Tak chciałbym troszkę uporządkować stan wiedzy którą mamy na temat Starshipa. To co przewijało się w postach w całym ubiegłym roku i w tym to głównie trzy mankamenty,- poszycie, udźwig, i tankowanie na orbicie. Rozumiem że po tym teście stan poszycia się znacząco poprawił chociaż jeszcze nie jest idealny. Wraz z nowymi Raptorami 3 udźwig też jest większy chociaż nie do takiego stopnia o którym mówił Lion. Testowanie tankowania orbitalnego jeszcze jest przed nami. Starship najpierw musi osiągnąć regularność w lotach orbitalnych. Należałoby sobie zadać pytanie w związku z tym ostatnim testem czy te usterki które widzieliśmy w sekcji silnikowej wynikały jakiegoś poważnego błędu konstrukcyjnego, czy też to są bolączki w związku z powstaniem w zasadzie nowej wersji Starshipa V3 ? Większość komentarzy które czytam mówią o tym że zastosowanie nowych silników zmieniło zupełnie lot całej rakiety. Zwyczajnie ciąg po prostu się zwiększył. Wydaje się że wystarczy zmienić sposób sterowania silnikami w początkowej fazie lotu. Myślę że nie jest to kwestia nie do przeskoczenia której nie da rady naprawić w ciągu następnych dwóch testów. Najprawdopodobniej powtórzy się scenariusz z ubiegłego roku w którym to kolejne poprawki doprowadziły do zadowalającego stanu tych ostatnich jesiennych testów wersji V2. Do lotów orbitalnych ze Starinkami naprawdę już niewiele zostało. Jeśli spacex poszerzy sobie możliwości wynoszenia w starlinków o te 60 egzemplarzy co dwa miesiące na początku ,to znacząco to poprawi parametry prędkości przesyłu danych w tej konstelacji. A to może się znacząco przyczynić do zwiększonej liczby klientów tej sieci. Równocześnie datą możliwość wprowadzania zmian i poprawek. Dlatego ja jestem optymistą co do tego systemu wynoszenia i myślę że w przyszłym roku już będziemy się cieszyć z lotów operacyjnych.