Bardzo żałuję, że Musk zrezygnował nad rozwojem Silver i Red Dragona. Gdyby dalej rozwijał te pomysły myślę, że już udałoby mu się wylądować, przynajmniej bezzałogowo na Księżycu i Marsie. A na pewno zdążyłby z lądownikiem dla misji Artemis 3 i nie dałby się wyprzedzić Bezosowi i Chińczykom. Myślę, że nawet teraz jakby chciał to dałby kasę dla Silver Dragona i do 2030 spokojnie by się wyrobił zamiast mamić nas księżycowym Starshipem, który będzie wymagał iluś startów dla wykonania jednej misji.
Jak myślicie czy jest minimalna szansa, żeby w ramach przyśpieszenia prac nad lądownikiem HLS Musk wrócił do Silver Dragona jako lądownika dla tej misji?