W tym podlinkowanym przekazie wideo, mowia ze planeta (po raz kolejny) ciagle zwrocona jest jedna strona do gwiazdy... I co ciekawe pozytywnie sie o tym wypowiadaja, argumentujac, ze taki uklad zapewnia cale mnostwo stabilnych stref, gdzie moglyby potencjanie ewoluowac bardzo zroznicowane formy zycia.
Tymczasem cos mi sie przypomina, ze chyba nawet na tym forum, przy okazji jednej z poprzednich "drugich ziem" wystepujacych w tym ukladzie, czytalem ze takie sztywne ustawienie bylo rozwazane jako powazna wada mogaca powodowac ekstremalne wiatry zwiazane z przeplywem mas powietrza pomiedzy strefami (chyba na skutek zjawiska wyrownywania temperatur).
Co o tym myslicie?
OT: Kurcze, ale ta kobieta z video ma ekspresyjna twarz...

nie moge sie na tresci przekazu skupic

EDIT
W dalszej czesci przekazu wyjasnili te kwestie.
Na podstawie modeli jakie maja opracowane dla tego typu zafiksowanych planet, wychodzi im ze wiatry nie powinny raczej byc problemem, gdyz szybkie przeplywy powietrza odbywaly by sie w gornych warstwach atmosfery. Natomiast przy powierzchni predkosc wynosila by juz w granicach 10-30 mil/h, czyli bardzo milutko

Co wiecej, dzieki tym wysokim wiatrom na ciemnej stronie nie byloby wcale tak zimno, bo okolo -30 stopni C, natomiast strona dzienna osiagalaby max. wartosci na poziomie 70 stopni C. Oczywiscie wartosci te oparte sa na jakis wysrodkowanych danych, a tak naprawde wszytsko jest zalezne od skladu atmosfery, albedo, itp.