Jasne, lobbing jest bardzo ważny. I tu pewnie należy się ukłon w stronę Ministerstwa Rozwoju. Problem w tym, że sam start projektu był chyba kilka razy odwlekany i zaliczył chyba roczne opóźnienie. Dlaczego się tak stało nie wiem. Prawdziwych problemów należy się jednak spodziewać po zakończeniu fazy B, gdy projekt nie będzie wymagał kilku milionów finansowania, ale kilkudziesięciu. I wtedy wszystkie rączki lobbersów na pokład. Pożyjemy zobaczymy.