Do deorbitacji chyba już tylko 2 pozostały 
Oj, no jasne
Chyba muszę iść na śniadanie...

To może śladem naszych bohaterów najemy się dzisiaj solonych produktów, aby dobrze znieść powracającą grawitację (wstając z łózek hehe
).
Grawitacja nie musi powracać. Była tu od miliardów lat, jest więc stosunkowo niezawodna.
Oczywiście, mówiłem jednak o subiektywnym odczuciu zaspanego ludzia

Jak wstaję z łóżka to nie mam w zwyczaju się zastanawiać od jak dawna istnieje grawitacja

Aczkolwiek przyszła mi na myśl ciekawostka, czy wiecie że przez fakt, iż nosimy nasze głowy ponad 1,5 metra wyżej niż stopy, to dla naszej głowy w czasie życia czas biegnie inaczej?

Mowa tutaj o nawiązaniu do ogólnej teorii względności Einsteina, gdzie jest powiedziane, iż czas zwalnia wraz ze wzrostem ciążenia. Stąd też zegary na powierzchni Ziemi chodzą nieco wolniej niż na orbicie. Z tego wszystkiego wynika, iż głowy ludzi są relatywnie starsze od reszty ciała. Ktoś wyliczył, że na przestrzeni 80 lat życia różnica ta wyniesie 300 nanosekund
