Trochę to dziwne, wydawało mi się, że właśnie silnik miał być dawno gotowy pod SS2. Żeby przez tyle lat nie ukończyć najważniejszego elementu od którego zależy praktycznie wszystko?
O kłopotach z silnikiem RM2 mówi się, chociaż nieoficjalnie, od kilku lat. Wprawdzie Branson zaprzeczał, ale nawet chyba w tym wątku o tym pisaliśmy. Mówiło się nawet, że silnik trzeba będzie projektować od początku.
Prawie 7 lat budują ten silnik i jeszcze go nie dopracowali?Chyba nic z tego im nie wyjdzie.Nie rozumiem ludzi którzy dają Bransonowi zaliczki na bilet.
Branson od niemal 10 lat niezmiennie powtarzał, że "za dwa lata". No, ostatnio skrócił ten termin do roku. Ludzie mu uwierzyli, gdyż jest przekonujący medialnie, a przy tym - co ważne - jest człowiekiem sukcesu. Czyli potrafi dopiąć swego. Kłopotów z silnikiem jednak samą siłą woli się nie pokona.
Ale chciałbym, żeby SS2 poleciał nareszcie w kosmos...
PS. Poszperałem. W tym wątku o kłopotach (czy początkowo pogłoskach o kłopotach) z RM2 piszemy już od maja 2011 r.