Planowane na dzień dzisiejszy, na godzinę 18:58 CEST, dokowanie rosyjskiego bezzałogowego statku towarowego Progress 38P do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, zostało odwołane! Automatyczna sekwencja dokowania została przerwana w momencie utraty łączności, na 25 minut przed zacumowaniem do stacji ISS.Nagłówek artykułu z dnia 2 lipca 2010 roku.
Całość tutaj.(napisano 2 i 4 lipca)Ostatni raz abort dokowania miał miejsce 16 lat temu

(w sierpniu 1994) Także mamy okazję oglądać z dawna nie widzianą sytuację.
Warto tutaj też przytoczyć historyczny fakt, kiedy Progress M-34 zderzył się ze stacją Mir w 1997 roku. Uszkodzony wtedy moduł Spektr już nigdy nie był odwiedzany przez załogę - służył jedynie za moduł energetyczny (wciąż produkowano energię dzięki jego panelom). Ten dokument naprawdę zrobił na mnie wrażenie, była tam też swego rodzaju (tylko amerykańskiego astronauty chyba) ewakuacja do Sojuza, natomiast po całym zdarzeniu na Mirze zapadły egipskie ciemności - nie działało nic (zwłaszcza te dające o sobie znać wentylatory!), załoga słyszała tylko własne oddechy. Dla nierozumiejących po angielsku, moment zderzenia od 3:30 :
---
Czytając nsf natknąłem się na ciekawe spostrzeżenie kojarzone z pytaniem czemu Progress M-06M/38P znajduje się teraz przed ISS? Otóż w momencie abortu uruchomił się automatyczny program wymijania, budując bezpieczny dystans i wyprzedzając ISS. Kosztuje to mniej paliwa, niż całkowite zastopowanie manewru oraz wycofania na bezpieczną odległość (a warto wiedzieć, że wynosiła ona maksymalnie około 300 kilometrów, teraz już spada - Progress ponownie się zbliża do ISS).
Dzisiaj (no właściwie to wczoraj - w sobotę) miało miejsce spotkanie rosyjskich (Roscosmos) i amerykańskich (NASA) menadżerów od programu ISS w celu dokładnego wyjaśnienia zaistniałej sytuacji oraz potwierdzenia drugiej próby dokowania, która będzie miała miejsce o godzinie 18:10 CEST (polskiego czasu). Podjęta zostanie próba automatycznego dokowania - jak przekazuje zasępca chiefa RSA - Davydov. Ofkorz NasaTv będzie prowadziła relację z tego wydarzenia, która rozpocznie się o 17:30 CEST.
Dużo więcej już wiemy odnośnie wczorajszego abortu. Tak mogło to wyglądać chronologicznie :
- transmiter wizji TV manualnego systemu dokowania (TORU) w module Zvezda po aktywacji przez załogę, wszedł w interferencję z przesyłem informacji pomiędzy dwoma elementami automatycznego systemu dokowania (KURS-A na Progressie, KURS-P na Zvezdzie),
- KURS-A na statku Progress zinterpretował tę interferencję jako konflik poleceń w stosunku do zaprogramowanych komend, zainicjowana została tym samym komenda "cancel dynamic operations", która zarządziła minięcie stacji i uzyskanie bezpiecznej separacji od ISS.
Potwierdzono, że system KURS w piątek działał poprawnie i nie było z nim problemów, jak na początku sądzono. Rosyjscy przedstawiciele są przekonani, że niedzielne dokowanie odbędzie się bez dalszych problemów. Nie będzie jednak włączany system TORU (aby nie doszło do powtórzenia sytuacji z interferencją).
Progress 38P wykonał dwa poprawne odpalenia swoich silników w piątkową noc, dzięki którym statek został wprowadzony na orbitę parkingową w odległości około 300 kilometrów od ISS. Dodatkowy manewr został wykonany w sobotę rano, i dzięki niemu bezzałogowy statek znowu podchodzi bliżej stacji.
Progress zadokował mimo wszystko poprawnie 4 lipca o godzinie 18:18 (fizyczny kontakt) - ponoć rosyjscy kontrolerzy wprowadzili na przestrzeni ostatnich dwóch dni pewne poprawki do komputera Progressa. Także może tak rozwiązano problem interferencji.
Jest potwierdzenie wysunięcia próbnika, także jest już sztywne połączenie. W następnej kolejności zostaną zamknięte zatrzaski/zawiasy, a później przeprowadzone testy szczelności. Otwarcie włazów około 20:30 CEST i załoga będzie miała świeże owocki na kolację

Tym samym wszystkie cztery porty po rosyjskiej części ISS są zapełnione, co widać na poniższym schemacie :