Nie chcę nadmiernie edytować powyższego posta, bo potem część osób może nie doczytać, ale oto kolejny czynnik mogący mieć wpływ na występowanie atmosfery:
- inny obiekt astronomiczny w pobliżu i aktywność procesów na nim zachodzących.
Taką sytuację mamy w układzie Saturna, gdzie procesy geologiczne na Enceladusie skutkują wyrzucaniem w przestrzeń dużej ilości wody (co ciekawe, procesy te mogą być - to hipoteza, nie moja - wspomagane przez energetyczne promieniowanie z magnetosfery Saturna, głównie elektrony). Ta pod wpływem promieniowania rozkłada się na cząsteczki i atomy, które mogą być zjonizowane i transportowane przez magnetosferę Saturna do Tytana, gdzie np. atomy i cząsteczki tlenu mogą być przenoszone do niższych warstw atmosfery w fullerenach (które występują w atmosferze Tytana).
Widać więc, że to także może być istotny czynnik w utrzymaniu atmosfery, bo też może być języczkiem u wagi procesów zapewniających wiązanie ulotnych gazów (np. tlen wyprodukowany przez jedną planetę/jednego satelitę mógłby trafiać do atmosfery innego ciała astronomicznego, gdzie wiązałby się z wodorem, tym samym zapobiegając jego ucieczce).