Ankieta

Czy gdybyś miał możliwość zdecydowałbyś się na misję na Marsa w jedną stronę?

Zdecydowanie TAK!
25 (20.7%)
W innej sytuacji prywatnej tak
29 (24%)
Raczej nie
26 (21.5%)
Zdecydowanie NIE!
41 (33.9%)

Głosów w sumie: 102

Autor Wątek: Załogowa wyprawa na Marsa  (Przeczytany 415114 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Adam.Przybyla

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6544
  • Realista do bólu;-)
Odp: Załogowa wyprawa na Marsa
« Odpowiedź #315 dnia: Maja 17, 2013, 18:36 »
   ... dobrze, bede to podtrzymywal. System podtrzymanai zycia musi byc tak samo sprawny w obu przypadkach.
Owszem można uznać, że system podtrzymywania życia w bazie księżycowej i marsjańskiej musi być - może  nawet tak samo sprawny, ale różnica jest potrzebna nie w tym systemie ale w systemie podtrzymywania życia statków transportujących ludzi na te obiekty. W księżycowym starczy pewność sprawności działania na 3-4 dni ale w marsjańskim musi on sprawnie działać przez kilka miesięcy i to tylko licząc lot w jedną stronę.I tu się już pojawiają problemy i dodatkowe koszty, bo choćby konieczność dublowania systemów i zabrania więcej części zapasowych.
            ... jasne, przeciez mozna sobie latac w te i we wte tak po porostu, niewazne, ze taki lot pewnie bedzie kosztowal z 1mld$, ale co tam, moze sie cos zepsuc, to wracamy;-) Sloneczko jest aktywne przez caly miesiac, ale naciskamy guziczek i juz jestesmy na Ziemi, a moze jednak nie?;-) Melduje panie prezydencie, ze w zwiazku z awaria WC na Ksiezycu z budzetu zniknelo 1mld$;-) Z powazaniem
                                                                                                                                                                                                                                         Adam Przybyla
https://twitter.com/AdamPrzybyla
JID: adam.przybyla@gmail.com

Offline station

  • Sir Astronaut
  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4067
  • Let there be Space!
Odp: Załogowa wyprawa na Marsa
« Odpowiedź #316 dnia: Maja 18, 2013, 07:41 »
Naprawdę chłopaki nie ma co się rozczulać i rozpisywać nad porównaniami typu baza marsjańska - baza księżycowa i całej otoczki techniczno-finansowej wokół obu tych przedsięwzięć ponieważ - co oczywiste - są to wydarzenia z dwóch całkowicie róznych poziomów finansowych. Jedno jest oczywiste - biorąc pod uwagę zdecydowaną większość racjonalnych argumentów przytaczanych w tym wątku i biorąc dodatkowo wszystko na przysłowiowy "chłopski rozum" - Księzyc jest w każdej kwestii jedynym kolejnym logicznym przystankiem, odwołuję się w tym miejscu do genialnego artykułu w nr 8 All About Space (do kupienia w App Store bądź Google Play). Tzw. marsjańska ślepota - jak zwykłem sobie określać wszystkie te prostolinijne dążenia do odwiedzenia załogowo Marsa - nieważne jak, ważne by "tam się pojawić i porozkoszować widoczkami" - to poważna ignorancja podstawowych analiz finansowych i technologicznych.
Leć Elon na Marsa...leć...i nie wracaj.

Offline wini

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2610
  • LOXem i ropą! ;)
    • Kosmonauta.net
Odp: Załogowa wyprawa na Marsa
« Odpowiedź #317 dnia: Maja 18, 2013, 08:57 »
Tzw. marsjańska ślepota - jak zwykłem sobie określać wszystkie te prostolinijne dążenia do odwiedzenia załogowo Marsa - nieważne jak, ważne by "tam się pojawić i porozkoszować widoczkami" - to poważna ignorancja podstawowych analiz finansowych i technologicznych.

Problem z wyprawą na Księżyc i zakładaniem tam bazy jest taki, że po tym przez wiele lat albo i dekady nie będzie kasy na żadne inne wyprawy. Tak samo jak budowa ISS zatrzymała rozwój lotów BEO. Dlatego wielu ludzi uważa, że powinniśmy się koncentrować od razu na Marsie, bo to nie jest wybór co pierwsze tylko wybór gdzie spędzimy najbliższe 50 lat. Ja wolałbym jednak badać Marsa.

Offline Romek63

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1071
  • 68-my ROK EKSPLORACJI KOSMOSU
Odp: Załogowa wyprawa na Marsa
« Odpowiedź #318 dnia: Maja 18, 2013, 10:26 »
Tzw. marsjańska ślepota - jak zwykłem sobie określać wszystkie te prostolinijne dążenia do odwiedzenia załogowo Marsa - nieważne jak, ważne by "tam się pojawić i porozkoszować widoczkami" - to poważna ignorancja podstawowych analiz finansowych i technologicznych.
Problem z wyprawą na Księżyc i zakładaniem tam bazy jest taki, że po tym przez wiele lat albo i dekady nie będzie kasy na żadne inne wyprawy. Tak samo jak budowa ISS zatrzymała rozwój lotów BEO. Dlatego wielu ludzi uważa, że powinniśmy się koncentrować od razu na Marsie, bo to nie jest wybór co pierwsze tylko wybór gdzie spędzimy najbliższe 50 lat. Ja wolałbym jednak badać Marsa.
A mi się marzy taka sytuacja, że jak najszybciej bazą na Księżycu zajmą się prywatne firmy i zainwestują tam swój kapitał, a NASA skoncentruje się na badaniach Marsa i innych obiektów w Układzie Słonecznym - co nie znaczy że od razu przygotowaniami do załogowej wyprawy na Marsa. Szkoda tylko że na razie to jeszcze tylko marzenia ale może... :P

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Załogowa wyprawa na Marsa
« Odpowiedź #318 dnia: Maja 18, 2013, 10:26 »

Offline Adam.Przybyla

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6544
  • Realista do bólu;-)
Odp: Załogowa wyprawa na Marsa
« Odpowiedź #319 dnia: Maja 18, 2013, 10:40 »
Tzw. marsjańska ślepota - jak zwykłem sobie określać wszystkie te prostolinijne dążenia do odwiedzenia załogowo Marsa - nieważne jak, ważne by "tam się pojawić i porozkoszować widoczkami" - to poważna ignorancja podstawowych analiz finansowych i technologicznych.

Problem z wyprawą na Księżyc i zakładaniem tam bazy jest taki, że po tym przez wiele lat albo i dekady nie będzie kasy na żadne inne wyprawy. Tak samo jak budowa ISS zatrzymała rozwój lotów BEO. Dlatego wielu ludzi uważa, że powinniśmy się koncentrować od razu na Marsie, bo to nie jest wybór co pierwsze tylko wybór gdzie spędzimy najbliższe 50 lat. Ja wolałbym jednak badać Marsa.
             ... nie zgodze sie z tym, ze jest to alternatywa wylaczajaca, Stworzenie pojazdow  latajacych poza LEO otwiera droge do dowolnych celow, ta jak teraz mamy automaty, ktore potrafia przetrwac warunki kosmiczne, to lataja wlasciwie do dowolnego ciala niebieskigo w US. Oczywiscie, nie liczylbym na to, ze jakas ISS2 tak szybko powstanie, Nie mozemy liczyc na cos nowego w perspektywie 20-30 lat, bo dopiero po tym czasie  ISS zacznei sie psuc i wymusi to powstanie nowej stacji. Z powazaniem
                                                                                                                                                                                                                                 Adam Przybyla
https://twitter.com/AdamPrzybyla
JID: adam.przybyla@gmail.com

Offline Adam.Przybyla

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6544
  • Realista do bólu;-)
Odp: Załogowa wyprawa na Marsa
« Odpowiedź #320 dnia: Maja 18, 2013, 10:49 »
Tzw. marsjańska ślepota - jak zwykłem sobie określać wszystkie te prostolinijne dążenia do odwiedzenia załogowo Marsa - nieważne jak, ważne by "tam się pojawić i porozkoszować widoczkami" - to poważna ignorancja podstawowych analiz finansowych i technologicznych.
Problem z wyprawą na Księżyc i zakładaniem tam bazy jest taki, że po tym przez wiele lat albo i dekady nie będzie kasy na żadne inne wyprawy. Tak samo jak budowa ISS zatrzymała rozwój lotów BEO. Dlatego wielu ludzi uważa, że powinniśmy się koncentrować od razu na Marsie, bo to nie jest wybór co pierwsze tylko wybór gdzie spędzimy najbliższe 50 lat. Ja wolałbym jednak badać Marsa.
A mi się marzy taka sytuacja, że jak najszybciej bazą na Księżycu zajmą się prywatne firmy i zainwestują tam swój kapitał, a NASA skoncentruje się na badaniach Marsa i innych obiektów w Układzie Słonecznym - co nie znaczy że od razu przygotowaniami do załogowej wyprawy na Marsa. Szkoda tylko że na razie to jeszcze tylko marzenia ale może... :P
              ... no ale one tam nie poleca, bo im sie nie oplaca. Nikt nie ma nawet takiego kapitalu aby cos takiego zrobic. Prywatne firmy sa dobre do optymalizacji kosztow juz gotowych rozwiazan. Gdyby amerykanom po programie Apollo zostala magiczne pudelko z namisem "jak zrobic rakiete na Ksiezyc za 10mld$" i do tego pudelka dostaloby dostep 10 firm , to po jakism czasie istotnie bylyby w stanie obnizyc te koszta o rzad wielkosci. Ale tak na razie jedyny model biznesowy jaki moze tu obowiazywac to system nagrod sponsorowanych przez rzad USA. Z powazaniem
                                                                                                                                                                     Adam Przybyla
https://twitter.com/AdamPrzybyla
JID: adam.przybyla@gmail.com

Offline magiczny

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 552
Odp: Załogowa wyprawa na Marsa
« Odpowiedź #321 dnia: Maja 18, 2013, 11:19 »
Czytając posty w których podawaliście chronologicznie według dat kolejne etapy ekspansji w kosmos, przypomniała mi się książka Arthura C. Clarka "Śniegi Olimpu".
Na końcu książki była podobna rozpiska, od 2000 do 2090 roku.
W ogólnym skrócie wygląda to tak:
2000-2010: Powrót na księżyc. Flota wahadłowców wycofana po"kolejnym tragicznym wypadku". Konstrukcje marsjańskich osiedli testowane w warunkach księżycowych.
2010-2020: Pierwsi ludzie lądują na Marsie.
2020-2030: Pierwsze marsjańskie dziecko.
2030-2040: Mars ma kilkuset mieszkańców.
2040-2050: Rozwój osadnictwa, stały wzrost samowystarczalności. Mars ma 1000 mieszkańców
2050-2060: Rozwój handu między ziemia a marsem. Mars ma 5000 mieszkańców.
2060-2070: Intensywna eksploatacja surowców z planetoid i planet zewnętrznych. Mars ma  10.000  mieszkańców i jest bliski samowystarczalności
2070-2080: Dzięki stałej imigracji Mars ma 50.000 mieszkańców. Konstrukcja silnika na antymaterie.
2080-2090: W rozwijających się szybko marsjańskich osiedlach żyje 100.000 ludzi. Marsa jest całkowicie samowystarczalny. Między Ziemia  a Marsem trwa intensywna wymiana handlowa. Trwają przymiarki do rozpoczęcia terra formacji planety. Przed końcem stulecie wysłanie automatycznych sond na średnie planety krążące wokół pobliskich gwiazd.   


Od siebie dodam, że bardzo chciałbym aby lot na Marsa odbył się w ciągu tych 15-20 lat.
Podejrzewam że rodzące się teraz inicjatywy mogłyby tego dokonać, może nie bezpośrednio, ale np pokazując rządom i korporacjom, że jest spora grupa ludzi, dla których cel taki jest ważny i można na tym ubić jakiś interes polityczny, czy finansowy.
Myślę również, że możemy się spodziewać przyśpieszania całego tego procesu w najbliższych latach.
« Ostatnia zmiana: Maja 18, 2013, 11:26 wysłana przez magiczny »

Offline MaDeR Levap

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 147
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Załogowa wyprawa na Marsa
« Odpowiedź #322 dnia: Maja 18, 2013, 13:05 »
System podtrzymanai zycia musi byc tak samo sprawny w obu przypadkach.
Zaprzeczam temu, zarówno w wypadku systemu podtrzymywania życia na statku, jak i na powierzchni. Zarówno lot, jak i ewentualna ewakuacja (niezależnie od kosztów, jak te twoje 1 miliard wyciągnięte z wiadomej części ciała - może jeszcze powiesz, że ewakuacja z Marsa też będzie kosztować 1 mld?), jest łatwiejsza (techologicznie, ekonomicznie, czasowo etc) w wypadku Księżyca, co z kolei powoduje, że tworzenie księżycowego systemu podtrzymywania życia jest łatwiejsze. Łatwiejsze = tańsze. Kropka.

Problem z wyprawą na Księżyc i zakładaniem tam bazy jest taki, że po tym przez wiele lat albo i dekady nie będzie kasy na żadne inne wyprawy.
Bzzt. Jak jest tak mało kasy, to na Marsa nie polecimy tym bardziej. To tylko ludzie w rodzaju Adama upierają się przy tym, że to wszystko jedno, czy leci się na Mars, czy Księżyc.

ta jak teraz mamy automaty, ktore potrafia przetrwac warunki kosmiczne, to lataja wlasciwie do dowolnego ciala niebieskigo w US.
Matko jedyna, czemu ty zawsze musisz napisać coś facepalmiastego? Każdy satelita jest budowany "na miarę". Inne warunki panują w głębokim kosmosie, inne wokół np. Jowisza, a jeszcze inne na LEO, czy przy Księżycu. O tym, że instrumenty pokładowe muszą być tworzone indywidualnie pod konkretną misję to już nawet nie wspomnę...

Offline Adam.Przybyla

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6544
  • Realista do bólu;-)
Odp: Załogowa wyprawa na Marsa
« Odpowiedź #323 dnia: Maja 18, 2013, 13:57 »
System podtrzymanai zycia musi byc tak samo sprawny w obu przypadkach.
Zaprzeczam temu, zarówno w wypadku systemu podtrzymywania życia na statku, jak i na powierzchni. Zarówno lot, jak i ewentualna ewakuacja (niezależnie od kosztów, jak te twoje 1 miliard wyciągnięte z wiadomej części ciała - może jeszcze powiesz, że ewakuacja z Marsa też będzie kosztować 1 mld?), jest łatwiejsza (techologicznie, ekonomicznie, czasowo etc) w wypadku Księżyca, co z kolei powoduje, że tworzenie księżycowego systemu podtrzymywania życia jest łatwiejsze. Łatwiejsze = tańsze. Kropka.
   ... mowie, ze Ksiezyc nie moze byc tak latwo ewakuowany. Systemy musza tam tyle samo kosztowac. I nikt pochopnie nie bedzie naciskal zadnego "hamulca bezpieczenstwa".

ta jak teraz mamy automaty, ktore potrafia przetrwac warunki kosmiczne, to lataja wlasciwie do dowolnego ciala niebieskigo w US.
Matko jedyna, czemu ty zawsze musisz napisać coś facepalmiastego? Każdy satelita jest budowany "na miarę". Inne warunki panują w głębokim kosmosie, inne wokół np. Jowisza, a jeszcze inne na LEO, czy przy Księżycu. O tym, że instrumenty pokładowe muszą być tworzone indywidualnie pod konkretną misję to już nawet nie wspomnę...
   ... kazdy jest inny, czyli  np. Venus Express i Mars Express to zupelnie rozne satelity, z roznymi instrumentami itp?;-) Z powazaniem
                                                      Adam Przybyla
https://twitter.com/AdamPrzybyla
JID: adam.przybyla@gmail.com

Offline station

  • Sir Astronaut
  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4067
  • Let there be Space!
Odp: Załogowa wyprawa na Marsa
« Odpowiedź #324 dnia: Maja 19, 2013, 01:05 »
Problem z wyprawą na Księżyc i zakładaniem tam bazy jest taki, że po tym przez wiele lat albo i dekady nie będzie kasy na żadne inne wyprawy. Tak samo jak budowa ISS zatrzymała rozwój lotów BEO. Dlatego wielu ludzi uważa, że powinniśmy się koncentrować od razu na Marsie, bo to nie jest wybór co pierwsze tylko wybór gdzie spędzimy najbliższe 50 lat. Ja wolałbym jednak badać Marsa.

Rzecz w tym, że aby badać Marsa trzeba - co powtarzam już któryś tam raz - zrozumieć, że nas nie stać przy obecnej technologii i zabezpieczeniom lotu na tego typu, odległą eksplorację. Nie patrzmy na eksplorację Marsa przez pryzmat ISS, bo stacja na LEO to banał, jak coś się schrzani, zawsze mamy "dół" pod ręką. Podobnie ze stacją księżycową - 4 dni lotu to naprawdę malutko gdyby porównać czasy transportu dla tamtejszej placówki i stacji marsjańskiej. Eksplorację należy bezpośrednio wiązać ze stopniem samowystarczalności - o czym też już wspominałem i przytaczam ponownie. Jak możemy w ogóle mówić o Marsie gdy nie mamy bladego pojęcia jak być tam samowystarczalni, zresztą to samo na obecną chwilę tyczy się Księżyca, ale Księżyc mamy pod ręką i możemy do niego dotrzeć "błyskawicznie", zawsze dostarczyć potrzebne części zamienne a przecież zawsze i tak są duplikaty na miejscu na wypadek tych awaryjnych. Wyobraźmy sobie teraz awaryjną sytuację na Marsie, ekipa zamknięta w puszce oczekująca ...hm...3 miesiące ale raczej średnio 6 przy dobrych wiatrach na przybycie statku transportowego? Niestety większość osób traktujących o placówce marsjańskiej i to nie dotyczy ludzi na tym forum, ale ogólnie - zupełnie nie bierze pod uwagę czynników bezpieczeństwa a tylko i wyłącznie one wskazują na poziom absurdalności w rzucaniu się obecnie na tego typu plany. Księżyc zaś? Czemu nie - jak najbardziej, tam byliśmy i możemy tam na upartego b.szybko powrócić, technologia nie stoi na przeszkodzie absolutnie w tym przypadku, logika przytacza zbyt wiele argumentów za ponowną, stałą obecnością, metody zabezpieczenia już też wcześniej opisywałem. Mamy coś rewelacyjnego pod ręką i pora tym razem sięgnąć po to pęłną garścią. Poznajmy w końcu na dobre podwórko naszego kosmicznego sąsiada, a nie wybierajmy się od razu na drugi koniec miasta. A Mars? Mars musi poczekać, jak zdobędziemy spore doświadczenie na Księżycu, jak znacznie skrócimy czas podróży, jak nauczymy się odcinać od wiecznej pępowiny Ziemi - wtedy możemy bez niepotrzebnego ryzyka ruszać dalej. Niektórym pomysłodawcom wydaje się, że Mars jest git bo jest podobny do Ziemi... Co do za argument? Bo ma 4 pory roku? Bo ma atmosferę, coz tego, że beznadziejnie rzadką, za to wspaniale rozpylającą związki żelaza po całej planecie, bo ma zasoby wody (niby)? A potrafilibyśmy tę wodę od razu tak sobie wydobywać i sobie pić w najlepsze? Pewnie,że bazowalibyśmy jeszcze bardzo długo na dostawach ziemskich + recycling jak na ISS. A niektorzy to już wogóle szaleju się najedli i wymyślają terraformację... Trzeźwo spójrzmy na Księżyc i Marsa, trzeźwo porównajmy nasze możliwości i potencjalne zyski (chociaż na pewno nie w pierwszych latach czy nawet dekadach funkcjonowania). Być może faktycznie ktoś prywatny jak potomek Musk'a wespół z potomiem Branson'a skusi się na turystykę księżycową, ale najpierw pole do popisu będą na pewno miały narodowe agencje kosmiczne i nikt inny, czyt. koszty i jeszcze raz koszty, zyski co najwyżej naukowe.
« Ostatnia zmiana: Maja 19, 2013, 01:17 wysłana przez station »
Leć Elon na Marsa...leć...i nie wracaj.

Offline Jarek

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 286
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Załogowa wyprawa na Marsa
« Odpowiedź #325 dnia: Maja 19, 2013, 20:40 »
Adam, koledzy Cię na ziemię sprowadzają, ale Ty swoje... Wszystko już prawie powiedziano, ale ignorujesz najbardziej oczywiste argumenty. Stwierdzenie, że ewakuacja z Marsa czy problem wydajności systemów podtrzymywania jest technicznie i finansowo podobny jak w przypadku Księżyca to kosmiczny absurd. Chodzi o wymagany czas pracy i zasoby systemów. Tam masz lata, tu dni czy tygodnie i to tylko w przypadku statku. Zaś w przypadku bazy zwróć uwagę na fundamentalną różnicę w możliwości np. awaryjnego zaopatrzenia stacji księżycowej lub orbitalnej (na LEO czy w punkcie Lagrange'a).
 Wreszcie rzecz bardzo istotna: te wymagania logistyczne jak wyżej (i to tylko PRZELOTOWE!) w przypadku statku marsjańskiego o dowolnym charakterze misji (oblot Marsa, wyprawa na Phobosa/Deimosa, lądowanie na Marsie) narzucają ogromne ograniczenia na minimalne gabaryty takiego pojazdu, co czyni Twoje rozważania o "podobnych kosztach" bezzasadnymi. To jest taka sama utopia jak Mars One. Komunikację z Księżycem mogą utrzymywać relatywnie niewielkie kapsuły wielkości Apolla czy Oriona. W czymś takim NIE DA SIĘ latać rok czy dwa. A nie jest to tylko kwestia większego modułu serwisowego z zapasami. Po prostu dochodzą takie kwestie jak przestrzeń życiowa,osłony przed promieniowaniem (dłuższa ekspozycja), no i rozwiązanie problemu długotrwałej nieważkości (nawet okresowe wirowanie ludzi w małych wirówkach jako alternatywa sztucznej grawitacji wymaga jakiegoś habitatu o sporych rozmiarach!). Dowolny pojazd pozwalający wysłać ludzi w pobliże Marsa będzie więc zawsze kolosem w stosunku do pojazdów księżycowych, co samo już rzutuje na koszty. Inna liga po prostu.
Pozdrawiam
-J.

Offline CoB

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 131
    • Ardis
Odp: Załogowa wyprawa na Marsa
« Odpowiedź #326 dnia: Maja 19, 2013, 21:07 »
Mnie także Księżyc wydaje się najbardziej prawdopodobnym celem załogowej wyprawy, Mars nie wchodzi w rachubę w tym stuleciu. Polityka NASA związana z Marsem (ciągłe badania tej planety) ma większy związek z nieco romantyczną, choć uzasadnioną naukowo, wizją życia (przeszłego) na Czerwonej Planecie a nie z planami kolonizacji tego miejsca przez życie z Ziemi.

Chciałbym poruszyć kwestię, która na tę chwilę uniemożliwia załogową wyprawę na Marsa: duże prawdopodobieństwo, że astronauci stracą zdrowie/życie w trakcie lotu, co w najlepszym przypadku będzie wiązało się z kalectwem po przybyciu na miejscu i śmiercią na czerwonym piasku. Promieniowanie to nie są żarty, ludzie na ISS są chronieni przed wysokimi dawkami promieniowania kosmicznego przez ziemskie pasy radiacyjne - to tak jakby nigdy z Ziemi nie odeszli. W trakcie podróży nie będzie takiego komfortu.

O uszkodzeniach DNA trudno mówić, ekspozycję na wysokie dawki promieniowania mieliśmy już w Hiroshimie - a problemy zdrowotne ciągną się przez 3 pokolenia od wybuchu. Czy tak wyobrażamy sobie marsjańską krainę, jako kraj ciężko chorych ludzi, skazujących swoje dzieci na pewną śmierć? Choroby genetyczne to nie przeziębienie, nawet nie odwapnienie kości, to coś znacznie bardziej skomplikowanego. Na tyle, że nie mamy pewności jak ciężkie byłyby obrażenia na poziomie molekularnym astronautów. Jest jeszcze jedna kwestia, która mnie osobiście zastanawia, choć nie szukałem w żadnych czasopismach informacji na ten temat: czy promieniowanie kosmiczne nie wpłynie negatywnie na strukturę układu nerwowego astronautów? Jak dobrze wiadomo, elektronika ulega powolnej degradacji pod wpływem promieniowania - czy ludzki organizm będzie regenerować się na tyle szybko, by nie dopuścić do trwałych uszkodzeń? A jeśli już wystąpią, to co dalej?

Na Marsa wyślemy załogową wyprawę, owszem. Ale nie będzie to załoga ludzi, lecz robotów, które uzyskują coraz większą autonomię. Dlaczego? Bo odpowiednią technologię już posiadamy - zobaczmy ile lat działa Opportunity czy Cassini, czy ktokolwiek założyłby się na loterii, że człowiek przetrwa w bazie na Marsie 10 lat, czyli ponad 3650 dni? Gdybyśmy chcieli wysłać ludzi, odkrywamy, że nawet nie zdiagnozowaliśmy wszystkich niebezpieczeństw związanych z przedłużoną ekspozycją na radiację, w warunkach mikrograwitacji i ciasnym pomieszczeniu. To byłaby bardzo droga tortura!

Porównując medycynę kosmiczną do postępów w elektronice i informatyce można stwierdzić tylko jedno: w tej chwili nie nadajemy się, jako ludzie, nawet do dłuższego pobytu na Księżycu.

Offline station

  • Sir Astronaut
  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4067
  • Let there be Space!
Odp: Załogowa wyprawa na Marsa
« Odpowiedź #327 dnia: Maja 19, 2013, 21:54 »
Porównując medycynę kosmiczną do postępów w elektronice i informatyce można stwierdzić tylko jedno: w tej chwili nie nadajemy się, jako ludzie, nawet do dłuższego pobytu na Księżycu.

To też się zgadza, ale jesteśmy w stanie w dość nieodległym czasie dopracować projekt bazy księżycowej ekranowanej np. regolitem, to nie mają być odkryte - aluminiowe puchy jak na stosach wizualek, to tylko wizje artysty chcącego podkreślić obecność człowieka na Łysym, pewna forma przekazu właśnie stricte artystycznego. Rzeczywistość to będzie stacja mająca za priorytet absolutnie maksymalizować ochronę przed właśnie tym zabójczym promieniowaniem. I między innymi dlatego musimy te i podobne plany zrealizować w końcu na poligonie na przysłowiowym wyciągnięciu ręki niż - co już powtórzę do znudzenia - urzeczywistniać jakieś zubrinowskie i tego typu pełne ignorancji wizje z "kolonizacją Marsa, aby rzucić okiem na tamtejsze widoczki". I absolutnie zgadzam się z pozostałymi argumentami jakie przytoczyliście bo podkreślają one po prostu realia a nie puszczają wodze fantazji na temat traktowania Księżyca i Marsa jako "równorzędnych celów".
« Ostatnia zmiana: Maja 19, 2013, 21:58 wysłana przez station »
Leć Elon na Marsa...leć...i nie wracaj.

Offline Romek63

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1071
  • 68-my ROK EKSPLORACJI KOSMOSU
Odp: Załogowa wyprawa na Marsa
« Odpowiedź #328 dnia: Maja 19, 2013, 22:16 »
[...] I absolutnie zgadzam się z pozostałymi argumentami jakie przytoczyliście bo podkreślają one po prostu realia a nie puszczają wodze fantazji na temat traktowania Księżyca i Marsa jako "równorzędnych celów".
To może w takim razie skoro Mars we względnie bliskiej perspektywie jest nieosiągalny dla lotów załogowych, ze względu na ograniczenia techniczne ( i niestety też finansowe ) należy postawić raczej takie pytanie - lepiej inwestować w budowę bazy na Księżycu czy też w budowę bazy w którymś z punktów libracyjnych + załogowe loty do przelatujących w pobliżu planetoid ? To chyba byłyby mniej więcej równorzędne cele.

Offline station

  • Sir Astronaut
  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4067
  • Let there be Space!
Odp: Załogowa wyprawa na Marsa
« Odpowiedź #329 dnia: Maja 19, 2013, 22:33 »
I tu myślę Romek, że faktycznie będzie to temat podstawowy do rozważań na najbliższe lata, istotnie planetoidy-asteroidy (niepotrzebne skreślić) stały się ostatnio "cool", ale na szczęscie wyprawy do nich wydają się stać na podobnym poziomie jak Księżyc, jeśli nie łatwiejszym, poza tym docelowo mogą one "świecić" niezwykle potężnymi pokładami szmalcu, tak potrzebnego aby wogóle tę astronautykę załogową na zdrowo rozbujać. Z kolei na Księżyc można patrzeć jako tzw. "dress rehearsal" przed jakimikolwiek poważnymi zapędami w głąb US, jako placówkę stricte naukową, może również jako radioteleskop jeśli już zdecydujemy się jej budowę po niewidocznej stronie. Asteroidy mogą jak na razie niestety / albo stety wygrać z Księżycem bo z oczywistych powodów niosą nadzieję na boost finansowy, a czasy są jakie są i nikt nie będzie już chciał budować kolejnego przystanku załogowego tylko po to, by zaznaczyć kolejny checkbox z podpisem "tam już byliśmy". Teraz, powoli, w bólach ale sukcesywnie ma to wszystko minimalizować koszta, a w dalekiej przyszłości wyrównać te koszta z przychodami a następnie nawet osiągnąc wyraźne zyski. No a wtedy spełnią się wszystkie nasze tutejsze marzenia, potężne fundusze na to, na tamto, stacje same siebie opłacające i przynoszące jeszcze potężne pieniądze inwestorom. Astronautyka załogowa, a może i bezzałogowa musi po prostu zacząć się kojarzyć z dużymi, uzyskiwanymi pieniędzmi, a te z kolei otworzą nam bardzo szeroką drogę na odważne plany tzw. szerokiej kolonizacji.
Pozostaje się tylko zastanawiać co w końcu zadecyduje mimo wszystko lider programu kosmicznego jakim jest NASA. Czy Flexible Path zaprowadzi nas na manowce jak zasłona dymna czyli Constellation, czy na konkretne kroki wpłyną poczynania Chińczyków, czy RKA i ESA połączą siły i zaproponują coś konkretnego w tej materii, a może poraz kolejny nie będzie wyjścia i tylko przedsięwzięcie globalne, nawet wespół z Chińczykami da możliwość realizacji tych ambitnych celów.
« Ostatnia zmiana: Maja 20, 2013, 07:45 wysłana przez station »
Leć Elon na Marsa...leć...i nie wracaj.

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Załogowa wyprawa na Marsa
« Odpowiedź #329 dnia: Maja 19, 2013, 22:33 »