Pamiętam jak dziś te emocje. Wigilia, święta i ten załogowy oblot Księżyca. Swoją drogą między startem A 8, a lądowaniem A 17 (ostatni lot księżycowy) minęło niespełna 4 lata… Dziś brzmi to jak bajka o żelaznym wilku, zwłaszcza w zestawieniu z bólami porodowymi programu Artemis, nie wspominając o wyczynach firmy Boeing dzielnie budującej CST-100. Nawet Elon wymięka.