Nic konkretnie nie napisali. Pewnie po zakończeniu kolejnego etapu badań, a te są podzielone zdaje się na tygodniowe cykle, ale wątpię, żeby wszystkie dane szły do szybkiej obróbki "dla publiki". Zresztą z obserwacji planet zdjęć jako takich raczej bym nie oczekiwał.