Nie przesadzajmu z tą tragedia

Jeżeli chodzi o booster:
Nie było żadnej tragedii, były trzy eksperymenty:
1 - ponowny start używanego boostera - wynik pozytywny
2 - zapanowanie nad kierunkiem boostera podczas separacji - pozytywny
3 - wypróbowanie innej trajektorii wejścia i spróbowaniu hamowania "bokiem" oszczędzającego paliwo. I w sumie to też chyba pozytywny
Było pytanie i była odpowiedź na to pytanie
Wynik eksperymentu pokazał że mają za mało mocy w silnikach korekcyjnych lub/i za małe tarki lub/i algorytmy sterujące nie ogarniały tego typu wejścia w atmosferę żeby zapanować nad boosterem lecącym w tej pozycji.
Ale to w żadnym wypadku nie była bezużyteczna tragedia. Dane zebrane podczas tego eksperymentu pozwolą policzyć czy opłaca się dodać mocy silnikom korekcyjnym lub/i powierzchni tarkom żeby opanować booster i czy dodatkowa masa z tym związana zrekompensuje zaoszczędzone paliwo? A może wystarczy poprawa algorytmów?
co do shipa:
No tu ewidentnie jest jeden duży cały czas nie rozwiązany problem, wyciek być może powiązany z dwoma poprzednimi problemami (co jest moim zdaniem prawdopodobne) i koziołkowanie statku spowodowało brak odpalenia silników i rozpad w górnych warstwach atmosfery.
Tu jednak można zaliczyć mały progres, wyciek znowu był, ale nie spowodował wybuchu i urwania silników
drugi problem, cały czas się świeciło coś na dyszy, ewidentnie się w jednym miejscu przegrzewała. Ale to nie spowodowało jakiś negatywnych konsekwencji, z czasem to dopracują.
No i trzeci problem, chyba najmniejszy z tego wszystkiego, drzwi ładowni, ten mechanizm też jest do poprawki skoro raz działa raz nie.
Na filmie z ładowni wydawało mi się że dostrzegłem moment próby otwarcia - drgnięcie klapy, chyba nawet dwie próby. Ale nie jestem pewien, a nie chcę mi się już tego przeglądać ponownie...