Głosów w sumie: 23
Głosowanie skończone: Sierpnia 06, 2019, 10:15
Rogal i 12 Gości przegląda ten wątek.
Witam , Mam pytanie do szanownych forumowiczów . Jak to jest z tymi raptorami .Praktycznie każdy pierwszy static fire kończy się awarią jakiegoś silnika , jednak po wymianie nie dość ,że static fire się udaje to nowe silniki potrafią dobrze działać przez długi czas testu starshipa( do momentu lądowania - też wychodzi na to ,że problemem nie są silniki tylko ciśnienie paliwa ) .
Cytat: 19Grzesiek77 w Marca 17, 2021, 16:56Witam , Mam pytanie do szanownych forumowiczów . Jak to jest z tymi raptorami .Praktycznie każdy pierwszy static fire kończy się awarią jakiegoś silnika , jednak po wymianie nie dość ,że static fire się udaje to nowe silniki potrafią dobrze działać przez długi czas testu starshipa( do momentu lądowania - też wychodzi na to ,że problemem nie są silniki tylko ciśnienie paliwa ) .Raptory są tak samo prototypowe jak starship. Po to są testy. A przy testach wszystko pracuje na granicy chaosu.
Przeprowadzono już trzy testy w locie , jeżeli dobrze pamiętam to zawsze na początku jest/był problem ze static fire. W sensie ,że trzeba wymienić jakiś silnik . Skoro po teście static fire w SN 8 był problem z silnikiem i go wymieniono na nowy który potem okazał się w porządku , potem był start i co by nie mówić właściwe działanie silników to czy nie powinno być tak ,że przy SN 9,10 już nie powinno być tych samych problemów przy static fire jak przy SN 8 ?
Wydaje mi się, że nie musiało być wprost awarii w trakcie testu statycznego, tak jak padło w poście wyżej - może silnik pracował w parametrach przekraczających jakieś wytyczne/limity. W samym locie w górę może to być niemal niezauważalne, np. będzie trochę mniejszy ciąg któregoś z motorów
Ponoć zamieniono też paliwo miejscami i CH4 będzie na dole a LOX na górze, ale to przypuszczenia obserwatorów.