Ani Galileo ani Cassini nie zrobiły aerobraking. Aerobraking to jak na razie tylko Mars i (testy) Wenus.
Pluto Express miał byś orbiterem? Z tego co się orientuję, to miał być tylko przelot...
Dziękuję za sprostowanie moich błędnych informacji. Czyli Galileo i Cassini hamowały silnikami chemicznymi?
Pluto Express miał przelecieć koła Plutona, z tego przynajmniej co pamiętam z lat 90-tych.
Ja mam taką wizję sondy np. zewnętrznego Układu Słonecznego.
Budujemy sondę z zasilaniem które będzie napędzało silnik jonowy: jądrowe, słoneczne lub inne. Następnie po budowie, testach wysyłamy w kosmos. Najpierw sonda rozpędza się tak, żeby dotrzeć do celu. W pewnej odległości, np. w środku podróży sonda obraca się i silnikami wprzód trasy zaczyna powolutku wyhamowywać, tak, żeby blisko celu, przykładem sondy Dawn wejść na orbitę Plutona, Neptuna czy Urana, albo któregoś z księżyców gazowych gigantów. Po zbadaniu jednego celu, uruchamia silniki i leci ku celowi kolejnemu np. innemu z księżyców danej planety giganta.