A ja niestety widziałem zorzę tylko jako subtelną poświatę bez struktur na ekranie aparatu. Przez pracę spóźniłem się jakieś 2 godziny na najjaśniejszy jej okres, nie było też opcji dotarcia na tradycyjną miejscówkę i zmuszony byłem do obrzeży miasta gdzie lokalne warunki wszystko pogarszały, mimo że to północne obrzeża. Ale po świcie powróciliśmy do burzy G4, Bz przeszedł na solidnego minusa, prędkość nadal ponad 920, HPI ponad 330 GW, liczę na dogrywkę przy zmierzchu. Świetna fotka TomIR!