Autor Wątek: Zawód Astronauta  (Przeczytany 34623 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 24226
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Zawód Astronauta
« Odpowiedź #30 dnia: Marca 22, 2013, 20:31 »
Bajaczysko,

zawsze się znajdą jacyś ludzie, którzy będą kręcić nosem i mówić "ale" czy też "po co to wszystko". Moim zdaniem zawsze warto - dla 'referencji' wysłuchać takich ludzi i gdzieś w głowie zanotować komentarze - mogą być przydatne. Nie oznacza to jednak, że koniecznie trzeba porzucić swoje marzenia i wrócić do szarości. :) Taki Clayton Anderson starał się kilka razy, zanim go przyjęto na szkolenie astronauty (MSS pewnie poda więcej przykładów).

Wracając do Twojego pomysłu - sądzę, że masz pewne (choć realistycznie - niewielkie, bo proces selekcji jest naprawdę ostry) szanse. W perspektywie najbliższych 10-15 lat możesz zostać:
- "typowym astronautą" z werbunku ESA czy NASA (do europejskiej ESA można składać wnioski, a czy Polak się dostanie do korpusu - to już inne pytanie :), choć astronauta z Danii z najnowszej grupy jest tutaj ciekawym punktem do rozmów),
- "komercyjnym astronautą" - kilka firm budujących swoje pojazdy wcześniej czy później będzie potrzebować ludzi je obsługujących
- "prywatnym astronautą" - po prostu zapłać za lot - wówczas będziesz turystą kosmicznym. Nie muszę dodawać, że to opcja dla tych, których rodzice są z Arabii Saudyjskiej. :)
- oraz, co celowo tutaj podam w oddzielnym punkcie - "suborbitalnym astronautą", czyli pilotem jakiegoś komercyjnego pojazdu suborbitalnego.

Do każdego z tych typów zawodów prowadzona będzie naprawdę ostra selekcja, w trakcie której medycy odkryją więcej o Tobie niż się sam spodziewałeś. :) Niech liczby same za siebie powiedzą - na IAC 2012 w Neapolu byłem na prezentacji o selekcji nowych astronautów ESA.  Z około 8400 nadesłanych aplikacji wybrano 22 kandydatów, z których ostatecznie wybrano 6 kandydatów na nowych europejskich astronautów. Większość z odrzuconych z przyczyn medycznych ludzi miało coś nie tak a to z ciśnieniem, a to z oczami, a to z błędnikiem - normalnie na Ziemi nawet się nie zauważa z tym problemów - kandydat na astronautę nie może charakteryzować się ryzykiem w wielu z tych dziedzin.

Osobiście wydaje mi się, że łatwiej zostać obrzydliwie bogatym przedsiębiorcą, którego stać na wycieczki w kosmos niż wpisać sobie do CV w polu zawód słowo "astronauta". :)

Offline mss

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 10769
  • he/him
    • Astronauci i ich loty...
Odp: Zawód Astronauta
« Odpowiedź #31 dnia: Marca 22, 2013, 20:49 »
Taki Clayton Anderson starał się kilka razy, zanim go przyjęto na szkolenie astronauty (MSS pewnie poda więcej przykładów).

Clayton Anderson starał się dokładnie 2 razy w latach 1996 i 1998 już z sukcesem, jednak lepszym przykładem wytrwałości jest astronauta Mike Fossum, który próbował aż 5 razy (w latach 1987-98, za wyjątkiem roku 1996) tak samo jak astronautka Shannon Walker (1994-2004) !

O najnowszym wyborze astronautów NASA grupa 21 warto poczytać pod linkiem.

« Ostatnia zmiana: Marca 22, 2013, 21:34 wysłana przez mss »
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" - Albert Einstein (1879 - 1955)

Offline Air Q

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1895
Odp: Zawód Astronauta
« Odpowiedź #32 dnia: Marca 22, 2013, 23:04 »
Jak sobie wyznaczasz jakiś cel do trzeba do niego dążyć. Nawet jeśli nie polecę w kosmos a będę po naprawdę dobrych studiach to bez problemu znajdę pracę gdzieś indziej albo chociażby w ESA ale już nie jako astronauta. Fakt, ciężko się dostać ale... mnie to nie obchodzi ;) Żadnego ryzyka nie podejmuję przy przyszłym składaniu aplikacji. A nawet chociażby to warto ryzykować :)
Nie bójcie się ustawiać jakiś celów w życiu. Nie bądźcie pesymistami. Nie myślcie, że jestem człowiekiem, który widzi wszystko przez różowe okulary. Jestem realistą z nutką optymizmu :)
Z pesymistycznym podejściem za wiele się nie osiągnie bo zawsze będzie jakieś "ale".
Dobrze kombinujesz...  :)
"One could write a history of science in reverse by assembling the solemn pronouncements of highest authority about what could not be done and could never happen."
http://qt.exploratorium.edu/mars/opportunity
Sprawdź SOL: http://www.greuti.ch/oppy/html/filenames_ltst.htm

Offline Matias

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 8033
Odp: Zawód Astronauta
« Odpowiedź #33 dnia: Marca 22, 2013, 23:55 »
Jak sobie wyznaczasz jakiś cel do trzeba do niego dążyć. Nawet jeśli nie polecę w kosmos a będę po naprawdę dobrych studiach to bez problemu znajdę pracę gdzieś indziej albo chociażby w ESA ale już nie jako astronauta. Fakt, ciężko się dostać ale... mnie to nie obchodzi ;) Żadnego ryzyka nie podejmuję przy przyszłym składaniu aplikacji. A nawet chociażby to warto ryzykować :)
Nie bójcie się ustawiać jakiś celów w życiu. Nie bądźcie pesymistami. Nie myślcie, że jestem człowiekiem, który widzi wszystko przez różowe okulary. Jestem realistą z nutką optymizmu :)
Z pesymistycznym podejściem za wiele się nie osiągnie bo zawsze będzie jakieś "ale".
Dobrze kombinujesz...  :)

Też tak uważam, trzeba iść po swoje i nie przejmować się tymi, którzy uważają Twoje podejście za "cyrkowe" :)

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Zawód Astronauta
« Odpowiedź #33 dnia: Marca 22, 2013, 23:55 »

Offline Trafiony

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 360
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Zawód Astronauta
« Odpowiedź #34 dnia: Marca 23, 2013, 00:57 »
Moje doświadczenie życiowe mówi mi ( a latek mam sporo), że zbyt mocne przypięcie się do jakiegoś odległego celu prowadzi do błędów, a nawet katastrof. Oczywiście mamy ideologię racjonalistyczną, niektórzy twierdzą że wszystko możemy przewidzieć i zaplanować. Są w błędzie. Nawet nie mamy pewnych prognoz pogody na 4 dni. A jako młody człowiek wtedy (lata 70te) pamiętam - amerykanie uruchomili wielki program badawczy, aby takie prognozy mieć. Potem pojawiły się teorie o skrzydłach motyla. Tyle możemy, motyl zmacha skrzydłami i nasze prognozy biorą w łeb  ;D. Takie życie.
A ten generał Medaris co wysłał w kosmos pierwszego amerykańskiego satelitę (z ryzykiem wielu lat w kryminale, budując w tajemnicy rakietę i satelitę działał wbrew rozkazom), to później na starość został księdzem. Jakie dziwne są losy ludzi. Tego nie da się tak zaplanować.
« Ostatnia zmiana: Marca 23, 2013, 01:00 wysłana przez Trafiony »

Offline Matias

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 8033
Odp: Zawód Astronauta
« Odpowiedź #35 dnia: Marca 23, 2013, 11:06 »
Moje doświadczenie życiowe mówi mi ( a latek mam sporo), że zbyt mocne przypięcie się do jakiegoś odległego celu prowadzi do błędów, a nawet katastrof.

Tak, dlatego kluczem do sukcesu jest umiejętne dobranie celów krótkoterminowych i średnioterminowych, które po ewentualnym osiągnięciu doprowadzą do tego co sobie wyznaczyliśmy w postaci głównego celu. W ten sposób nie tracimy zapału, nie wypalamy się i osiągnięcie wielkich rzeczy staje się możliwe.

Offline JSz

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6854
Odp: Zawód Astronauta
« Odpowiedź #36 dnia: Marca 23, 2013, 12:30 »
Kolego Trafiony - piszesz nie bardzo na temat. Nasz młody kolega Bajaczyskooo wyznaczył sobie cel jak najbardziej realny, choć niezmiernie trudny, statystycznie rzecz biorąc niemal niemożliwy do osiągnięcia. Chodzi o dotarcie do bardzo elitarnego zawodu. Nie ma to nic wspólnego ani z prognozami meteorologicznymi ani z tym, że Medaris został księdzem. Gdyby Bajaczyskooo zaplanował sobie, że poleci na Marsa, to Twoje uwagi można by do tego przypadku odnieść. Ale tu chodzi o zawód, do którego chce dojść w sposób racjonalny. Prawdopodobnie mu się nie uda, czego ma świadomość, ale dzięki temu dążeniu ma szansę na inne zyski, jak pisze - np. pracę w innym zawodzie, który też go interesuje.

O ile Bajaczyskooo zacznie realizować swój cel, kibicuję mu. Nie podoba mi się, gdy młodzi ludzi nie mają żadnych ambicji pozamaterialnych. Oni to już na sto procent nie dojdą do niczego wartościowego (w naszym rozumieniu).

Offline ekoplaneta

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 8799
Odp: Zawód Astronauta
« Odpowiedź #37 dnia: Marca 23, 2013, 15:18 »
A ten generał Medaris co wysłał w kosmos pierwszego amerykańskiego satelitę (z ryzykiem wielu lat w kryminale, budując w tajemnicy rakietę i satelitę działał wbrew rozkazom), to później na starość został księdzem. Jakie dziwne są losy ludzi. Tego nie da się tak zaplanować.

Hmm A propos Medarisa to kto to? Z tego co wiem, to von Braun chciał budowac rakietę (a dokładniej pisząc dodać kolejny stopień, żeby móc osiągnąć orbitę) dla pierwszego satelity USA, ale go administracja Eisenhovera powstrzymywała, bo chcieli, żeby pierwszy amerykański satelita był cywilny a nie wojskowy....
O Medarisie pierwsze słyszę, choć chętnie bym się więcej dowiedział  :)

Offline JSz

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6854
Odp: Zawód Astronauta
« Odpowiedź #38 dnia: Marca 23, 2013, 16:43 »
O Medarisie pierwsze słyszę, choć chętnie bym się więcej dowiedział  :)

http://en.wikipedia.org/wiki/John_Bruce_Medaris

O Medarisie i jego wkładzie w rozwój astronautyki po polsku można znaleźć w świetnej książce Brzezińskiego:



Zakup: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,2347,Wschod-czerwonego-ksiezyca

Offline Bajaczyskooo

  • Zarejestrowany
  • *
  • Wiadomości: 9
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Zawód Astronauta
« Odpowiedź #39 dnia: Marca 24, 2013, 19:44 »
Jeśli chodzi o mnie to mogą być problemy z przejściem testów medycznych. Mam trochę krzywy kręgosłup. Na pewno znajdą się ludzie którzy mają lepszą, że tak to ujmę, sprawność fizyczną. Nie mam jakiś poważnych problemów ale astronauta musi być pod tym względem idealny jak mnie mam ;) Jeszcze jest sporo "wiosenek" przede mną także powinno się poprawić. No cóż.. tak jak pisałem już wcześniej, najwyżej znajdę inny równie pasjonujący zawód :)

Dzięki za pomoc!
Pozdrawiam :)

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Zawód Astronauta
« Odpowiedź #39 dnia: Marca 24, 2013, 19:44 »