Prace na razie idą w kierunku namierzenia i poznania programów do symulacji lotu balonu. Jest takich programów całe multum, ale jak już zdążyłem sprawdzić ich przewidywania się zwykle trochę różnią. Przy okazji zauważyłem, że wielu ludzi na świecie zajmuje się śledzeniem lotów balonów zarówno amatorskich, jak i sond meteo. Niektórzy nawet wykorzystują z zaskakująco dużą skutecznością takie programy do pozyskiwania sond meteo ze spadków. Oczywiście do symulacji potrzebne są wszystkie wpływające na wznoszenie i opadanie balonów i sond parametry (masa, ilość helu, powierzchnia spadochronu itp). Dlatego ważne jest, żebyśmy z jakimś wyprzedzeniem znali te wszystkie parametry dla H2.
Wcześniej postaram się zrobić takie symulacje dla startów innych balonów amatorskich (np Copernicus). Pozwoli to przećwiczyć działanie symulatorów i określić ich jakość.
Co do pytania o możliwości startu na przełomie września i października, odpowiem tak - starty odbywają się w Polsce codziennie, a więc jakiś szczególnych przeciwskazań nie ma właściwie nigdy. W sytuacjach losowych (burze, wichury, ulewy) warunki oczywiście byłyby niesprzyjające, ale ten okres w roku (IX/X) dla Torunia i całej Polski zasadniczo jest zwykle dosyć spokojny. Burze rzadko się zdarzają pod koniec września, a maksimum opadów też przypada na czerwiec/lipiec. Co najwyżej można spodziewać się przedwczesnego pochodu jesiennych niżów z opadami i wiatrami. Ale tego niestety żadne prognozy nie są w stanie wykluczyć.
Generalnie jest to dosyć dobry okres pod względem warunków meteo, sprzyjający startowi balonu.
Klimatogram dla Torunia (a startujemy z Torunia?) wygląda tak, jak w tym linku:
http://www.klimadiagramme.de/Europa/torun.htmlA więc wrzesień/październik wypada całkiem przyzwoicie. Zatem start przy typowej pogodzie tego okresu miałby duże szanse na spokojny przebieg. Zdecydowanie gorzej może być po miesiącu, na przełomie października i listopada. Średnie opady są co prawda podobne, ale znacząco spada temperatura i akcja poszukiwania i odzyskiwania balonu byłaby już mniej przyjemna.
Co do składu osobowego. Nie mam właściwie na razie potrzeby szukania jakiś szczególnych specjalistów, ale jeśli ktoś myśli, że mógłby się przydać, to będzie mile widziany. No i oczywiście mile widziane są nowe pomysły na działanie zespołu. Zastanawiam się, czy w oparciu o zespół meteo nie dałoby się pobawić w próby odnajdywania sond meteo posiłkując się programami symulacyjnymi. Na razie nie mam czasu na takie działania terenowe, ale może w przyszłości warto byłoby spróbować.