Właśnie przerabiam program, żeby nadawał w DTMF przez PMRy.
Podczas wznoszenia - minuta nadawania, 5 min ciszy (nie za długo? Nie wiem czy nie zrobić 1/1)
I tu rodzi sie pytanie - jak dlugo spada gondola? Jakie dac czasy? Moze sie nie bawić jednak w rozróżnianie częstości nadawania przy wznoszeniu/opadaniu tylko ustawić na co 40sek na 40sek.
A teraz sama ramka:
- 3 sek impuls (identyfikator poczatku ramki oraz aby delikwent trzymający antenę zdążył ją w miarę dokładnie naprowadzić na gondolę)
dlugosc_geogr;szer_geogr;wysokosc;gps_valid;cisnienie;zasilanie1;zasilanie2
Przy czym zasilanie jest reprezentowane 1 cyfrą od 0 do 9 (dokładna wartość nie jest nam potrzebna, ta będzie w logach, wystarczy nam orientacyjna, żeby tylko wiedzieć co się dzieje),
W sumie maksymalnie 36 znaków + przerwy. Czas nadawania pelnej ramki to 3sek + (36x2+2 *0,1)s = 10,2 sek (co wydaje mi się nie jest specjalnie dużo) podczas 40sek nadawania odbierzemy 3 pełne ramki.
Oczywiście zakładam że w 100 ms układ (a może karta dźwiękowa) będzie w stanie zdekodować nadawany znak. Jeśli nie - czasy się wydłużą.
Co wy na to?
Aha, po dlugich i owocnych obradach z samym soba

wymyslilem ze do dekodowania DTMFu uzyje... karty dzwiekowej (odpadnie problem z portami lpt lub rs232 do komunikacji). Moj programik wiec zostanie wyposazony w kolejna funkcje, dekodera dtmf jak dobrze pojdzie z wizualizacja wynikow na google map.