Cała procedura wygląda strasznie absurdalnie. Rosjanin nie umiał przez ponad 10 minut obsłużyć kamery, a potem kilka minut męczył się z cążkami. Gdy udało mu się wyjąć kawałek próbki, to ta mu wypadła. Mam wrażenie, że udziela się w tych przypadkach ogromne zmęczenie i stres po chyba 6 godzinach spaceru.