Bigelow kilka lat temu rozmawiał z różnymi potencjalnymi klientami i wyszło na to, że jakieś zainteresowanie jest, chociaż nie ogromne. Nie tylko kraje arabskie, gdzie są "luźne" pieniądze, ale także takie kraje jak np. Kanada byłyby tym zainteresowane.
Ale na razie wszyscy traktują to prawdopodobnie jako obiecywanie gruszek na wierzbie. Za kilka lat, gdy taka możliwość stanie się realnością, będzie wiadomo coś bardziej pewnego o tym, czy pomysł wypalił. Dla potencjalnych klientów, którzy mogą wynająć taki moduł o pojemności ISS tylko dla siebie, jest to atrakcyjne, ponadto, zwłaszcza na początku, da im potężny PR. Ale z drugiej strony, to miejsce na ISS tak naprawdę nobilituje...