Co do samego spotkania w CNK, to myślę, że dla młodzieży ekscytujące mogą być ekstremalne osiągi wahadłowca, jakieś porównania do rzeczy, które znają (za chwilę podam przykład), jak w kosmosie ludzie jedzą i co, jak pozbywają się produktów przemiany materii, generalnie takie ciekawostki, które mogą w przyszłości zaprocentować poważnymi zainteresowaniami.
Nie sądzę natomiast, aby gimnazjaliści byli zaciekawieni (no oczywiście poza wyjątkami, nie generalizuję!) szczegółami eksperymentów czy modułami ISS.
Kto jak kto, ale ja na pewno w tym miejscu posłużę się przykładem programu SONDA. Tak jak i tam, tu chodzi o to aby zainteresować, podać nawet małą garstkę informacji, ale takich, aby w części słuchaczy przynajmniej wzbudzić na tyle zainteresowania, że sami będą chcieli pytać.
Pytając Jerzego Zamkę (podkreślając jego polskie korzenie) można zadać pytanie tak, aby astronauta musiał zaprzeczyć, podać inną informację. Chodzi o dialog, a nie "TWA" (towarzystwo wzajemnej adoracji). Innymi słowy chodzi o to, aby słuchacze zostali postawieni w sytuacji wyboru, zmuszeni do myślenia.
Można zadać pytania w stylu: "Nie sądzisz, że cała budowa ISS i program lotu wahadłowców to wyrzucanie pieniędzy?" Na pewno powie, że nie i postara się udowodnić. A to może zaciekawić.
I wracając jeszcze do początku postu.
Wahadłowiec to ekstremalna maszyna, a młodzież uwielbia tego typu rzeczy. Trzeba więc porównać go do tego co znają na co dzień.
Znają pojęcie paliwa (nie istotne jakiego, tu chodzi o ciekły wodór i tlen*), wiedzą też jak wygląda basen. A kto z nich wie, ile paliwa zużywa wahadłowiec podczas startu? Jak podamy wielkość w tonach, w m
3 to niewiele to powie.
A jak powiemy, że oprócz dwóch wielkich rakiet, które go wynoszą, to sam wahadłowiec ma jeszcze swoje silniki, które spalają tyle paliwa w czasie 25 sekund, ile mieści się w pełnowymiarowym basenie olimpijskim, to powinno zainteresować.
Albo informacja o osiąganej w 9 minut prędkości. 27 000 km/h. Co to mówi? A porównanie? Można porównać do innych pojazdów.
Odległość z Gdańska do Warszawy:
Pociąg - 4 godziny,
Super szybki samochód, łamiący wszystkie przepisy, mający do dyspozycji autostradę, pędzący 200 km/h - ok. półtorej godziny.
Samolot - 40 minut.
Wahadłowiec - 35 sekund.
Myślę, ze tedy droga.

* - na tym forum nie muszę się przecież tłumaczyć, że tlen to nie paliwo, prawda?

P.S.
Doczytałem gdzie indziej, że...
"Podczas wizyty w Polsce Zamka spotka się również z prezydentem Bronisławem Komorowskim, który odznaczy go Orderem Zasługi RP."Już się śmiać?