Progress i ATV same zadokują czy podniosą orbite stacji,HTV dowiezie ładunek niehermetyzowany,Dragon podobnie a ponadto jako jedyny sprowadzi ładunek na ziemie.W tej stawce zdecydowanie najbardziej wszchstronne były wahadłowce ktore łączyły wszystkie te zalety.
HTV wg Wikipedii z 6 t aż 4,5 t ma w sekcji hermetycznej. Natomiast nie wiem, czy aż tak istotne jest automatyczne cumowanie. Skoro Canadarm już jest na ISS, to chyba właśnie po to, by pomagać w cumowaniu - chyba to tańsze niż jednorazowy system na każdym statku. Ale jasne, że wszelkie porównania są tu trudne. W każdym razie STS-y wychodzą na ich tle całkiem dobrze, jeśli nie bardzo dobrze - pamiętajmy, że jako jedyny jest, a raczej był powrotny, a do tego załogowy. Mimo to koszty transportu ma podobne co nowsze kapsuły.
Co do wyliczeń odnośnie Dragona, to z pobieżnych wyliczeń Cygnus wyjdzie znacznie drożej, bo Orbital otrzymał wyższy kontrakt, 1,9 mld USD, zaś sam Cygnus ma dowieźć mniej towarów na ISS, w sumie 20 t we wszystkich bodajże 8 lotach. Daje to 95 mln USD/tonę. Będzie to chyba najkosztowniejszy transport zaopatrzenia na ISS. A prywaciarze mieli to robić taniej...