Pomysłów jak ściągnąć kapitał na Marsa trochę jest - pamiętajcie, że Musk zakłada możliwość regularnych lotów na Ziemię (więc zapewne to istotny element planowanej gospodarki)
- turystyka (pół roku na "luksusowym" statku wycieczkowym + 2 lata na Marsie i powrót na Ziemię);
- rozrywka ("reality show" i sprzedawanie licencji - tylko na polskiej edycji TVN zarobił kilkaset mln zł);
- edukacja (studenci najlepszych uczelni na badaniach Marsa - stać na to szejków, trochę uniwersytetów z USA);
- państwa i megakorporacje które będą chciały wysłać tam swoich ludzi, którzy będą tam testowali różne rzeczy;
- kolekcjonerzy (przywożenie pamiątek z marsa, zostawianie tam ciał/prochów, przywożenie rzeczy na Marsa);
- nowe produkty - nowe narzędzia do telemedycyny, nowe drukarki 3d "przetestowane na Marsie";
+ pewnie drugie tyle z których sobie dzisiaj nie zdajemy sprawy;
Nijak tego nie widze, bo wysłanie na marsa jednej rakiety z tym wszystkim to koszt wyjdzie koło miliarda(wszystkie lądowniki/powrotniki, oraz ogromna ilość paliwa do tego) no może przy możliwościach Muska to zejdzie do 500 mionów, no ale to i tak bardzo dużo i jakoś nie widze szans żeby tyle zebrać.
Oczywiście ze 2 loty to może i by się dało w ten sposób zrobić, bo jeden kosmiczny turysta da 100 milionów i poleci, jakiś instytut uczelnia czy coś podobnego da kolejne 100 milionów i też ktoś od nich poleci, no ale co dalej? przecież na dłuższą mete to tak nie da rady.
Przy tych wszystkich ekonomicznych dywagacjac pojawia się natomiast podstawowe pytanie, a właściwie problem - czy ludzie urodzeni na Marsie byliby w stanie normalnie funkcjonować w warunkach grawitacji 3 x słabszej od ziemskiej, czy organizm, który w końcu ma "zakodowany" prawidłowy rozwój w warunkach 1G, potrafiłby przystosować się do takich warunków.
A jeśli każdy by założył na siebie zrobione z jakiegoś metalu odpowiednio ciężkie ubranie.
Czy to wtedy by nie rozwiązało problemu?
Ciekaw jestem generalnie tego, w jaką stronę potoczy się ewolucja człowieka eksplorującego i osiedlającego się na ciałach Układu Słonecznego. Po jakim czasie człowiek stanie się na tyle przystosowany do tych zmiennych warunków ciążenia i na ile pozwoli mu na to natura,.
Ewolucja działa dosyć polowi, i takie dostosowanie się do marsjańskich warunków,w by trwało może i nawet miliony lat.
Załączony obrazek z opracowania Muska odnośnie analogii z N1.
Na co aż tyle silników?

Z tego co pamiętam to był czy nawet jest projekt rakiety tylko z jednym silnikiem.
Więc jak tam dało rade to może i tutaj by było tak samo.