Trochę mylący tytuł notki prasowej, bo ze słów wiceministra Dardzińskiego wynika, że brakuje w Polsce wykwalifikowanej kadry kierowniczo-zarządczej, która ma wiedzę z zakresu biznesowego i technicznego. Z tytułu wynika, że brakuje specjalistów w wąskich dziedzinach (fachowców) a nie osób multidyscyplinarych.
Jednak trudno mi sobie wyobrazić jak sterowanie państwa może stworzyć takie osoby. To by musiało zmienić cały system edukacji, gdzie jest bardzo silny podział na specjalności i dychotomię (a właściwie trójpodział) między naukami matematyczno-fizycznymi a przyrodniczymi, a społeczno-kulturalnymi i program jest narzucany studentom z góry, żeby każdy profesor miał w razie czego "etat".