Co nie ma większego znaczenia. Trochę bezsensowna ta moral panic o tym kto szybciej wyląduje. Tak samo nie mają sensu spory o to, czy BO będzie szybsze ze swoim lądownikiem czy SpaceX. To nie jest - a przynajmniej nie powininen być - wyścig o to, kto pierszy zrobi touchdown na księżycu.
Stawką jest dojrzałość i ekonomiczna wydajność systemów, które tam zaczną latać. Pod tym kątem ważniejsze będzie jak sprawnie BO pójdzie śledztwo i korekta błędów, które doprowadziły do wybuchu, jak szybko rozwiną kolejną wersję New Glenna, ile ostatecznie będą kosztowały ich lądowniki, jak wszechstronne będą w stanie wykonywać zadania, etc. Trzeba będzie poczekać kolejny rok, to trudno. Jak mawiają ruscy, "pocierpicie pażałsta".
Serio mam nadzieję, że przyczyną był wyciek paliwa przy tankowaniu i wystarczy poprawić stan infrastrukry nziemnej albo procedury tankowania - to byłby najkorzystniejszy scenariusz.