No więc się teraz spieramy o filologię, czyli o znaczenie słowa "rewolucja"
Oczywiście nie wygenerowali jeszcze totalnej zmiany na rynku, wszystko co piszecie o Starlinku, etc. pełna zgoda. Bo też nie obniżyli jeszcze cen aż tak bardzo, nawet jeśli spadły o połowę. Rewolucja w tym sensie będzie mogła zaistnieć jak obniżą koszty wynoszenia o rząd wielkości albo o dwa. Chyba dopiero turystyka kosmiczna dostępna dla "wyższej klasy średniej" wywołałaby masowy, komercyjny popyt na starty, a do tego trzeba.... pasażerskiego Spaceshipa na 100 miejsc.
Rzeczą zupełnie inną jest to, jakie są proporcje na komercyjnym rynku przy takim kształcie, jaki mamy. Tutaj SpaceX zdemolował konkurencję i nie ma dwóch zdań. Odesłał takie rakiety jak Delta na śmietnik. Można też gdybać, co by było gdyby nie spacex. Być może rynek usług kosmicznych byłby jeszcze mniejszy, bo przy jeszcze droższych kosztach wynoszenia jeszcze więcej technologii naziemnych dawałoby radę zaoferować konkurencyjną usługę? Na pewno wymusił zmiany technologiczne i napędził konkurencję do bardziej energicznych działań (przykład RocketLab, którzy też się wzięli za odzyskiwanie rakiet). Jeśli jakaś firma, jak ULA nie dotrzymuje kroku, to wypada z rynku (jaki by on nie był).
W perspektywie 5 ostatnich lat zrobili wiec rewolucje w tym drugim znaczeniu, mobilizując lub wywalając konkurencję. W przeciągu kolejnych 10 jest szansa na to, co zapowiadają od samego początku czyli umasowienie lotów. A ten Mars, no... za jakieś 20, może niektórzy z nas zobaczą początki
