Oj tam, prawie wszystko się da jak się bardzo chce i próbuje.
Nie sądzę żeby lądowali starshipa w przygodnym terenie. Najpierw wybiorą, obfotografują, znowu wybiorą, wylądują jakiś małą(e) sondy, wreszcie wybiorą docelowe miejsce.
Może pierwszy starship na Marsa przywiezie marsjańskiego Starlinka i sondy/łaziki do lądowania, może kilka pierwszych.
Może wyląduje 2, może 10.
Może to będzie za 10 lat, nie wiem. Cieszę się że Spacex coś robi i trzymam kciuki żeby się im udało jak najszybciej bo Elon nie jest wieczny i nie wiadomo kiedy się następny taki typ na tej planecie pojawi.