Muszę powiedzieć, że mnie trochę niepokoi to łapanie w pałeczki.
Hamowanie rozpoczyna się bardzo nisko i jeśli kilka silników nie odpali, to stanowisko startowe dostanie silosem zbożowym rozpędzonym do 0,3 km/s. W przypadku Falcona zostanie zniszczona barka lub nic, jeśli uda się go przekierować nad wodę. A tu będzie major anomaly.
Ale może przesadzam....
Z drugiej strony żyjemy w czasach kiedy rakiety latają w bok i potrafią trafić w stosunkowo mały, ruchomy punkt na oceanie. Pamiętam też któreś lądowanie New Speranda, gdzie prawie nie trafił w lądowisko, ale pracując silnikiem zdoła wymanewrować na jego skraj. Zatem trafienie w wyrzutnie, może był nawet łatwiejsze w barkę.
Tak BDW. Space X, jako jedyna instytucja na świecie. ma teraz pełne dane z monitorowanej w czasie rzeczywistym "pracy" plazmy podczas lądowania ataku kosmicznego. Chyba nawet Space Shuttle, podczas swego powrotu nie był w stanie wygenerować takich danych. Ciekawe czy Space X ma za konsultanta jakiegoś ostrego obeznanego w tych sprawach fizyka.
Tak BDW 2. Właściwie to wydzielimy, za przeproszeniem w wideo i kolorze co zabiło "Columbię". Tylko, że niestety "Columbia" nie miała prawa przetrwać, utraty tylu płytek i nieomal przepalania jednego skrzydła.