Hej wszystkim. Nie krzyczcie na mnie, ale wolałbym żeby start się dziś nie odbył. Nie mam dostępu do neta u siebie w domu. Jeździłem u siebie po wiosce gminnej i szukałem niezabezpieczonego dostępu do WiFi, aż w końcu znalazłem. Ale z samochodu nie ogląda się najlepiej z lapkiem na kolanach ;/ Pzdr
A jak bateria, masz zasilanie z auta? No to ja bym poświęcił, w końcu to ostatni raz w historii (no, ja obstawiam że polecą

). Będziesz miał co opowiadać wnukom, że w starym automobilu co na tzw. ropę jeździł (za 50 lat już o tym dzieciaki nie będą wiedziały

) złapałeś coś nazywanego wi-fi (które też pójdzie w zapomnienie

) i oglądałeś start niepowtarzalnej maszyny nazywanej wahadłowcem, o którym dzieciaki będą chętnie słuchać, bo maszyny takiej już nie będzie (przynajmniej o takich gabarytach!)
