Autor Wątek: Mirosław Hermaszewski (1941-2022)  (Przeczytany 84998 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 29369
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Nasz kosmonauta - Mirosław Hermaszewski
« Odpowiedź #105 dnia: Września 02, 2018, 03:39 »
Nie było żadnego podboju kosmosu. Jak ludzkość znudziła się Hermaszewskim
Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski 27 sierpnia 2018 | 17:30


Mirosław Hermaszewski ćwiczy wodowanie i ewakuację z Sojuza jeszcze przed swoim lotem w kosmos (Fot. Alexander Mokletsov/Ria Novosti/East News)

Były tylko wyścigi poza orbitę na beczkach prochu. Ze śmiałków zrobiono herosów, od których zależy los ludzkości. Ale ludzkość szybko się nimi znudziła.

Przed wyjazdem na platformę startową kosmodromu Bajkonur major Mirosław Hermaszewski włącza radio. Łapie Warszawę. Spiker przypomina, że 27 czerwca 1978 roku imieniny obchodzą Maryla i Władysław. Ostatnie badania lekarskie: puls 58 uderzeń na minutę, ciśnienie 120 na 70. Idealnie.

Rakieta stoi na kosmodromie wycelowana w niebo. Trzy człony, cztery bloki startowe, w każdym czterokomorowy silnik rakietowy o potężnym ciągu. Hermaszewski czuje trudny do opisania ciężar w nogach. Poci się. – Kto się nie boi, musi być idiotą – opowie potem.

Kabina Sojuza ciasna. Fotele twarde, dopasowane do kształtu ciała kosmonautów. Przed twarzą 200 przycisków i sygnalizatorów, ekran kontroli napędu statku. Iluminator przesłonięty osłoną balistyczną. Kosmonauci leżą na tonach paliwa jak na bombie.

Czekanie na start to najwyższy poziom stresu. Jedni się wkurzają, mówią bez przerwy, psioczą. Inni leżą spokojnie albo śpią.

Hermaszewski tuż przed startem rakiety patrzy na wskaźniki. Jeden z nich pokazuje spadek ciśnienia powietrza w kabinie.

Jeśli dowiedzą się o tym kontrolerzy, natychmiast przerwą procedurę startową.

Hermaszewski wskazuje ciśnieniomierz Piotrowi Klimukowi, swojemu dowódcy. Ostrożnie, żeby nikt się nie zorientował.

– Widzisz?

– Widzę, no i co?

– No i nic.

Hermaszewski stuka w szybkę, czeka.

[Hermaszewski: - Postukałem w szybkę, po chwili ciśnienie samo się wyrównało.
- Zapytałem potem, dlaczego ryzykował - wspomina Kukliński. - Odpowiedział: " Wiedziałem, że na jedno okrążenie powietrza wystarczy, a potem będę już kosmonautą".]

O godz. 16.27 czasu moskiewskiego maszty podtrzymujące rakietę się odchylają. Silniki ożywają. Pole startowe tonie w ogniu. Rakieta pręży się, wibruje, po czym rusza ze świstem. Hermaszewski krzyczy po polsku: – Ruszyliśmy, jedziemy!

Do polskiej delegacji, która obserwuje start, podchodzi pracownik centrum kierowania lotami. – Bohater z waszego kosmonauty. Miał puls niższy od Klimuka! – mówi.

Wskaźnik ciśnienia w kabinie przed startem wrócił do normy.

Kosmos zamiast szynki

Przez kolejne dni Hermaszewski jest na ustach wszystkich Polaków. Propaganda podgrzewa atmosferę. W kioskach Ruchu można kupić kolorowe i czarno-białe pocztówki, w księgarniach albumy. 38 rodzajów koszulek, fartuszków i ręczników z emblematami lotów kosmicznych. Plakaty, monety, naklejki, proporce.

Gazety ze szczegółami relacjonują jego lot. „Dziennik telewizyjny” każde wieczorne wydanie zaczyna od relacji z Bajkonuru i stacji orbitalnej: co kosmonauta zjadł na śniadanie, jak spał, jak wygląda Polska z kosmosu.

Przed telewizorami całe rodziny. Dzieci już nie chcą być Ryszardem Szurkowskim, Ireną Szewińską, Kazimierzem Deyną. Teraz każdy chce lecieć w kosmos. W składnicach harcerskich młodzież pyta o makiety rakiet kosmicznych.

http://wyborcza.pl/ksiazki/7,154165,23813439,nie-bylo-zadnego-podboju-kosmosu.html
http://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=200.msg121794#msg121794
« Ostatnia zmiana: Września 02, 2018, 04:18 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 29369
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Nasz kosmonauta - Mirosław Hermaszewski
« Odpowiedź #106 dnia: Stycznia 10, 2019, 02:23 »
« Ostatnia zmiana: Czerwca 27, 2023, 22:04 wysłana przez Orionid »

Offline mss

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 10767
  • he/him
    • Astronauci i ich loty...
Odp: Nasz kosmonauta - Mirosław Hermaszewski
« Odpowiedź #107 dnia: Września 15, 2019, 21:37 »
78 lat skończył dziś M. Hermaszewski.
Wszystkiego najlepszego ;)
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" - Albert Einstein (1879 - 1955)

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 29369
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Nasz kosmonauta - Mirosław Hermaszewski
« Odpowiedź #108 dnia: Września 25, 2019, 00:00 »
Niewiele brakowało, a w kosmos zamiast Hermaszewskiego poleciałby inny pilot. A gdyby nie przypadek, nie poleciałby żaden Polak

Komisja lekarska w Gwiezdnym Miasteczku wobec Polaków jest bezradna. Wydaje cztery orzeczenia: "Hałka, zdolny do lotu kosmicznego". "Hermaszewski, zdolny do lotu". "Kuziora, zdolny do lotu". "Jankowski, zdolny do lotu". Ale ostateczne szkolenie może przejść tylko dwóch. A poleci jeden. Rosjanie umywają ręce. Niech decyduje Warszawa.

O twardej rozgrywce między krajami satelickimi ZSRR – PRL, NRD i Czechosłowacją, o walce wewnątrz frakcji w polskim wojsku, o sporze między rosyjskimi generałami a cywilnymi inżynierami, i wreszcie o cichej, ale ostrej rywalizacji samych kandydatów na pierwszego polskiego kosmonautę opowiada książka "Cena nieważkości. Kulisy lotu Polaka w kosmos" (Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski, wyd. Agora). Oto jej fragmenty.


Źródło: PAP/ITAR-TASS/Mat. wyd. AGORA / PAP/ITAR-TASS/Mat. wyd. AGORA

[…] Doktor Klukowski ma przygotować listę, ale nie potrafi. Wpisuje na niej cztery nazwiska w kolejności alfabetycznej. – Dlaczego nie ułożyliście nazwisk w kolejności od najlepszego do najgorszego? – słyszy od oficera z departamentu kadr w Ministerstwie Obrony Narodowej. – Bo takiej kolejności nie ma. […]
Decyzja ma zapaść w gronie najważniejszych członków Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Ale najpierw wizyta u ministra obrony narodowej generała Wojciecha Jaruzelskiego. Atmosfera serdeczna, generał pyta o przebieg służby, szkolenie, Gwiezdne Miasteczko, radzieckich kosmonautów. Mówi coś o patriotyzmie, kandydaci na kosmonautów nie zapamiętują szczegółów. Potem wstaje i oznajmia:

- Towarzysze, po konsultacjach ustalono, że do Moskwy na przygotowania do lotu w kosmos polecą major Hermaszewski i podpułkownik Jankowski.

O jednego za dużo

Hermaszewski od razu zwraca uwagę na ten szczegół. W wojsku pierwszeństwo ma oficer wyższy rangą. - Kurczę! Jaruzelski nigdy takich błędów nie popełnia - myśli. - To musiało coś znaczyć.

- Nie było między nimi chemii, nie lubili się - opowiada profesor Jan Terelak, psycholog. - Zenon Jankowski był skryty, chłodniejszy w relacjach. Mirosław Hermaszewski bardziej otwarty, nieco cieplejszy. Ostro ze sobą rywalizowali. […] W październiku 1977 roku do Moskwy przyjeżdża ekipa filmowa z wytwórni Czołówka. Chcą nakręcić, jak żyją w Gwiezdnym Miasteczku polscy kandydaci na kosmonautów. Rozmawiają z żoną podpułkownika Jankowskiego Anielą i ich córką Kasią. Jadą z nimi do szkoły, spacerują po Moskwie, zajadają się lodami. Bohdan Świątkiewicz, autor filmu, prosi Jankowskiego, żeby do nich dojechał. - Bardzo się cieszę, że przyjechaliście, ale nie mogę was odwiedzić. Mam trening - odpowiada Jankowski. Świątkiewicz ledwo odkłada słuchawkę, gdy dzwoni Hermaszewski: - Jesteście w Moskwie? Za godzinę będę u was! Filmowcy mogą nagrać, jak mała Mila, córka majora, płynnie mówi po rosyjsku, a potem scenę, jak Hermaszewski odprowadza rodzinę na Dworzec Białoruski. Wracają na trochę do Polski, Hermaszewski zostaje. Macha dłonią za odjeżdżającym pociągiem, w jego oczach widać smutek. Fantastyczna scena. […]

Kandydaci na kosmonautów ćwiczą w wiernych makietach statku Sojuz i stacji orbitalnej Salut. Symulator odtwarza każdy element lotu, decyzje pilotów analizuje komputer. […] Ale instruktorzy czuwają. Aranżują awarię zasilania. W kabinie statku gaśnie światło, łączność zostaje zerwana. Kosmonauci tłuką pięściami w burtę. - Otwórzcie luk! - żądają. Nikt nie reaguje. […] Nie panikować, działać metodycznie, myśleć. Instruktorzy analizują każdy ruch. Przyznają punkty albo odejmują. Następnym razem na pewno znowu coś wymyślą. [...]

O tym, kto z kim w załodze, decyduje radziecka komisja. Decyzja ma być ogłoszona publicznie w Gwiezdnym Miasteczku w maju 1977 roku. Wszyscy kandydaci z Polski, Czechosłowacji i NRD oraz radzieccy kosmonauci czekają na werdykt. Władimir Szatałow, zastępca dowódcy wojsk lotniczych, odczytuje z kartki, kto z kim. […] Do Piotra Iljicza Klimuka został dobrany Zenon Jankowski. Konsternacja. Hermaszewski zastyga, miał być przecież z Klimukiem! Pomyłka! Szatałow przewraca kartki:_ - Zaraz, zaraz... W parze z Klimukiem będzie jednak Mirosław Hermaszewski, a Jankowski będzie trenował z Walerijem Nikołajewiczem Kubasowem. To tyle, można się rozejść._

Jankowski: - Hm... Znacząca pomyłka. Walerij Kubasow, podobnie jak Klimuk, dwa razy był już w kosmosie. W 1969 roku przez cztery dni jako inżynier pokładowy na statku Sojuz 6. W 1975 na Sojuzie 19 spędził pięć dni. Ważny szczegół. Podczas pierwszych lotów w programie Interkosmos dowódcami byli wyłącznie wojskowi. A Kubasow był cywilem. Inżynierem. […]


Źródło: Materiały Wydawnictwa AGORA / fot. Materiały Wydawnictwa AGORA/Archiwum Zenona Jankowskiego

- Rozgrywka toczyła się wysoko - dodaje dr Klukowski. - Poza frakcjami w partii rywalizowały ze sobą także dwa rodzaje wojsk: Obrony Powietrznej Kraju i Dowództwo Wojsk Lotniczych. Albo inaczej: lotnictwo myśliwskie i bombowe. Hermaszewski reprezentował OPK, czyli myśliwce. Jankowski DWL, czyli bombowce. Każdy chciał mieć kosmonautę. […] Polacy nie wiedzą, że o loty kosmiczne walczą też między sobą Rosjanie. Wojskowi rywalizują z biurem odpowiedzialnym za projektowanie rakiet. […] Podobnie jak w Polsce kluczem są ambicja, prestiż, wpływy.

Wieczór. Do drzwi mieszkania Hermaszewskich puka Piotr Klimuk. Jest poruszony. - Rozdzielają nas! - krzyczy od progu. - Brakuje im dowódcy załogi do długoterminowej misji, chcą mnie włączyć. - Kto wpadł na ten pomysł? - pyta Hermaszewski. - Ktoś z grupy Walentina Głuszki, konstruktora rakiet. Hermaszewski zaczyna rozumieć: Robią wszystko, żeby w kosmos poleciał ich człowiek, Kubasow. […]

Walka o polski lot kosmiczny

Mariusz Kukliński z Polskiej Agencji Prasowej jest wtedy korespondentem w Moskwie. Pracuje w zespole nauki i techniki, zajmuje się programami kosmicznymi Stanów Zjednoczonych i Związku Radzieckiego. Na Kremlu spotyka Gieorgija Bieriegowoja, szefa ośrodka szkolenia kosmonautów. Kukliński pyta, kto poleci następny. Jest pewien, że to będzie Polak, chce tylko zagaić rozmowę. Ale Rosjanin odpowiada: - Sigmund Jähn.

- Po powrocie do Warszawy natychmiast zadzwoniłem do Jana Rychlewskiego. Zapytał, skąd wiem, że Niemcy mogą nas wyprzedzić. Bo jeśli jest to poważny informator, to on musi szybko polecieć do Moskwy. Powiedziałem, że nie mogę zdradzić źródła, ale dowiedziałem się tego na Kremlu - wspomina Kukliński.

Rychlewski następnego dnia poleciał do Moskwy dopilnować, żeby następny był jednak Polak. - Obiło mi się o uszy, że wywalczył to u Iwana Sierbina, wszechmocnego wówczas kierownika Wydziału Przemysłu Obronnego KC KPZR, przed którym drżeli marszałkowie i główni konstruktorzy rakiet. Rychlewski reprezentował w tych przetargach Komitet Centralny PZPR. Gdyby nie miał takiego umocowania, w Moskwie nikt by z nim nie rozmawiał - dodaje Kukliński. […]

W końcu kwietnia Klimuk z Hermaszewskim trenują w kabinie Sojuza. Kierownik ćwiczeń przerywa zajęcia. Każe im natychmiast stawić się w budynku dydaktycznym. Odbywa się pożegnanie Czechów. Sala wypełniona po brzegi, bo w Gwiezdnym Miasteczku trenują już Bułgarzy, Węgrzy, Rumuni, Mongołowie i Kubańczycy. Leonow otwiera szampana. Przy okazji szepcze Hermaszewskiemu: - Lecicie z Piotrem za dwa miesiące, dokładnie 27 czerwca. […]


Źródło: PAP/ITAR-TASS / fot. Albert Pushkarev, Alexander Sentsov/PAP/ITAR-TASS/Mat. Wyd. Agora

Start

Statek kosmiczny Sojuz 30 stoi już w hangarze, krzątają się przy nim zastępy techników. Po sto razy sprawdzają sprawność układów i urządzeń. Rakieta startowa została już ułożona na platformie kolejowej, wkrótce zostanie przetransportowana na stanowisko startowe i ustawiona w pionie. Monstrum. Pięćdziesiąt metrów wysokości, trzysta ton, z czego dwieście siedemdziesiąt ton waży tylko paliwo. Na polu startowym całkowity zakaz palenia. […] Jest 25 czerwca 1978 roku. Na kosmodromie Bajkonur zbiera się państwowa komisja: członkowie Rosyjskiej Akademii Nauk, wojskowi, doświadczeni kosmonauci. Muszą się podpisać pod decyzją o locie Sojuza 30, drugiej kosmicznej wyprawie programu Interkosmos. Inżynierowie opowiadają o stanie technicznym rakiety oraz statku. Kosmonauci opiniują kandydatów do lotu na orbitę. W końcu pada długo oczekiwana formułka: "W typowaniu nic się nie zmieniło. Komisja postanawia powierzyć wykonanie zadania załodze Klimuk – Hermaszewski". Klamka zapadła. […]

Na stole pojawia się szampan, wódka, a nawet żubrówka. Kto może, ten pije. Kosmonauci toasty wznoszą wodą. Hermaszewski dzwoni do żony. Przejęty opowiada jej o werdykcie komisji. Powtarza: - Lecę, lecę. - Dlaczego tak się cieszysz, przecież od dawna wszyscy o tym wiedzieli - mówi mu zdziwiona Emilia Hermaszewska. […]

Piotr Klimuk zapamiętał: - W drodze na platformę startową mijaliśmy drogowskaz z napisem "Bajkonur". Siedzieliśmy w autobusie, w skafandrach. Gdy przejechaliśmy obok tej tablicy, spojrzałem na Mirosława. Płakał. […]


Źródło: EAST NEWS/SPUTNIK

Orbita

O szesnastej dwadzieścia siedem czasu moskiewskiego maszty podtrzymujące rakietę odchylają się. Silniki ożywają. Pole startowe tonie w ogniu. Rakieta pręży się, wibruje, po czym rusza ze świstem. W radiu krótkie: "Start". Hermaszewski krzyczy po polsku: - Ruszyliśmy, jedziemy! Do polskiej delegacji, która obserwuje start, podchodzi szef prasowy centrum. Chwali Hermaszewskiego: _- Bohater z waszego kosmonauty. Miał puls niższy od Klimuka! _

Profesor Terelak: - W polskiej telewizji w soboty nadawano bardzo popularne Studio 2. Po powrocie z orbity zaprosili Mirka Hermaszewskiego. Zapytali go, czy się bał, a on odpowiedział bez wahania: "Tak, bałem się, bo każdy człowiek musi się bać. Kto się nie boi, musi być idiotą".

27 czerwca 1978 roku, godzina szesnasta trzydzieści siedem. Sojuz 30 z Hermaszewskim i Klimukiem od dziesięciu sekund pędzi w górę. Hermaszewski spięty, czuje, jakby rakieta odchyliła się w bok i miała zaraz runąć, ale kontroler lotów mówi co innego: "Lot w normie". Polski kosmonauta odruchowo ściska drążek sterowy przy swoim fotelu. I tak nic nie mógłby zrobić, bo na drążku są tylko przyciski radiostacji. Statkiem kosmicznym na orbicie będzie sterował Klimuk. Drgania coraz większe, przeciążenie wciąż rośnie, wydaje się, że ciało waży tonę.

Na wysokości dwunastu i pół kilometra statek przekracza barierę dźwięku. Przeciążenie nie pozwala oddychać, kosmonauci łapią powietrze haustami. Rakieta trzęsie się, wibruje, gwałtownie szarpie kilka razy, po stu osiemnastu sekundach trzask, pierwszy trzon rakiety odpada, sto sześćdziesiąta pierwsza sekunda - statek odrzuca osłonę balistyczną, przez iluminatory do środka wpada wreszcie słońce. Dwieście dwudziesta ósma sekunda - mocne szarpnięcie. Drugi stopień rakiety wyczerpuje zapas paliwa i odpada. Rakieta pędzi z prędkością siedmiu tysięcy ośmiuset metrów na sekundę. Nagle ostatni strzał, statek uwalnia się od ostatniego elementu rakiety, Hermaszewski czuje jakby uderzenie w plecy, a potem dziwne uczucie lekkości. Orbita. […]

- Jakbym się znalazł w środku gigantycznej bańki mydlanej. Moja pozycja w fotelu statku przypomina położenie embriona w środku matki. Jestem spokojny, jest mi dobrze - opowiada polski kosmonauta. Ale brak ciążenia szybko daje o sobie znać. - Puls mam miarowy. Każde uderzenie serca potęguje to wrażenie. Serce czuję w skroniach i oczach, jakby przemieściło się do głowy. Czuję w niej coraz silniejsze pulsowanie i wzrastający, dokuczliwy ucisk. Wydaje mi się, że jestem jedną wielka głową, która wypełnia całą kabinę. Nie czuję rąk, korpusu ani nóg. Jestem jakby zawieszony w przestrzeni w pozycji nietoperza. Pomny przestróg kolegów poruszam głową ostrożnie, żeby nie drażnić błędnika. Spodziewam się nudności, a może nawet i torsji. Boję się tego stanu. Kiedy będzie niedobrze? Już czy dopiero za godzinę?

Hermaszewski czuje uścisk na ramieniu. To Klimuk. - No, Mirosław. Jesteś już kosmonautą.


Źródło: Mat. wyd. AGORA/East News / Podporucznik Miroslaw Hermaszewski, Wyzsza Szkola Oficerska Sil Powietrznych, Dęblin, lata 60 (fot. Archiwum Hermaszewski)

Dariusz Kortko. Od 2004 roku redaktor naczelny katowickiej redakcji „Gazety Wyborczej”, współautor książek: "Ludzie czy bogowie. Wywiady z najsłynniejszymi lekarzami w Polsce" (Wyd. Agora, 2015) – napisanej wspólnie z Krystyną Bochenek, "Na szczycie stromej góry. Opowieści o transplantacjach" (Wyd. Znak), "Czerwona księżniczka” (Wyd. Agora, 2012), “Religa” (Wyd. Agora, 2014) i "Słodziutki. Biografia cukru" (Wyd. Agora, 2018) – napisanych z Judytą Watołą. Z wykształcenia politolog, jest absolwentem Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego.

Marcin Pietraszewski. Dziennikarz katowickiej "Gazety Wyborczej". Współautor (z Dariuszem Kortką) książek "Kukuczka" (Wyd. Agora, 2016) i najnowszej "Cena Nieważkości" (wyd. Agora, 2018).

https://ksiazki.wp.pl/niewiele-brakowalo-a-w-kosmos-zamiast-hermaszewskiego-polecialby-inny-pilot-a-gdyby-nie-przypadek-nie-polecialby-zaden-polak-6287481854249089a

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Nasz kosmonauta - Mirosław Hermaszewski
« Odpowiedź #108 dnia: Września 25, 2019, 00:00 »

Offline Adam.Przybyla

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6544
  • Realista do bólu;-)
Odp: Nasz kosmonauta - Mirosław Hermaszewski
« Odpowiedź #109 dnia: Września 29, 2019, 13:13 »
Taka ciekawostka: https://zegarownia.pl/zegarki-szturmanskie

Z powazaniem
                         Adam Przybyla
https://twitter.com/AdamPrzybyla
JID: adam.przybyla@gmail.com

Offline astropl

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5357
  • Zmieściłem się w Sojuzie :)
    • Loty Kosmiczne
Odp: Nasz kosmonauta - Mirosław Hermaszewski
« Odpowiedź #110 dnia: Września 29, 2019, 22:46 »
Taka ciekawostka: https://zegarownia.pl/zegarki-szturmanskie

Miałem okazję oglądać w maju ten z numerem 1 (oczywiście własność kosmonauty). Ładna rzecz, chociaż mnie to niespecjalnie kręci. 190 sztuk oczywiście od ilości okrążeń Ziemi, wykonanej przez naszego kosmonautę.
Waldemar Zwierzchlejski
http://lk.astronautilus.pl

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 29369
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Nasz kosmonauta - Mirosław Hermaszewski
« Odpowiedź #111 dnia: Września 30, 2019, 07:14 »
Taka ciekawostka: https://zegarownia.pl/zegarki-szturmanskie

Miałem okazję oglądać w maju ten z numerem 1 (oczywiście własność kosmonauty). Ładna rzecz, chociaż mnie to niespecjalnie kręci. 190 sztuk oczywiście od ilości okrążeń Ziemi, wykonanej przez naszego kosmonautę.
Źródła podają, że okrążeń Ziemi było 126.
« Ostatnia zmiana: Października 01, 2019, 05:56 wysłana przez Orionid »

Offline Adam.Przybyla

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6544
  • Realista do bólu;-)
Odp: Nasz kosmonauta - Mirosław Hermaszewski
« Odpowiedź #112 dnia: Września 30, 2019, 07:59 »
Zupelny przypadek, ze to znalazlem. Szukalem infomacjo o starym poljocie;-) Mysle, ze to oznacza ze roznych kosmopomyslow jest
teraz bardzo duzo;-) Z powazaniem
                             Adam Przybyla
https://twitter.com/AdamPrzybyla
JID: adam.przybyla@gmail.com

Offline astropl

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5357
  • Zmieściłem się w Sojuzie :)
    • Loty Kosmiczne
Odp: Nasz kosmonauta - Mirosław Hermaszewski
« Odpowiedź #113 dnia: Września 30, 2019, 12:27 »
Źródła podają, że okrążeń Ziemi było 126.

Oczywiście tak, pomyliło mi się z czasem lotu - 190 godzin. Przepraszam. Jak to dobrze, że ktoś sprawdza, co za głupoty czasem wypisuję... :)
« Ostatnia zmiana: Września 30, 2019, 22:57 wysłana przez astropl »
Waldemar Zwierzchlejski
http://lk.astronautilus.pl

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 29369
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Nasz kosmonauta - Mirosław Hermaszewski
« Odpowiedź #114 dnia: Listopada 08, 2019, 02:04 »
Można też na tej stronie wysłuchać wywiadu

Generał Hermaszewski: Polacy na Marsa? W te pędy!
12.04.2017(zaktualizowano 13:26 06.03.2018) Autor Grażyna Garboś



12 kwietnia każdego roku jest okazją do oderwania się od ziemskich spraw i spojrzenia w kierunku nieba, w kierunku wciąż jeszcze nie do końca zbadanego kosmosu. W tym dniu obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Lotnictwa i Kosmonautyki, upamiętniający pierwszy lot człowieka w przestrzeń kosmiczną.

Pierwszym był radziecki kosmonauta — Jurij Gagarin. Od tamtego czasu ponad 550 kosmonautów i astronautów z co najmniej 40 krajów odbyło podróż kosmiczną. Z jednym z nich —  polskim bohaterem — rozmawiała korespondentka radia Sputnik.

— Czy oprócz generała Mirosława Hermaszewskigo Polska może poszczycić się jakimiś osiągnięciami w dziedzinie kosmonautyki?

— Oj, może, może. Po pierwsze, historycznie sięgając, co prawda to nie kosmonautyka, lecz bliska dziedzina — astronomia. A w czasach współczesnych nasi uczeni i Centrum Badań Kosmicznych opracowują różną aparaturę, która znajduje się na wielu obiektach. Nasza, polska aparatura była i na Marsie, i na komecie i na asteroidach. Jednym słowem, mamy tu naprawdę wiele do powiedzenia. Oprócz tego od dwóch lat jesteśmy członkiem Europejskiej Agencji Kosmicznej, co nam rozszerza możliwość działania — wymiany informacji, danych naukowych.

Szkoda, że zmniejszyliśmy swoje zainteresowanie współpracą z rosyjskimi uczonymi. Wiem, że oni są bardzo chętni. Wierzę, że niedługo wrócimy do niej.

Kiedyś był Interkosmos. To była organizacja, powiem szczerze, bardzo prężna, która skupiała najtęższe mózgi z naszych krajów. Sądzę, że nauka nie powinna widzieć granic, które wytyczają politycy. Nauka powinna rządzić się swoimi prawami.Ja wierzę, że dojdzie do tej współpracy. Ja bardzo szczerze tego życzę.

— W ostatnim czasie fascynujemy się myślą o locie na Marsa. Na ile to jest realne?

— Realne to już było 30 lat temu. Postęp techniczny był już wówczas na takim poziomie. Zabrakło decyzji politycznych, a konkretnie pieniędzy. W okresie zimnej wojny kosmonautyka rozwijała skrzydła w sposób bardzo gwałtowny, bo kraje rywalizowały ze sobą. Kto zrobi to prędzej? Kto będzie gdzieś tam pierwszy? Kto zbuduje doskonalszy statek? Teraz nie ma takiej potrzeby. Jest współpraca.

Ale jeśli chodzi o Marsa, to ja wierzę, że jeszcze niecałe 20 lat i człowiek postawi nogę na tej planecie.

Zawsze byłem zwolennikiem i myślałem, że poleci międzynarodowa załoga z różnych krajów, ale okazuje się, że Rosjanie mają swój statek, który planują wysłać na Marsa. Amerykanie także mają swojego Oriona. Chińczycy też coś tam po cichu robią. Obserwuję wielkie przyśpieszenie w tym kierunku. Wyobraża sobie Pani misję na Marsa? Przecież gołym okiem go nie widać! To nie Księżyc. I tam człowiek chce być…

— Wyczułam w Pana generała głosie taką nutkę… czy Pan generał by poleciał, jeśli byłaby taka możliwość?

— (śmiech) W te pędy! Co prawda, tym razem trudniej byłoby przekonać rodzinę. Moja rodzina ma dość atrakcji ze mną, z moim zawodem, moim lotem w Kosmos. Raczej będę kibicował przy telewizorze. Chciałbym doczekać tej chwili. To będzie coś pięknego. Nie chodzi tylko o to, żeby człowiek tam postawił stopę, czy przywiózł troszeczkę gruntu. Ale to będzie oznaczać wielki skok technologiczny. Przy tej okazji, tak jak przy locie na Księżyc, dojdzie do uzyskania nowych technologii, nowych materiałów. To jest absolutnie potrzebne ludzkości! Niech tym ludzie się zajmują, a nie zbroją się.

— Czy turystyka kosmiczna pozostanie atrakcją dla jednostek?

— Z tego, co czytam, wynika, że niektórzy zwietrzyli bardzo dobry biznes. I planuje się już loty turystyczne na poważnie w Ameryce i nie tylko. To będą, powiedzmy, dwutygodniowe wczasy na orbicie okołoziemskiej. Fantazja, nieprawdaż? Taką podróż poślubną sobie zafundować?

Będą loty dookoła Księżyca, też turystyczne i oczywiście z biegiem czasu te atrakcje będą taniały. Teraz za lot siedmiodniowy czy ośmiodniowy chętni płacą 20 milionów dolarów.

A jest nawet taki, który planuje już drugi raz polecieć. Wszyscy na niego patrzą. W pewnym sensie zazdroszczą. Mobilizują się, odkładają pieniądze, starają się je zarobić. Myślę, że za 5 lat ta turystyka będzie już dziedziną bardzo zauważalną, bo w tej chwili, jak dobrze pamiętam, jest już 12 czy 13 turystów kosmicznych. Ale ta dziedzina będzie się rozwijać. Są budowane specjalne statki, właśnie do tego celu służące.

— Czyli będziemy marzyć..

— A może redakcja Panią wyśle?

— To dopiero byłoby fajnie. Jeszcze ostatnie pytanie. Moja rodzina jest dumnym posiadaczem Pana książki „Ciężar nieważkości. Opowieść pilota-kosmonauty" z autografem Pana generała. Czy pojawi się jakaś kolejna publikacja?

— Pojawi się. Coś tam piszę, też coś może dla dzieci… Myślę, że w tym roku na pewno zdążę.

https://pl.sputniknews.com/polska/201704125228251-sputnik-hermaszekwsi-dzien-kosmonautyki/

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 29369
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Nasz kosmonauta - Mirosław Hermaszewski
« Odpowiedź #115 dnia: Listopada 08, 2019, 02:05 »
Hermaszewski: nie marzyłem, by polecieć w kosmos, a żeby zobaczyć prawdziwego kosmonautę
12.04.2019



Z okazji Dnia Kosmonautyki pierwszy i jedyny polski kosmonauta Mirosław Hermaszewski podzielił się ze Sputnikiem sekretem, jak zwykły człowiek może osiągnąć, wydawałoby się, nierealny cel. W 1978 roku ówczesny generał brygady poleciał statkiem Sojuz-30 na stację orbitalną „Salut-6”, spędzając w kosmosie 7 dób i 22 godziny.

„Nigdy nie marzyłem, żeby polecieć w kosmos. Bo realnie trzeba patrzeć: ani kosmodromów nie mieliśmy, ani rakiet. Ale poleciał Gagarin! To zrobiło na mnie wrażenie, bo ja w ogóle śledziłem, co się dzieje w tej dziedzinie jeszcze od startu pierwszego sputnika w 1957 roku. Kiedyś zobaczyć prawdziwego kosmonautę - to było moje marzenie! Pewnego dnia, kiedy już byłem doświadczonym pilotem na myśliwcach, na MiG-ach-21, dostałem sekretny telegram, żeby wybrać kilku dobrych, perspektywicznych pilotów dla przeszkolenia na sprzęt, który lata bardzo wysoko, bardzo daleko i bardzo szybko. Ja miałem takich pilotów, ale nie chciałem ich oddać, bo potrzebni byli. Kiedy mnie zapytali, czy ja się nie zgodzę, oczywiście odpowiedziałem, że tak.

Posłali nas osiemdziesięciu do Warszawy, do Instytutu Medycyny Lotniczej i zaczęli nas tam badać - wszystko, co jest w organizmie. Gdzieś po dwóch miesiącach grupa zmniejszyła się do szesnastu. I wtedy nam powiedzieli, że to będzie nie samolot, lecz statek kosmiczny. No, to ja trochę zwątpiłem, czy przejdę, bo w młodości jak chciałem latać na szybowcach, to mnie trzy razy, trzy lata odrzucano - miałem trochę niedowagi. Szczupły byłem bardzo. Ale osiągnąłem cel: latałem na szybowcach, ale motorowe szkolenie to odbyłem na „kukuruznikie”.

Wtedy, kiedy nas zostało szesnastu, modliłem się, żeby trafić do tej grupy czterech pierwszych! Bo oni pojadą do Gwiezdnego miasteczka, może moje marzenie się spełni: zobaczę kosmonautę. No i uzyskałem najlepsze wyniki psychologiczne, bardzo dobrze znosiłem stresowe sytuacje, przeciążenia. No i trafiłem. Jak przyjechaliśmy do Gwiezdnego, pierwszego zobaczyłem Aleksieja Leonowa. To teraz mój przyjaciel” – wspomina Mirosław Hermaszewski.

Towarzyszył mu Piotr Klimuk.

https://pl.sputniknews.com/opinie/2019041210188086-Hermaszewski-kosmos-kosmonauta-Polska-Sputnik/

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 29369
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Nasz kosmonauta - Mirosław Hermaszewski
« Odpowiedź #116 dnia: Listopada 08, 2019, 02:30 »
Mirosław Hermaszewski skrytykował pomysł zaludnienia Marsa
12.04.2019

„Kiedyś inaczej patrzyliśmy na kosmos i mówiliśmy: kto włada kosmosem, włada całym światem. Dziś już nie chodzi o to, lecz o nowe technologie, o wielkie perspektywy” - powiedział Hermaszewski w wywiadzie dla Sputnika.

„Po co lecieć na Księżyc? Tam 50 lat temu byli już Amerykanie, ale teraz chcą wrócić. Rosjanie też na pewno będą chcieli polecieć, Chińczycy przygotowują się do tego. Nie chodzi o to, aby przywieźć trochę kamieni - istnieje perspektywa, aby na przykład stworzyć tam bazę naukową. Będzie to również baza pośrednia i regeneracyjna przed lotem na Marsa” - dodał.

Zdaniem kosmonauty opanowanie Księżyca może rozwiązać wiele problemów na Ziemi.

Niektórzy twierdzą, że na Księżycu jest hel-3. A hel-3, jeśli go zdobędziemy, rozwiązałby problemy energetyczne i środowiskowe na Ziemi. Ponadto możemy przenieść na Księżyc produkcję, która szkodzi nam na Ziemi. I tak będzie w przyszłości - powiedział.

Jednocześnie rozmówca agencji nie jest entuzjastycznie nastawiony do idei kolonizacji innych planet przez ludzi. „Jestem przeciwny zaludnieniu Marsa lub Księżyca. Dlaczego? Ludzie będą tam żyć w blaszanych puszkach. Powinniśmy chodzić boso po trawie, widzieć deszcz, a bez tego nie da się przeżyć” - powiedział.

„Proces, który rozpoczął się od lotu Gagarina, już się nie zatrzyma. Ludzie zawsze będą obecni w kosmosie” - podsumował Hermaszewski.

https://pl.sputniknews.com/polska/2019041210193076-sputnik-hermaszewski-mars/

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 29369
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Nasz kosmonauta - Mirosław Hermaszewski
« Odpowiedź #117 dnia: Listopada 08, 2019, 02:31 »
Hermaszewski wylądował na Krymie
05.06.2019(zaktualizowano 16:24 05.06.2019)



Polski kosmonauta Mirosław Hermaszewski wziął udział w V Międzynarodowym Humanitarnym Forum Liwadyjskim w Jałcie. Podczas wydarzenia kosmonauta przypomniał o roli Rosji w eksploracji kosmosu.

Wszyscy na świecie wiedzą, co powiedział Armstrong. Że jest to malutki krok człowieka, a ogromny postęp dla ludzkości. Ale o tym, co powiedział Jurij Gagarin, jakoś zapominamy. Tego, co powiedział Aleksiej Archipowicz Leonow, kiedy po raz pierwszy wyszedł w otwarty kosmos, również nie wykorzystujemy. To dobre przykłady, aby przypominać, że pierwsze słowa z kosmosu rozbrzmiały w języku rosyjskim. I w otwartym kosmosie również tak było – powiedział Hermaszewski, dodając, że podczas przygotowań do lotu w kosmos spędził wiele czasu na Krymie.

„Było to (powiedziane – red.) z ogromnym sercem, dziękujemy Panu” – zwróciła się do kosmonauty przewodnicząca Rady Federacji Rosji Walentina Matwijenko.

Mirosław Hermaszewski poleciał statkiem kosmicznym „Sojuz-30” na stację orbitalną „Salut-6” latem 1978 roku, lot trwał łącznie 7 dób i 22 godziny.

https://pl.sputniknews.com/polska/2019060510506056-hermaszewski-wyladowal-na-krymie/

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 24211
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Nasz kosmonauta - Mirosław Hermaszewski
« Odpowiedź #118 dnia: Listopada 08, 2019, 11:12 »
Dobrze zrozumiałem, że Hermaszewski pojawił się na Krymie w czerwcu tego roku?

Offline mss

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 10767
  • he/him
    • Astronauci i ich loty...
Odp: Nasz kosmonauta - Mirosław Hermaszewski
« Odpowiedź #119 dnia: Listopada 08, 2019, 19:28 »
Tak.
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" - Albert Einstein (1879 - 1955)

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Nasz kosmonauta - Mirosław Hermaszewski
« Odpowiedź #119 dnia: Listopada 08, 2019, 19:28 »