Wystarczy dobrze ścisnąć [zawiązać] linkę na szyjce balonu, ew. skręcić, zagiąć, jak radzi Copernicus. Jakiegoś klejenia nie ma co uskuteczniać, bo możemy zrobić sobie kuku -albo rozpuści lateks, albo przyklei do rurki napełniającej. A hel i tak dyfunduje przez powłokę balonu, przenika nawet przez szkło, wiec robienie jakichś super uszczelnień nie ma sensu. A propos, w wątku finansowym wyedytowałem w poście linka do strony balonu Cygnus-2, jest tam opis praktycznej końcówki do napełniania, umożliwiającej ważenie balonu podczas tego procesu, a więc pomiar początkowej siły nośnej. Mam nadzieję, że wśród "aparatury startowej" przewidziana jest waga. Można jakiś solidny [10kg] balast umieścić na niej, a do tego przywiązać napełniany balon, zmiana ciężaru będzie odpowiadać dodatniej wyporności balonu.
Pozdrawiam
-J.