Autor Wątek: Misja minimalna - gondola  (Przeczytany 36970 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline symndz

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 42
  • This bus stops here except on Tuesdays in February
Odp: Misja minimalna - gondola
« Odpowiedź #30 dnia: Sierpnia 04, 2010, 12:59 »
2. Układ wykonawczy, z własnym zasilaniem i autopodtrzymaniem oraz elementem odcinającym linkę. Ten układ wykonał kolega Symndz.
dokladnie tak

co do "wykonania" to wykonałem kilka prob odcinania wiec jestem w stanie zrobic elektro-mechanike gdy nadejdzie pora :) a jak wynika z konwersacji na pw i forum, bede dublował sam układ wyzwalacza odcinania (nazwijmy to timerem).

Widzę, że obaj bardzo chcą zrobić całość
bynajmniej :) w czesci tekstow bardziej chciałem wskazac jak uniknąc porażek z nowa konstrukcja, ze trzeba wczesniej przemyslec sprawy zamiast wkładania energi w optymistyczny pęd, ze czasem wiecej nie oznacza lepiej, itp. Takie truizmy odniesione do konkretnych przypadkow. Jesli kolega Skrzyp zajmuje sie elektronika, nie moim zamiarem jest go "wyreczac" :) a wspomoc jedynie.

Czy takie postanowienia są do zaakceptowania?
jak nie jak tak :)


Pierwsza: Układ wykonawczy odcinacza
Co myślicie by kawałkiem odpowiednie wygiętego druta (w taką sprężynę) zapewnić równy nacisk i parcie przewodu na linkę by odcięcie szło gładko i prostopadle?
:) prosze narysuj bo nie do konca wiem co masz na mysli. Prawde mowiac wogole :)

Druga sprawa: Moja propozycja stabilizatora
a przemyslenia? ..

Pozdrawiam
Marcin

ps. symndz wymiawia sie marcin :D
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 04, 2010, 13:05 wysłana przez symndz »

Offline Jarek

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 288
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Misja minimalna - gondola
« Odpowiedź #31 dnia: Sierpnia 05, 2010, 01:37 »
Witam!
 Wprawdzie jakiś czas temu wyłączyłem się oficjalnie z aktywnego udziału w pracach, ale staram się śledzic postępy. Parę uwag w kwestii gondoli w zwiazku z dyskusją powyżej:
1) Układ wykonawczy odcinacza gondoli MUSI mieć całkowicie odrębne zasilanie [osobna bateria]. Właczenie spirali grzejnej spowoduje ogromne obciążenie baterii. W przypadku osobnej nie ma to zadnego znaczenia, nawet korzystne jest jej znaczne rozładowanie. Spirala zgasnie samoistnie, co stanowi znaczne uproszczenie układu i wzrost niezawodności. Natomiast próba zasilania jej ze wspólnego dla pozostałych układów źródła spowoduje załamanie ich zasilania -albo w wyniku przeciazenia i spadku napięcia, albo w wyniku wyczerpania baterii przed lądowaniem.
2) Projektowany statecznik(i) dla gondoli nie ma sensu fizycznego, jest całkowice zbędny i szkodliwie zwiększa masę. W poziomie balon BĘDZIE całkowicie nieruchomy względem otaczajacego strumienia powietrza. Moga jedynie działać chwilowe, niewielkie i ZMIENNE momenty sił obracających balon, spowdowane jakimiś lokalnymi niejednorodnosciami tego strumienia [zawirowania].Powodować będą one conajwyżej powolne, chaotyczne obroty balonu. Wobec tego ten statecznik niczego nie ustabilizuje. Tym bardziej,że jego rozmiary będą znikome w porównaniu z powłoka balonu [zwłaszcza na dużej wysokości]. A to na nią beda głownie działać najwieksze  tego typu siły, przenoszone potem skrętnie na linkę balonu. Jedyne, co teoretycznie zmniejszyłby symetryczny układ takich stateczników, to częstotliwość drgan skrętnych gondoli jako wahadła torsyjnego [skrętnego]. Ale wg. mnie nie ma takiej potrzeby, bo  w przypadku ponad kilogramowej masy wiszącej na kilku metrach cienkiej linki okres drgań własnych jest na pewno liczony w wielu sekundach, a tu poza tym mamy jeszcze potężny naturalny tłumik w postaci balonu. Szkoda marnować jego nośność na zbędne elementy!
Pozdrawiam
-J.

Offline Leszek Szamocki

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 102
  • Elen sila lumenn omentielvo.
Odp: Misja minimalna - gondola
« Odpowiedź #32 dnia: Sierpnia 05, 2010, 08:44 »
2) Projektowany statecznik(i) dla gondoli nie ma sensu fizycznego, jest całkowice zbędny i szkodliwie zwiększa masę. W poziomie balon BĘDZIE całkowicie nieruchomy względem otaczajacego strumienia powietrza. Moga jedynie działać chwilowe, niewielkie i ZMIENNE momenty sił obracających balon, spowdowane jakimiś lokalnymi niejednorodnosciami tego strumienia [zawirowania].Powodować będą one conajwyżej powolne, chaotyczne obroty balonu. Wobec tego ten statecznik niczego nie ustabilizuje. Tym bardziej,że jego rozmiary będą znikome w porównaniu z powłoka balonu [zwłaszcza na dużej wysokości]. A to na nią beda głownie działać najwieksze  tego typu siły, przenoszone potem skrętnie na linkę balonu. Jedyne, co teoretycznie zmniejszyłby symetryczny układ takich stateczników, to częstotliwość drgan skrętnych gondoli jako wahadła torsyjnego [skrętnego]. Ale wg. mnie nie ma takiej potrzeby, bo  w przypadku ponad kilogramowej masy wiszącej na kilku metrach cienkiej linki okres drgań własnych jest na pewno liczony w wielu sekundach, a tu poza tym mamy jeszcze potężny naturalny tłumik w postaci balonu. Szkoda marnować jego nośność na zbędne elementy!

Jarku - to już tradycja :) ale nie zgadzam się.

Sam słusznie zauważasz, że to na balon będą oddziaływać największe siły poziome. Balon też pewnie wpadnie w rotację, ale postaramy się odseparować gondolę poprzez sprawny krętlik (łożyskowany) na linie nośnej. Ale balon to również spory opór aerodynamiczny (ok. 2m średnicy na starcie). Cały zestaw będzie miał masę ok. 4kg czyli sporą bezwładność. Poddany działaniu wiatru poziomego nie nabierze momentalnie prędkości jednakowej z otaczającą go atmosferą. Widać to doskonale na wielu filmach ze startów innych ekip - dość długo po starcie gondola nie wisi pionowo pod balonem - tylko jest wyraźnie odchylona w kierunku przeciwnym do kierunku lotu balonu. Masa tego skrzydełka będzie nieistotna - nie więcej niż 50 gram (ramka z balsy + mocna bibuła na poszycie - jak latawiec).

I wcale nie upieram się, że stanie się cud. Ale chcę zbadać praktycznie, czy dodanie takiego stabilizatora do gondoli wpłynie pozytywnie na jej zachowanie - ponieważ w próbach na modelach wyszło mi że TAK.

Pozdrawiam.
Pozdrowienia z Redy, N 54°36'39", E 18°21'25"

Offline Maquis

  • Bóg-Imperator ;)
  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 2251
  • Muhahahahaha
    • Kosmonauta.net
Odp: Misja minimalna - gondola
« Odpowiedź #33 dnia: Sierpnia 05, 2010, 10:40 »
Jarek - przecież gondola będzie podwieszona w sposób umożliwiający jej niezależny obrót...

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Misja minimalna - gondola
« Odpowiedź #33 dnia: Sierpnia 05, 2010, 10:40 »

Offline skrzyp

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 846
Odp: Misja minimalna - gondola
« Odpowiedź #34 dnia: Sierpnia 05, 2010, 10:48 »
Łożysko odpada z resztkami balonu, czy wraca z gondolą?
Bo jeśli odpada, to bidny ten co nim w glowe dostanie ;) a jeśli wraca z gondolą, to biedne te baterie słoneczne.
Chyba że łożysko jest malutkie.


Offline Maquis

  • Bóg-Imperator ;)
  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 2251
  • Muhahahahaha
    • Kosmonauta.net
Odp: Misja minimalna - gondola
« Odpowiedź #35 dnia: Sierpnia 05, 2010, 10:54 »
Baterie będą zalane żywicą, więc powinny wytrzymać - a jak nie... cóż, będzie nauczka na przyszłość ;)

Offline Leszek Szamocki

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 102
  • Elen sila lumenn omentielvo.
Odp: Misja minimalna - gondola
« Odpowiedź #36 dnia: Sierpnia 05, 2010, 12:14 »
Baterie będą zalane żywicą, więc powinny wytrzymać - a jak nie... cóż, będzie nauczka na przyszłość ;)

Łożysko będzie malutkie, ale też tanie jak barszcz. Kupię kilka sztuk i może sobie odpadać z liną. Baterie będą bezpieczne, a krętlik i tak musi być NAD odcinaczem, bo inaczej kable zasilające by się skręcały...
Pozdrowienia z Redy, N 54°36'39", E 18°21'25"

Offline rad

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 81
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Misja minimalna - gondola
« Odpowiedź #37 dnia: Sierpnia 05, 2010, 12:19 »
w jaki sposob bedzie poprowadzony przewod od zasilania do odcinacza ponad spadochronem? czy po odcieciu linki pozostaly jej fregment dochodzcy do gondoli wraz z rozgrzanym odcinaczem nie uszkodzi spadochronu, albo nie poplacze go(jak mowil Leszek sam przewod zasilajacy odcinacz bedzie gruby i ciezki)? jesli ryzyko ktore widze jest dla was istotne to czy korzystjac z propozycji Jarka nie zrobic oddzielnego zasilania dla odcinacza, ale umijescowionego nie w gondoli, a pomiedzy odcinaczem, a balonem? takie umijescowienie spowoduje ze nie beda platac sie grube przewody z rozgrzanym odcinaczem przy spadochronie badz SECE po odcieciu balonu, ale rodzi tez co najmniej dwa problemu. pierwszy to droga sygnalu od timera (ktory jest w gondoli i jak mniemam nikt nie chcialby go stracic umieszczjac poza gondola) do odcinacza. sygnal ten rozumiem idzie po przewodzie, wiec przepalenie linki spowoduje ze czesc linki od strony gondoli bedzie nadala polaczona z linka od strony balonu wlasnie przez ten przewod, wiec musilby byc bradzo cienki aby ulec zerwaniu po przepaleniu linki. mozna by to rozwiazac poprzez umieszenie calosci, czyli baterii i timera ponad spadochronem (i odcinaczem rzecz jasna), ale wtedy timer jest tracony.

drugi problem to to, co wspomnial skrzyp odnosnie wagi lozyska, ze taki zestaw baterii (+ ew. timer) po rozpedzeniu do okolo 200km/h podczas spadku swobodnego moglby wyrzadzic komus, lub czemus krzywde. rozwiazniem byloby tutaj umieszcznie drugiego, bardzo malego spadochronu dla zestawu baterie, timer, lozysko i resztek balonu, tak by spowolnic opadanie do bezpiecsznej szybkosci.
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 05, 2010, 12:21 wysłana przez rad »

Offline Maquis

  • Bóg-Imperator ;)
  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 2251
  • Muhahahahaha
    • Kosmonauta.net
Odp: Misja minimalna - gondola
« Odpowiedź #38 dnia: Sierpnia 05, 2010, 14:14 »
Łożysko odpada z resztkami balonu, czy wraca z gondolą?
Bo jeśli odpada, to bidny ten co nim w glowe dostanie ;) a jeśli wraca z gondolą, to biedne te baterie słoneczne.
Chyba że łożysko jest malutkie.

Powinno wracać z gondolą, bo spadochron zamocowałoby się powyżej.

Offline symndz

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 42
  • This bus stops here except on Tuesdays in February
Odp: Misja minimalna - gondola
« Odpowiedź #39 dnia: Sierpnia 05, 2010, 16:30 »
1) Układ wykonawczy odcinacza gondoli MUSI mieć całkowicie odrębne zasilanie [osobna bateria]. Właczenie spirali grzejnej spowoduje ogromne obciążenie baterii. W przypadku osobnej nie ma to zadnego znaczenia, nawet korzystne jest jej znaczne rozładowanie. Spirala zgasnie samoistnie, co stanowi znaczne uproszczenie układu i wzrost niezawodności. Natomiast próba zasilania jej ze wspólnego dla pozostałych układów źródła spowoduje załamanie ich zasilania -albo w wyniku przeciazenia i spadku napięcia, albo w wyniku wyczerpania baterii przed lądowaniem.
To takie Piekło idei kolega wnosi. Oczywiscie ze bedzie osobny pakiet bateri ale nie dlatego ze napiecie przysiadzie czy zuzyja sie baterie. Po prostu bezpieczniej, w koncu to amatorska misja. Nikt nic nie kaze a i specyfikacji za wiele nie ma. Z czasem mozemy dobrac tak baterie by bylo optymalnie, na razie jest zapas. Sam prad w granicach 1-2A zadnej bateri nie dusi do 0V :) I da sie łatwo dobrac baterie tak by zakladany pobor pradu nie wplynałby na prace reszty elektroniki.

Troszke krotochwilne uwagi w powyzszej materi padly z Twojej strony i pomimo ze docenia wszyscy ten wklad przez rozwianie watpliwosci, to mam nadzieje ze tak samo mylisz sie odnosnie statecznikow :) Nie jestem specem ani nawet amatorem w tej kwestii, jednak obserwacje materialow z innych gondoli pokazaly ze elementy obudów ktore działały ja stateczniki spowalniaja obrot wokolo osi gondoli.

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 24229
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Misja minimalna - gondola
« Odpowiedź #40 dnia: Sierpnia 05, 2010, 16:38 »
Moje osobiste zdanie jest takie, że te stateczniki łącznie z łożyskiem możemy przetestować. W końcu to misja minimalna - czegoś będziemy się uczyć! :)

Offline Maquis

  • Bóg-Imperator ;)
  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 2251
  • Muhahahahaha
    • Kosmonauta.net
Odp: Misja minimalna - gondola
« Odpowiedź #41 dnia: Sierpnia 05, 2010, 16:40 »
A teraz zauważyłem dopiero tekst Leszka odnośnie przewodów - fakt to jest pewien problem bo przewody mogłyby się splątać, albo co gorsza zablokować spadochron. Ile waży ten krętlik?

Offline skrzyp

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 846
Odp: Misja minimalna - gondola
« Odpowiedź #42 dnia: Sierpnia 05, 2010, 19:42 »
Na pocieszenie wam powiem ile waży nadajnik APRS, taki jak go fabryka stworzyła 500 g! Na szczęście to dużo blachy grubej stalowej posiada, więc łatwo da się odchudzić.
Bez blach 130g.
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 05, 2010, 21:40 wysłana przez skrzyp »

Offline symndz

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 42
  • This bus stops here except on Tuesdays in February
Odp: Misja minimalna - gondola
« Odpowiedź #43 dnia: Sierpnia 05, 2010, 23:36 »
Bez blach 130g.
spoko i tak nic ne zakloci i nic go nie wykryje:) to APRS

Offline Jarek

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 288
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Misja minimalna - gondola
« Odpowiedź #44 dnia: Sierpnia 06, 2010, 23:54 »
Zrobicie jak chcecie, ale muszę Leszku zauważyć,ze warunki Twojego eksperymentu nie oddają sytuacji ze swobodnym balonem. Dmuchałes na gondolę przyczepiona do zakotwiczonej linki. Z kolei to, co obserwujesz na zdjeciach startowych, to początkowa faza lotu, kiedy istotnie pozioma prędkość balonu różni się od prędkosci poziomego wiatru. Ale to zanika bardzo szybko i w końcu balon jest unoszony przez strumień powietrza. Jedyną siła, dzialająca w poziomie jest tarcie, czy raczej opór aerodynamiczny, który zanika do zera wraz z różnicą prędkości -to kwestia najbardziej elementarnej fizyki. Popatrz np. jak się zachowuja balony załogowe w powietrzu [nie przy starcie czy ladowaniu]-dostojnie dryfują w powietrzu. Jeśli popatrzysz na sekwencje zdjęć z aparatów montowanych w balonach bezzałogowych, jak nasz, to o ile zdjęcia sa robione przez cały lot [tak było np. w locieie Cygnus2], widac wyraźnie,ze zakłocenia w połozeniu horyzontu w kadrze w zasadzie [pomijam możliwosc jakiś przypadkowych turbulencji] dotycza tylko krótkiego czasu po starcie i po peknieciu/odcieciu balonu... Z reszta w tej kwestii niech rozstrzygnie praktyk, czyli kolega Copernicus.
 Co do odcinacza to z tego co wiem, wiekszość konstruktorów robi własnie tak, jak proponuje Leszek, czyli układ  i zasilanie w gondoli,a spirala na szczycie spadochronu, połączona kablem. To ma przenieść tylko kilka amper, spirala ma się rozżarzyć, nie spalić. Przewód nie musi być gruby. Istotnym problemem jest mocowanie spirali -lutowanie można wykluczyć. Trzeba chyba wykorzystać metalowe zaciski [z wtyków?] do łączenia drobnych przewodów w układach elektrycznych, może takie plastikowe listwy-złączki z metalowym zaciskiem na śrubkę, czy raczej odcięty fragment takowej. Mozliwych rozwiązań jest cała masa. Można np. rozseparować na pół cm jakąś plastikowa przekładką zaizolowane końce przewodu, by nie groziło zwarcie, a kolejne pół cm  wyżej po prostu 2 kawałkami blaszki zacisnać razem odpowiednie końce przewodu i spirali.
Pozdrawiam
-J.

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Misja minimalna - gondola
« Odpowiedź #44 dnia: Sierpnia 06, 2010, 23:54 »