Hejka, nie narzekajcie.
O 12:55 zachciało mi się siku ale "NIE BO ZARAZ WCHODZIMY NA ANTENĘ".
Myślę sobie "spoko - po 13:15 będzie po antenie. Wytrzymam".
Jest 14:46. A ja cały czas podpięty pod mikrofon i z napięciem (dosłownie) oczekuję wznowienia odliczania tuż za kamerami.