Żeby Marek nie był tutaj osamotniony to napisze, że zgadzam się z jego oceną. Jedna misja załogowa (zwłaszcza w wersji z dłuższym pobytem na powierzchni) dałaby więcej niż wszystkie misje bezzałogowe do tej pory. Ale to już dyskusja którą tu mieliśmy, między zwolennikami załogowej i bezzałogowej eksploracji układu słonecznego;) o ile dobrze pamiętam żadna strona zdania nie zmieni więc dyskusje można uciąć w tym momencie;)
Mnie osobiście bardzo interesowałoby odwiedzenie jaskiń marsjańskich, zwłaszcza sprawdzenie czy nadawałyby się pod budowę załogowej bazy, bo jest to chyba najlepszy i najszybszy sposób na "osiedlenie" się w początkowej fazie lotów załogowych. No i oczywiście misja ISRU i jakieś demonstracje produkcji materiałów na powierzchni (nie tylko paliwa). Albo misja umieszczająca na powierzchni Marsa szklarni i próba uprawiania roślin - to są fajne pomysły.
Jak widać mnie raczej badania skał mało interesują, bardziej widziałbym misje praktycznie pokazujące rozwiązania, które przydałyby się w czasie misji załogowych.
Niestety o tych najambitniejszych misjach w najciekawsze miejsca możemy pomarzyć, nie dość, że nie ma funduszy na nie to jeszcze jest zbyt duży nacisk na eliminacje wszystkiego co choćby trochę mogło zwiększyć ryzyko.