Pytanie na ile prawdopodobne by było występowanie księżyców o średnicy poniżej 100 metrów na orbicie Merkurego...
Dobre pytanie. Byłyby to pewnie albo przechwycone planetoidy albo odłamki po dawnych większych uderzeniach w Merkurego. To pierwsze wydaje się być bardziej logicznym potencjalnym aktualnym źródłem księżyców Merkurego, gdyż pewnie nieco małych obiektów także krąży w tamtej części układu słonecznego, ale czy Merkury byłby w stanie je przechwycić?
To drugie źródło może być już "wyschnięte', bo raczej uderzenia większych planetoid w Merkurego to wczesny Układ Słoneczny a nie czasy obecne. W międczyczasie raczej by się nie utrzymał taki obiekt na orbicie Merkurego, bo ta planeta sama zmieniła wiele razy kształt swej orbity i Słońce mogło wyrwać taką planetoidę...