy Van Allena nie są jedynymi strukturami otaczającymi naszą planetę. Na wysokości około 965 kilometrów rozpoczyna się plazmasfera. To wielka chmura dość zimnych, naładowanych cząstek, która rozciąga się częściowo poza zewnętrzny Pas. Na zewnętrznych granicach plazmasfery promieniowanie jest rozpraszane i nie dociera do Pasów. Ten proces jest dość słaby i nie powstrzymałby elektronów, gdyby nie niezwykła geometria Pasów. Szczegółowe badania wykazały, że wysokoenergetyczne elektrony poruszają się w wielkich pętlach wokół Ziemi. Ich ruch w kierunku naszej planety jest bardzo powolny. To leniwe dryfowanie, które jest powtrzymywane przez cząstki rozpraszane w plazmasferze. To również wyjaśnia dlaczego w pewnych warunkach – gdy mamy do czynienia z silnym wiatrem słonecznym czy koronalnym wyrzutem masy – wysokoenergetyczne elektrony trafiają do obszaru pomiędzy Pasami. Rozpraszanie w plazmasferze jest na tyle silne, że na wewnętrznych krawędziach zewnętrznego Pasa Van Allena tworzy nieprzenikalną barierę. Jednak silny wiatr słoneczny powoduje, że plazmasfera przesuwa się w kierunku Ziemi - mówi Baker.
http://kopalniawiedzy.pl/Pasy-Van-Allena-plazmasfera-elektron,21467

Offline mars76

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2511
  • MARS - Zmień swoje miejsce zamieszkania!
Odp: Astrofizyka - Badania różne (zbiorczo)
« Odpowiedź #123 dnia: Lipiec 25, 2015, 15:16 »
Wpływowa grupa amerykańskich astronomów przedstawiła projekt budowy największego z dotychczasowych teleskopów kosmicznych. High-Definition Space Telescope (HDST) miałby mieć lustro o średnicy 10-12 metrów. To 5-krotnie więcej niż Teleskop Hubble'a, który zrewolucjonizował astronomię oraz niemal 2-krotnie więcej niż Teleskop Jamesa Webba, który ma rozpocząć pracę w 2018 roku. HDST mógłby odpowiedzieć na pytanie czy jesteśmy sami w kosmosie. Koszt jego budowy oceniono na 10 miliardów dolarów.
Pomysł budowy HDST zaprezentowano podczas spotkania Association of Universities for Research in Astronomy (AURA). Na razie jest tylko tylko pobożne życzenie, a sam teleskop może nawet nie trafić na stoły kreślarskie inżynierów. Jednak jego propozycję wysunięto w momencie, gdy agendy rządowe zaczynają zastanawiać się nad priorytetami dla amerykańskiej astronomii w dekadzie lat 20. Niewykluczone, że wpływowi twórcy pomysłu będą w stanie przekonać NASA o potrzebie zbudowania takiego teleskopu. Warto przypomnieć, że historia Teleskopu Jamesa Webba rozpoczęła się w 1996 roku właśnie od raportu AURA.
HDST miałby być tym teleskopem, który zastąpi Hubble'a. Trzeba bowiem przypomnieć, że Hubble pracuje w zakresie światła widzialnego, tymczasem Teleskop Jamesa Webba będzie pracował w podczerwieni. NASA planuje też budowę kolejnego wielkiego teleskopu – Wide-Field Infrared Survey Telescope – ale i on będzie działał głównie w podczerwieni. Astronomowie przyznają, że gdy Hubble przestanie pracować powstanie luka, którą trzeba będzie zapełnić.
Marc Postman astronom ze Space Telescope Science Institute i współautor raportu AURA mówi, że HDST musi mieć lustro o średnicy co najmniej 10 metrów. Dopiero wówczas możliwe będzie badanie atmosfery egzoplanet. Górną granicę średnicy lustra, 12 metrów, dyktuje jego waga i możliwości wynoszenia systemów rakietowych. Autorzy raportu zakładają, że lustro HDST byłoby składane. Teleskop trafiłby do punktu libracyjnego L2 i dopiero tam zostałby rozłożony. Jednak, w przeciwieństwie do również składanego Teleskopu Webba HDST pracowałby niemal w temperaturze pokojowej, co znacząco obniżyłoby koszty budowy. To właśnie system chłodzący Teleskopu Webba przyczynił się do znacznego zwiększenia tych kosztów i opóźnienia powstania teleskopu. HDST miałby posłużyć zarówno do badania atmosfery egzoplanet jak i do znacznie szerzej zakrojonych badań. Myślimy, że w wielu aspektach byłby to projekt rewolucyjny - mówi Postman.
Alan Dressler, astronom z Carnegie Observatories i główny autor raportu, który doprowadził do powstania Teleskopu Webba uważa, że ze względu na przewidywane koszty NASA musiałaby poprosić inne agencje kosmiczne o pomoc w sfinansowaniu HDST. Jednak tak ambitny projekt warto rozważyć. Dressler obawia się, by względy finansowe nie spowodowały, że pojawi się i zostanie zrealizowany pomysł znacznie mniejszego teleskopu niż tego o 12-metrowym lustrze.


Autor: Mariusz Błoński

Źródło: Scientific American

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Astrofizyka - Badania różne (zbiorczo)
« Odpowiedź #123 dnia: Lipiec 25, 2015, 15:16 »

Offline mars76

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2511
  • MARS - Zmień swoje miejsce zamieszkania!
Odp: Astrofizyka - Badania różne (zbiorczo)
« Odpowiedź #124 dnia: Lipiec 25, 2015, 15:40 »
Analiza archiwalnych danych z Teleskopu Subaru ujawniła, że w Gromadzie Coma znajdują się 854 nieznane dotychczas „ultra ciemne” galaktyki. Wydaje się, że galaktyki te są nie tylko bardzo rzadko upakowane, ale prawdopodobnie są zamknięte w jakiejś bardzo masywnej strukturze - mówi główny autor badań, Jin Koda. Analizy prowadzili uczeni ze Stony Brook University oraz Japońskiego Narodowego Obserwatorium Astronomicznego.
Wiele ze wspomnianych galaktyk ma rozmiary Drogi Mlecznej, jednak znajduje się w nich tysiąckrotnie mniej gwiazd. Zwykle, w tak rozproszonych galaktykach dochodzi do szybkiego zniszczenia gwiazd wskutek oddziaływania sił pływowych. Stąd też wniosek, że wspomniane galaktyki są chronione przez coś bardzo masywnego. Tym czymś może być ciemna materia.
Wspomniane galaktyki są tak ciemne, gdyż w jakiś sposób utraciły gaz potrzebny do formowania się gwiazd. Można przypuszczać, że za utratę gazu odpowiedzialne jest gromada, w której galaktyki się znajdują, jednak sam mechanizm utraty gazu trudno jest określić, gdyż w grę wchodzi wiele różnych procesów.
Teleskop Subaru został uruchomiony w 1999 roku. Astronomowie z całego świata mają dostęp do jego danych w 18 miesięcy po dokonaniu obserwacji. Często zdarza się, że takie archiwalne dane przynoszą nowe odkrycia.

Źródło: PhysOrg


Offline Dzamiila

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 147
  • Ferrari vs Lotus
Odp: Astrofizyka - Badania różne (zbiorczo)
« Odpowiedź #125 dnia: Grudzień 11, 2015, 10:25 »
nie wiem, czy to dobry dział
Ostatnio odkryto, przy pomocy teleskopu Spitzera i Keplera, gwiazdę (W1906+40) o rozmiarach Jowisza, na powierzchni której zauważono coś na kształt czerwonej plamy. Gwiazda klasyfikowana jest jako chłodny karzeł L (L-dwarf). część obiektów z tej kategorii jest faktycznymi gwiazdami, natomiast część to tzw. gwiazdy upadłe (failed stars).
Naukowcy nie są jescze pewni czym jest ten obszar burz na powierzchni gwiazdy, wygląda różnie w różnych falach. Zauważono natomiast, ze się porusza

więcej tutaj:

http://astronomynow.com/2015/12/10/nasa-telescopes-detect-jupiter-like-storm-on-small-cool-star/


Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 18242
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Astrofizyka - Badania różne (zbiorczo)
« Odpowiedź #126 dnia: Luty 26, 2016, 10:29 »
Hitomi to nazwa japońskiego teleskopu Astro-H, którego start nastąpił 17 lutego.

With its unprecedented capabilities, SXS will enable a wide variety of breakthrough investigations - namely, studying the motion of matter approaching the event horizons of black holes, measuring the abundances of elements in the universe, and determining the evolution of galaxies and galaxy clusters throughout cosmic time. Hitomi carries three other powerful instruments: the Soft X-Ray Imager, the Hard X-Ray Imager, and the Soft Gamma Detector.

http://www.spacedaily.com/reports/Advanced_NASA_Developed_Instrument_Flies_on_Japans_Hitomi_999.html
http://www.pulskosmosu.pl/2016/02/12/astro-h-bedzie-obserwowac-czarne-dziury/
http://www.kosmonauta.net/2016/02/obserwatorium-astro-h-na-orbicie/
« Ostatnia zmiana: Luty 27, 2016, 07:51 wysłana przez Orionid »

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 18242
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Astrofizyka - Badania różne (zbiorczo)
« Odpowiedź #127 dnia: Marzec 03, 2016, 11:56 »
Dokonano po raz pierwszy detekcji powtarzalnych i bardzo silnych impulsów radiowych z tajemniczego bardzo potężnego źródła poza Galaktyką. Powtarzalność silnych sygnałów świadczy o tym , że obiekt będący ich źródłem nie doświadczył w czasie emisji promieniowania destrukcji.

The repeat signals were surprising - and "very exciting," Scholz says. "I knew immediately that the discovery would be extremely important in the study of FRBs." As his office mates gathered around his computer screen, Scholz pored over the remaining output from specialized software used to search for pulsars and radio bursts. He found that there were a total of 10 new bursts.

The finding suggests that these bursts must have come from a very exotic object, such as a rotating neutron star having unprecedented power that enables the emission of extremely bright pulses, the researchers say. It is also possible that the finding represents the first discovery of a sub-class of the cosmic fast-radio-burst population.

http://www.spacedaily.com/reports/Mysterious_cosmic_radio_bursts_found_to_repeat_999.html

Chatterjee, who measured the burst properties and searched for counterparts at other wavelengths, says this discovery rules out entire classes of theoretical models - such as explosive mergers of neutron stars - for at least this one FRB source. "This research shows for the first time that there can be multiple FRBs from the same place in the sky - with the same pulse dispersion or distance. Whatever produces the FRB can't be destroyed by the burst, because otherwise, what would produce the next pulse?"

http://www.spacedaily.com/reports/Explosive_start_not_needed_for_fast_radio_bursts_999.html
http://www.pulskosmosu.pl/2016/03/03/tajemnicze-blyski-radiowe-moga-sie-powtarzac/


« Ostatnia zmiana: Marzec 03, 2016, 11:59 wysłana przez Orionid »

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 18242
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Astrofizyka - Badania różne (zbiorczo)
« Odpowiedź #128 dnia: Marzec 18, 2016, 22:02 »
Promieniowanie gamma wysokich energii dochodzi z okolic czarnej dziury znajdującej sie w centrum Galaktyki.

Czarna dziura w sercu galaktyki daje cząstkom astronomicznego kopa
18.03.2016
 
Czarna dziura w samym centrum naszej galaktyki działa jak supersilny kosmiczny akcelerator. Za jej sprawą cząstki zyskują ogromne energie i w otaczającej przestrzeni kosmicznej wytwarzają promieniowanie gamma, które dociera potem do Ziemi. Wyjątkowe cechy tego promieniowania odkryli m.in. badacze z Polski.
Wyniki międzynarodowych badań, w których brali udział badacze z 12 krajów, w tym naukowcy z 5 polskich ośrodków, opublikowano w prestiżowym tygodniku "Nature".
 
"W samym centrum naszej galaktyki znajduje się masywna czarna dziura, która ma masę czterech milionów mas Słońca. A my zaobserwowaliśmy, że z tamtych obszarów dociera do nas promieniowanie gamma wysokich energii" - wyjaśnia w rozmowie z PAP uczestnik badań prof. Michał Ostrowski z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego.
 
Analiza tego promieniowania pokazała, że czarna dziura - o nazwie Sgr A* - może przyspieszać cząstki promieniowania kosmicznego do energii sto razy większych niż te osiągnięte w największym naziemnym akceleratorze cząstek - Wielkim Zderzaczu Hadronów w CERN.
 
ALEŻ TA CZARNA DZIURA ŚWIECI!
 
"Wbrew temu, co by się powszechnie wydawało, czarne dziury są obiektami, które we wszechświecie... najmocniej świecą!" - zwraca uwagę prof. Ostrowski. Zaznacza jednak, że promieniowanie powstaje z materii w okolicy czarnej dziury - która dopiero jest w trakcie spadania, a nie z materii, która już do czarnej dziury wpadła (z wnętrza czarnej dziury światło już nie ucieknie). "Za sprawą silnej grawitacji kilogram materii, która spada na czarną dziurę, może wydzielić dużo więcej energii niż kilogram materii w bombie termojądrowej" - porównuje astronom.
 
ZAWIŁE DROGI CZĄSTEK
 
Przyspieszane w pobliżu czarnej dziury cząstki takie jak protony, elektrony i jądra atomowe nie docierają jednak do Ziemi bezpośrednio. To byłoby zbyt proste! Ich tor lotu odchylany jest przez międzygwiazdowe pole magnetyczne. Najczęściej więc trafiają na naszą planetę (tworząc tzw. promieniowanie kosmiczne) z innego kierunku niż ich źródło. Trudno więc stwierdzić, skąd pochodzą.
 
Na szczęście jednak czasem cząstki w pobliżu swojego kosmicznego akceleratora zderzają się z gazem międzygwiazdowym i wzbudzają fale elektromagnetyczne - promieniowanie gamma, które już bez większych przeszkód dociera do Ziemi. Gdy promień gamma o bardzo wysokiej energii wpada do atmosfery, tworzy w niej kaskadę cząstek wtórnych, elektronów i pozytonów, które emitują tzw. promieniowanie Czerenkowa.
 
CZARNA DZIURA OBSERWOWANA Z CZARNEGO LĄDU
 
Takich ultrakrótkich - trwających nanosekundy - błysków światła w ziemskiej atmosferze poszukuje się m.in. w Obserwatorium H.E.S.S. (High Energy Stereoscopic System) w Namibii. Ośrodek prowadzą naukowcy z 12 krajów, w tym Polacy. Prof. Ostrowski wyjaśnia, że z tego obserwatorium na południowej półkuli naszego globu najlepiej widać centrum galaktyki, w którym znajduje się badana czarna dziura. A to właśnie z tego kierunku docierało promieniowanie gamma opisane w "Nature". Z badań wynikło, że Sgr A* jest najprawdopodobniej miejscem przyspieszenia protonów do energii rzędu petaelektronowoltów (PeV). PeV odpowiada energii milion miliardów razy większej niż energia promieniowania widzialnego. Dla porównania w LHC cząstki zderzają się z maksymalną energią 0,013 PeV (13 TeV).
 
"Nasze badania pozwalają zrozumieć nieznane wcześniej aspekty związane z działaniem akceleratorów cząstek w obiektach kosmicznych. Badając takie procesy możemy zobaczyć, w jakich obiektach działa mechanizm akceleracji cząstek i odkryć naturę zachodzących tam procesów fizycznych" - podsumowuje naukowiec.
 
Rolę koordynatora projektu H.E.S.S. w Polsce pełni Centrum Astronomiczne im. Mikołaja Kopernika PAN w Warszawie. W skład polskiego konsorcjum wchodzą ponadto: Uniwersytet Jagielloński w Krakowie, Instytut Fizyki Jądrowej PAN w Krakowie, Uniwersytet Warszawski i Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu.
 
PAP - Nauka w Polsce, Ludwika Tomala

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,408861,czarna-dziura-w-sercu-galaktyki-daje-czastkom-astronomicznego-kopa.html

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 18242
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Astrofizyka - Badania różne (zbiorczo)
« Odpowiedź #129 dnia: Marzec 18, 2016, 22:03 »
Planeta opadająca na gwiazdę

Polacy zaobserwowali spadającą planetę
18.03.2016

Za około milion lat jedna z pozasłonecznych planet spadnie na swoją macierzystą gwiazdę - wykazały prace zespołu Centrum Astronomii UMK. Orbita planety zacieśnia się o około 600 m rocznie, a za zjawisko odpowiadają pływy, jakie planeta wzbudza na swojej macierzystej gwieździe.
Zjawisko świadczące o tym, że jedna z pozasłonecznych planet spada na swoją macierzystą gwiazdę zaobserwował dr Gracjan Maciejewski z Centrum Astronomii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika wraz z kierowanym przez siebie międzynarodowym zespołem badawczym.
 
Chodzi o planetę WASP-12 b. "Została odkryta w 2008 roku w ramach projektu Wide Angle Search for Planets (WASP) i od samego początku zadziwiała astronomów" - mówi dr Gracjan Maciejewski.
 
Planeta zaliczana jest do gazowych olbrzymów, czyli planet podobnych do Jowisza czy Saturna. Znajduje się jednak zaskakująco blisko swojej macierzystej gwiazdy, bo w odległości zaledwie 3,4 mln km (17 razy bliżej niż Merkury od Słońca). To powoduje, że na planecie panuje wysoka temperatura rzędu 2 tys. st. Celsjusza. "Co więcej, orbita planety WASP-12 b jest zorientowana w taki sposób, że obserwujemy zjawisko tranzytu, czyli chwilowe osłabienia blasku gwiazdy wskutek zasłonięcia fragmentu jej tarczy przez planetę. Dzieje się to cyklicznie, co zaledwie 26 godzin i 12 minut, czyli co pełen okres obiegu planety wokół swojej gwiazdy. Dla porównania: Ziemia potrzebuje jednego roku, czyli 8766 godzin na dokonanie pełnego obiegu wokół Słońca" - informuje UMK w przesłanym komunikacie.
 
"Badania tego pozasłonecznego układu planetarnego prowadzę już od 2010 roku. Początkowo moją uwagę przyciągnęły pewne cechy orbity planety, które mogłyby świadczyć o istnieniu w tym układzie dodatkowych planet. Analizując materiał obserwacyjny zauważyłem, że okres obiegu planety systematycznie skraca się w tempie 26 tysięcznych sekundy na rok. Innymi słowy - orbita zacieśnia się o około 600 m rocznie" - wyjaśnia astronom z UMK.
 
Obliczenia wskazują, że planeta ostatecznie spadnie na gwiazdę za około milion lat. Jest to bardzo krótki czas w porównaniu z szacowanym na około 2 miliardy lat wiekiem badanego układu planetarnego. Za zacieśnianie orbity odpowiedzialne są pływy, jakie planeta wzbudza na swojej macierzystej gwieździe. Podobne zjawisko obserwujemy na Ziemi w postaci pływów morskich, za powstanie których odpowiedzialna jest siła grawitacji Księżyca i Słońca. Wyniki badań dostarczają unikatowych informacji o własnościach wnętrza gwiazdy.
 
Ze względu na ogromną odległość układu planetarnego - tarczy gwiazdy nie można dostrzec nawet za pomocą największych teleskopów. Jednak w czasie tranzytu część światła emitowanego przez gwiazdę zasłania tarcza planety, co obserwuje się jako subtelny spadek blasku. W przypadku planety WASP-12 b zjawisko to trwa 3 godziny, a w jego czasie blask gwiazdy spada o 1,5 proc. Większość obserwacji wykonano teleskopami ulokowanymi w południowej Hiszpanii, Bułgarii i na Wyspach Kanaryjskich. Część kluczowych obserwacji wykonano teleskopem fotometrycznym w Centrum Astronomii w podtoruńskich Piwnicach.
 
W zespole dra Maciejewskiego, poza współpracownikami z Bułgarii, Hiszpanii, Niemiec i Korei Południowej, znaleźli się także dr Grzegorz Nowak z Centrum Astronomii UMK oraz dr Łukasz Bukowiecki - absolwent studiów doktoranckich na UMK.
 
Wyniki badań zostaną opublikowane w kwietniowym numerze czasopisma "Astronomy and Astrophysics". Odnośnik do oryginalnego artykułu jest dostępny na stronie internetowej.
 
PAP - Nauka w Polsce

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,408889,polacy-zaobserwowali-spadajaca-planete.html

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 18242
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Astrofizyka - Badania różne (zbiorczo)
« Odpowiedź #130 dnia: Marzec 26, 2016, 08:21 »
Nowy model ciemnej materii

"But since no experiments have ever seen even a trace of a WIMP, it could be that we should look for a heavier dark particle that interacts only by gravity and thus would be impossible to detect directly," says Martin Sloth.

Sloth and his colleagues call their version of such a heavy particle a PIDM particle (Planckian Interacting Dark Matter).

In their new model, they calculated how the required number of PIDM particles could have been created in the early universe.

"It was possible, if it was extremely hot. To be more precise the temperatures in the early universe must have been the highest possible in the Big Bang theory," says Sloth.

http://www.spacedaily.com/reports/SDU_researchers_present_a_new_model_for_what_dark_matter_might_be_999.html
http://www.spacedaily.com/reports/Dark_matter_satellites_trigger_massive_birth_of_stars_999.html

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 18242
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Astrofizyka - Badania różne (zbiorczo)
« Odpowiedź #131 dnia: Kwiecień 28, 2016, 12:05 »
Satelita astronomiczny Łomonosow jest efektem współpracy naukowców i studentów z wielu krajów, w tym  z Moskiewsiego Uniwersytetu i z Polski.

Jego zadaniem ma być badanie  błysków gamma oraz promieniowania kosmicznego skrajnie wysokich energii w ziemskiej atmosferze.

Poza tym  Łomonosow będzie monitorować środowisko promieniowania i niebezpieczne obiekty w przestrzeni okołoziemskiej we współpracy z siecią teleskopów naziemnych. Satelita ma pracować na wysokości 490 km.
160 kg z 645 kilogramowej masy przypada na aparaturę naukową. Spodziewany jest 3-letni okres pracy na orbicie.

Satelita będzie monitorować zagrożenia ze strony planetoid i badać oddziaływanie promieniowania wysokoenergetycznego spoza naszej Galaktyki. Wszystkie dane naukowe zebrane przez sondę Łomonosow będą dostępne dla naukowców zajmujących się fizyką kosmiczną,  astrofizyką, atmosferą ziemską oraz innych specjalistów.

"Na orbicie Ziemi, używając eksperymentu kosmicznego, będziemy  badać cząstki o najwyższych energiach, które istnieją we Wszechświecie", mówi Michaił Panasyuk, dyrektor Instytutu Badań Skobeltsyn Fizyki Jądrowej Łomonosowa na Moskiewskim Uniwersytecie. "Obserwujemy przyspieszenie cząstek zwanych kosmicznym promieniowaniem . Cząstki o największych energiach są trudne do zmierzenia  z ziemi, ponieważ jest ich bardzo mało. Teraz będziemy to mierzyć w oparciu o aparaturę na pokładzie sondy".

Po drugie, urządzenie będzie badać błyski gamma, które są wynikiem procesów wybuchowych we Wszechświecie. Procesy te miały miejsce dawno temu, tuż po Wielkim Wybuchu, czyli w epoce narodzin Wszechświata.

Towarzyszyło początkowi Wszechświata  duże uwolnienia energii: generowanie promieniowania gamma, promieniowanie ultrafioletowe, światło widzialne. Na pokładzie satelity Łomonosowa zestaw instrumentów będzie studiować rozbłysków gamma z detektorów promieniowania gamma opracowanych na Moskiewskim Uniwersytecie im. Łomonosowa , a także w zakresie widzialnym, ultrafiolecie i pasmach X-ray z teleskopów utworzonych w Instytucie Astronomicznym w Sternberg.

Trzecim wyzwaniem naukowym ustawionym w eksperymencie jest badanie środowiska promieniowania Ziemi. Podczas zakłóceń pochodzących od Słońca, tworzą się tzw. burze geomagnetyczne, które powodują wzrost promieniowanie stanowiącego zagrożenie dla statków kosmicznych i ludzi na orbicie. Łomonosow pomoże  zrozumieć fizykę tych zmian.

Czwartym zadaniem jest przetestowanie systemu, który odnosi się do obszaru biologii. Jest to układ elektroniczny, który może zrekompensować braki ludzkiego aparatu przedsionkowego, które pojawiają się w okresach nieważkości. Wszystkie cztery z tych obszarów będą badane  na pokładzie satelity Łomonosow.

Również na pokładzie znajdują się teleskopy, które  będą monitorować zagrożenia planetoid bliskich Ziemi. System ten będzie współpracować z urządzeniami naziemnymi w systemie o nazwie "Mistrz", który  już monitoruje kosmiczne niebezpieczeństwa zarówno pochodzenia naturalnego jak i ze strony człowieka.

Według Michaiła Panasyuk  wdrażany program  jest wyjątkowy. Wiele uniwersytetów na całym świecie uczestniczy w realizacji programów kosmicznych, z  wykorzystaniem nano-satelitów do poważnych eksperymentów. Jednak Łomonosow jest integralnym projektem naukowym.

Satelita Aist-2D, który wystartował na pokładzie rakiety nośnej , jest przeznaczony do zdalnego sondowania Ziemi. SamSat-218  jest częścią  satelitarnego  eksperymentu "Kontakt" , którego zadania obejmują testowanie technologii kontroli w małych statkach kosmicznych.

Źródło: http://www.spacedaily.com/reports/Lomonosov_Set_to_Embark_to_Orbit_999.html

Do startu satelity astronomicznego Łomonosow doszło w dniu 28 kwietnia 2016 w czasie inauguracyjnego startu z kosmodromu Wostoczny. Jest temu poświęcony specjalny wątek:
http://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=2391.msg92290#msg92290

« Ostatnia zmiana: Maj 07, 2016, 22:18 wysłana przez Orionid »

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 18242
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Astrofizyka - Badania różne (zbiorczo)
« Odpowiedź #132 dnia: Maj 03, 2016, 10:06 »
Olbrzymia gwiazda, która wybuchła 30 milionów lat temu w galaktyce najbliższej Ziemi miała promień przed przekształceniem się w supernową   200 razy większy od Słońca.

The star’s original mass was about 15 times that of our sun, Dhungana said. Its temperature was a hot 12,000 Kelvin (approximately 22,000 degrees Fahrenheit) on the tenth day after the explosion, steadily cooling until it reached 4,500 Kelvin after 50 days. The sun’s surface is 5,800 Kelvin, while the Earth’s core is estimated to be about 6,000 Kelvin.

The massive explosion was one of the closest to Earth in recent years, visible as a point of light in the night sky starting July 24, 2013, said Robert Kehoe, SMU physics professor, who leads SMU's astrophysics team.

The explosion, termed by astronomers Supernova 2013ej, in a galaxy near our Milky Way was equal in energy output to the simultaneous detonation of 100 million of the Earth's suns.

The star was one of billions in the spiral galaxy M74 in the constellation Pisces.

http://www.spacedaily.com/reports/Nearby_massive_star_explosion_30_million_years_ago_equaled_detonation_of_100_million_suns_999.html
http://iopscience.iop.org/article/10.3847/0004-637X/822/1/6


Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 18242
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Astrofizyka - Badania różne (zbiorczo)
« Odpowiedź #133 dnia: Maj 07, 2016, 22:02 »
Plamy na Zeta Andromedae
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409527,astronomowie-zaobserwowali-plamy-na-powierzchni-innej-gwiazdy-niz-slonce.html

Astronomowie zaobserwowali plamy na powierzchni innej gwiazdy niż Słońce
07.05.2016

 Międzynarodowy zespół astronomów użył najnowocześniejszych technik obserwacyjnych do uzyskania obrazu struktur na powierzchni gwiazdy odległej o 181 lat świetlnych od Ziemi. Dostrzeżono struktury odpowiadające plamom słonecznym.
Publikacja ukazała się w najnowszym wydaniu czasopisma „Nature”.
 
Badacze prowadzili obserwacje techniką interferometrii, dzięki której światło zbierane przez kilka osobnych teleskopów jest łączone razem, aby uzyskać większą zdolność rozdzielczą obrazu. Otrzymuje się wtedy rozdzielczość taką, jakby miał teleskop o średnicy równej odległości pomiędzy skrajnymi instrumentami. W przypadku opisywanych obserwacji było to 330 metrów.
 
Zbadana gwiazda to Zeta Andromedae, widoczna w gwiazdozbiorze Andromedy. Naukowcy uzyskali obrazy jej powierzchni w trakcie 18-dniowego cyklu rotacji gwiazdy. Zaobserwowano plamy na gwieździe – odpowiednik dobrze znanych plam na Słońcu (ciemniejszych obszarów, które są chłodniejsze niż reszta powierzchni Słońca oraz są związane z silnym polem magnetycznym). Jednak sposób zachowania się plam na powierzchni gwiazdy Zeta Andromedae zdecydowanie różni się od plam słonecznych. Badacze przypuszczają, że obserwujemy sytuację, jaka zachodziła w przypadku Słońca, gdy było ono młode. Na dodatek - jak wskazują - trzeba poprawić obecne teorie dotyczące wpływu pola magnetycznego na zachowanie i ewolucję gwiazd.
 
„O ile uzyskanie obrazów plam słonecznych było jednym z pierwszych odkryć, gdy Galileusz zaczął stosować teleskop do obserwacji astronomicznych, to skonstruowanie odpowiednich teleskopów umożliwiających uzyskiwanie obrazów plam na innych gwiazdach zajęło około 400 lat” - mówi John Monnier, profesor astronomii na University of Michigan (USA).
 
Jak mówią naukowcy, uzyskane przez nich obrazy pokazują plamy w obszarach biegunowych Zeta Andromedae. Oznacza to, że plamy nie są ograniczone jedynie do symetrycznych obszarów wokół równika, tak jak to ma miejsce w przypadku plam słonecznych.
 
„Zeta Andromeda ma plamy na obu półkulach, w bardzo różnych miejscach. Tego nie da się wytłumaczyć ekstrapolując teorie dotyczące pola magnetycznego Słońca” - komentuje Rachael Roettenbacher z University of Michigan.
 
Gwiazdę Zeta Andromedae można na niebie dostrzec nawet gołym okiem, aczkolwiek lepiej wykorzystać do tego celu lornetkę. Jest to gwiazda podwójna należąca do gwiazd zmiennych. (PAP)
« Ostatnia zmiana: Maj 07, 2016, 22:04 wysłana przez Orionid »

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 18242
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Astrofizyka - Badania różne (zbiorczo)
« Odpowiedź #134 dnia: Maj 17, 2016, 20:49 »
Artykuł szczegółowo prezentujący satelitę astronomicznego Łomonosow, który został wyniesiony w czasie inauguracyjnego startu z Wostocznego:

http://www.russianspaceweb.com/mikhailo-lomonosov.html

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Astrofizyka - Badania różne (zbiorczo)
« Odpowiedź #134 dnia: Maj 17, 2016, 20:49 »