Ja też śledziłem lot BOBAS-a. Emocje, jak zwykle duże. Tym bardziej, że mi się trasa odchylała w taki sposób od prognozy, że myślałem, że balon wznosi się bardzo wolno i zaleci za wschodnie rubieże. Szkoda, że nie było informacji o wysokości w danych z APRS. W trakcie lotu robiłem poprawki, co by do aktualnej trasy dopasować.
Ale na koniec i tak okazało się, że najlepsza była prognoza zrobiona na godzinę przed startem. W załącznikach znajdziecie porównanie rzeczywistej trasy (jasnoniebieska linia) z prognozą (niebieska linia z "filarami"). Dodatkowo na końcowych mapach jest umieszczona prognoza na dłuższy lot i niższy pułap (czerwona z "filarami"). Na czwartym obrazku zaznaczyłem kółkiem miejsce, gdzie według prognozy balon powinien być najwyżej, około 32000 m, i się rozerwać i na rzeczywistej trasie w tym samym mniej więcej miejscu widac podobną zmianę kierunku lotu. Jest więc prawdopodobne, że BOBAS tam stracił gumkę.

Czasy zapisu zrzutów ekranu, po kolei: 12.33, 12.53, 13.26, 13.53 CET.