Autor Wątek: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach  (Przeczytany 248952 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Radek68

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2725
  • "Jutro to dziś, tyle że jutro" Sławomir Mrożek
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #585 dnia: Stycznia 20, 2026, 13:53 »
To jak klimat szybko sie ochładza to sie ochładza, a jak ochładza sie powoli to już sie nie ochładza?
To, że raz temperatura jest taka sama (jedna setna stopnia różnicy, to praktycznie żadna różnica) nie oznacza, że klimat się ochładza.
Jak widzisz wykresy, to nigdy nie są płaskie, a ząbkowane.



Chcesz porównania do zarobków?

Wyjściowo zarabiasz np. 5020 zł. Następnie: 5008 zł, 4998 zł, 4974 zł, 4969 zł, 4949 zł, 4927 zł, 4898 zł, 4885 zł i nagle 4886 zł. I już mówisz, że nie ma problemu, że przecież szef daje podwyżki, że jest ok?? No nie, trend jest widoczny.

Poza tym te 1,5° w skali globalnej, to nie chodzi o wiaterek, a o oceany.


Oś pionowa: anomalia globalnej zawartości ciepła w oceanach do głębokości 2 km (tryliardy dżuli) względem średniej z okresu 1981-2010

Ponieważ oceany pochłaniają 95% dodatkowej energii pochodzącej z zaburzenia równowagi energetycznej planety, zmiana zawartości ciepła jest alternatywnym wskaźnikiem dla średniej temperatury globalnej, pozwalającym na lepsze monitorowanie antropogenicznej zmiany klimatu. Ponieważ cechuje się mniejszą międzyroczną zmiennością, rośnie niemal w monotoniczny sposób, i w roku 2025 wskaźnik ten osiągnął (po raz kolejny) rekordowo wysoki poziom.


The Dark Side of the Moon

Offline Robek

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 638
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #586 dnia: Stycznia 20, 2026, 15:34 »
podaj jeszcze proszę wartość średniej globalnej temperatury w latach 2020–2025

Nie podam takich informacji, bo to jest szkodliwe rozdrabnianie(bo te 5 lat)względem klimatu, to jest zbyt mały wycinek czasu żeby brać go na poważnie, na tej zasadzie można wybrać sobie jakiś skrajnie zimny lub ciepły rok, i do tego dorobić filozofie.
Oczywiście można porównywać temperature poprzedniego roku, do temperatury następnego, ale to tylko porównywanie jednego roku z drugim, i odnośnie klimatu może to narobić zamieszania, bo ja tutaj przedstawiłem ocieplenie klimatu na przestrzeni 100 lat, czyli pierwsza dekada 20 wieku, względem pierwszej dekady 21 wieku, i to ocieplenie jest bardzo symboliczne, 0,80°C, i dobieranie do tego jakiegoś 5 lecia, jest robieniem niepotrzebnego zamętu, bo zawsze można dobrać sobie takie 5 lecie, które będzie pasowało najlepiej. 

To, że raz temperatura jest taka sama (jedna setna stopnia różnicy, to praktycznie żadna różnica) nie oznacza, że klimat się ochładza.
Jak widzisz wykresy, to nigdy nie są płaskie, a ząbkowane.

Dałeś tutaj wykres, który ma wywołać jakąś reakcje, w końcu jakby podać zwykłe liczby, to by było widać wzrost liczony w ułamku stopnia, a to pożądanego efektu by nie przyniosło, więc daje sie wykres, który może sugerować bardzo dynamiczny wzrost temperatury, o kilkanaście albo i kilkadziesiąt stopni, a przecież jest inaczej.

Poza tym te 1,5° w skali globalnej, to nie chodzi o wiaterek, a o oceany.

Co to za 1,5° ? czego to dotyczy? no i nie rozumiem w czym widzisz problem? bo ocieplenie oceanu o kilka stopni jest prawdziwe, a ocieplenie powietrza o kilka stopni, to już oszustwo? po co to dzielisz skoro globalną temperature mierzy sie zarówno w powietrzu jak i w oceanach, na co to dzielić?

Oś pionowa: anomalia globalnej zawartości ciepła w oceanach do głębokości 2 km (tryliardy dżuli) względem średniej z okresu 1981-2010

Na świecie jest mnóstwo anomalii, to że u nas w Polsce był czy będzie jakiś rekord +50 czy -50 stopni, niczego nie dowodzi, takie rekordy temperatur zawsze miały miejsce, i to bez względu na to, czy klimat sie ociepla czy ochładza.

Ponieważ oceany pochłaniają 95% dodatkowej energii pochodzącej z zaburzenia równowagi energetycznej planety, zmiana zawartości ciepła jest alternatywnym wskaźnikiem dla średniej temperatury globalnej, pozwalającym na lepsze monitorowanie antropogenicznej zmiany klimatu. Ponieważ cechuje się mniejszą międzyroczną zmiennością, rośnie niemal w monotoniczny sposób, i w roku 2025 wskaźnik ten osiągnął (po raz kolejny) rekordowo wysoki poziom.

Mam rozumieć że za 10 lat będziesz mówił to samo? temperatura przez dekade wzrośnie o 0,1°C, a ty będziesz mówił że cała reszta jest pochłonięta przez oceany, co spowoduje w jakieś tam nieokreślonej przyszłości, katastrofe klimatyczną o nieznanych skutkach.
No i z powodu tych nieokreślonych skutków, mam jako część społeczeństwa pokrywać koszty polityki klimatycznej, bo w oceanach na głebokości 2 km zrobiło sie nieco cieplej.   

Offline Lion97

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4992
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #587 dnia: Kwietnia 10, 2026, 11:03 »
Klimat miał się ochładzać, tymczasem fakty mówią zupełnie coś innego.
Cytuj
Marzec 2025 roku był najcieplejszym miesiącem w historii pomiarów w Europie, drugim najcieplejszym na świecie, z wyraźnymi anomaliami suchości i wilgotności w Europie, według najnowszego miesięcznego biuletynu klimatycznego Copernicus Climate Change Service (C3S). W tym miesiącu odnotowano również najniższy zasięg lodu morskiego w marcu w zbiorze danych sięgającym 1979 roku.

Średnia globalna temperatura powietrza przy powierzchni Ziemi w marcu 2025 r., według danych reanalizy C3S ERA5, wyniosła 14,06ºC, czyli o 0,65ºC więcej niż średnia temperatura marca z lat 1991–2020 i tylko o 0,08ºC mniej niż najcieplejszy marzec w historii pomiarów. Według danych ERA5 był to 20. miesiąc w ciągu ostatnich 21 miesięcy, w którym średnia globalna temperatura była o ponad 1,5ºC wyższa od poziomu sprzed epoki przemysłowej. W marcu 2025 r. odnotowano również drugą najcieplejszą globalną temperaturę powierzchni morza (SST) poza regionami polarnymi, wynoszącą 20,93ºC, nieznacznie poniżej (0,12ºC) marca 2024 r.

Temperatury były najbardziej powyżej średniej w niektórych częściach Arktyki. Ponadto, w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Afryce Północnej, a także w niektórych częściach Azji, również panowały cieplejsze warunki.

W Europie marzec 2025 roku był najcieplejszym marcem, ze średnią temperaturą powietrza przy powierzchni ziemi wynoszącą 6,03°C, czyli o 2,41°C wyższą niż średnia miesięczna dla tego miesiąca w latach 1991-2020. Temperatury były powyżej średniej w większości krajów europejskich, a największe anomalie ciepła zaobserwowano we wschodniej Europie i południowo-zachodniej Rosji. Godnym uwagi wyjątkiem od tych powszechnych ciepłych warunków był Półwysep Iberyjski, z temperaturami niższymi od średniej, a także północne Maroko.

„Marzec 2025 roku był najcieplejszym marcem w Europie, co po raz kolejny pokazało, że temperatury nadal biją rekordy. Był to również miesiąc z kontrastowymi ekstremalnymi opadami deszczu w całej Europie. Wiele obszarów doświadczyło najsuchszego marca w historii, a inne najwilgotniejszego marca w historii od co najmniej 47 lat” –
powiedziała Samantha Burgess, Strategiczna Kierowniczka ds. Klimatu w ECMWF.

https://climate.copernicus.eu/second-warmest-march-globally-large-wet-and-dry-anomalies-europe

Offline Robek

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 638
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #588 dnia: Kwietnia 18, 2026, 00:14 »
Klimat miał się ochładzać, tymczasem fakty mówią zupełnie coś innego.

Marzec 2025 roku był najcieplejszym miesiącem w historii pomiarów w Europie,

No przecież sie ochładza, w końcu marzec 2026 jest chłodniejszy od marca 2025, więc nie wie na co tutaj podajesz błędne informacje? czyżby propaganda klimatyczna pomijała 2026 rok?

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #588 dnia: Kwietnia 18, 2026, 00:14 »

Offline Lion97

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4992
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #589 dnia: Kwietnia 18, 2026, 00:50 »
Klimat miał się ochładzać, tymczasem fakty mówią zupełnie coś innego.

Marzec 2025 roku był najcieplejszym miesiącem w historii pomiarów w Europie,

No przecież sie ochładza, w końcu marzec 2026 jest chłodniejszy od marca 2025, więc nie wie na co tutaj podajesz błędne informacje? czyżby propaganda klimatyczna pomijała 2026 rok?

Potrafisz logicznie myśleć? Bo wydaje mi się, że masz z tym ogromne problemy. To tak jakby drużyna piłkarska bije rekordy strzelonych goli w sezonie, ale w jednym meczu strzeliła o jednego gola mniej niż w poprzednim rekordowym meczu. Czyli w takiej sytuacji ty mówisz, że „drużyna się cofa”. Lub ktoś biegnie i zrobił wolniejszy czas o 0,03s, ale nadal drugi najlepszy w historii.

Jeden miesiąc nie definiuje trendu klimatycznego. Ostatnie 11 lat to 11 najcieplejszych lat w historii pomiarów. Marzec był ekstremalnie ciepły i wpisuje się w wyraźny, trwający od dekad trend ocieplenia. Pojedyncze miesiące nie odwracają tego obrazu, co doskonale widać na poniższym wykresie. Za kilka miesięcy podam tu kolejne dane dot. ocieplenia klimatu i zobaczymy "ochładzanie" klimatu ;)



« Ostatnia zmiana: Kwietnia 18, 2026, 00:54 wysłana przez Lion97 »

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 24189
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #590 dnia: Kwietnia 18, 2026, 11:18 »
Klimat miał się ochładzać, tymczasem fakty mówią zupełnie coś innego.

Marzec 2025 roku był najcieplejszym miesiącem w historii pomiarów w Europie,

No przecież sie ochładza, w końcu marzec 2026 jest chłodniejszy od marca 2025, więc nie wie na co tutaj podajesz błędne informacje? czyżby propaganda klimatyczna pomijała 2026 rok?

Robku, marzec 2026 był czwartym w historii pomiarów. Czy próbujesz powiedzieć, że wartości takie jak +1,49, +1,45, +1,46 to znacznie mniej od +0,35, +0,42, +0,41? A może próbujesz powiedzieć,że skoro od +1,49 mamy teraz "spadek" do +1,45, to znaczy że mamy poziom porównywalny z wartościami, gdy było "zero" na przodzie? Tak próbuję zrozumieć Twoje zaprzeczanie faktom.

To trochę jak teraz byś mówił, że paliwo na stacjach benzynowych jest tańsze niż przed wybuchem konfliktu z Iranem, bo przecież w poniedziałek paliwo będzie nieco tańsze niż w piątek. :)

Offline Robek

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 638
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #591 dnia: Kwietnia 19, 2026, 09:39 »
Jeden miesiąc nie definiuje trendu klimatycznego. Ostatnie 11 lat to 11 najcieplejszych lat w historii pomiarów. Marzec był ekstremalnie ciepły i wpisuje się w wyraźny, trwający od dekad trend ocieplenia.

Tutaj to już przeczysz sam sobie, bo w poprzednim poście mówisz że marzec 2025 jest dowodem na ocieplenie klimatu, a teraz opowiadasz zupełnie co innego.

Robku, marzec 2026 był czwartym w historii pomiarów. Czy próbujesz powiedzieć, że wartości takie jak +1,49, +1,45, +1,46 to znacznie mniej od +0,35, +0,42, +0,41? A może próbujesz powiedzieć,że skoro od +1,49 mamy teraz "spadek" do +1,45, to znaczy że mamy poziom porównywalny z wartościami, gdy było "zero" na przodzie? Tak próbuję zrozumieć Twoje zaprzeczanie faktom.

Tak to jest porównywalne, jeszcze bym rozumiał jakby sie ociepliło o 20 czy 30 stopni, ale zaledwie 1 stopnień! to jest bardzo mało, nie widze sensu żeby sie tym przejmować, tym bardziej że może być kilka może kilkanaście lat chłodniejszych od tego piku w 2025 roku, w końcu takie przypadki sie zdarzały.

To trochę jak teraz byś mówił, że paliwo na stacjach benzynowych jest tańsze niż przed wybuchem konfliktu z Iranem, bo przecież w poniedziałek paliwo będzie nieco tańsze niż w piątek. :)

Jak w piątek paliwo było po 8zł, a w poniedziałek jest po 7,99zł, to znaczy że paliwo jest już tańsze, ja zawsze w ten sposób to liczyłem, widze że u ciebie jest liczone inaczej.

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 24189
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #592 dnia: Kwietnia 19, 2026, 10:06 »

To trochę jak teraz byś mówił, że paliwo na stacjach benzynowych jest tańsze niż przed wybuchem konfliktu z Iranem, bo przecież w poniedziałek paliwo będzie nieco tańsze niż w piątek. :)

Jak w piątek paliwo było po 8zł, a w poniedziałek jest po 7,99zł, to znaczy że paliwo jest już tańsze, ja zawsze w ten sposób to liczyłem, widze że u ciebie jest liczone inaczej.

No jasne, że jest liczone inaczej, bo jeśli przez poprzednie miesiące paliwo było znacznie tańsze, a obecnie jest wyraźnie droższe, to naprawdę jeden grosz niżej (czyli wspomniane 7,99 przez Ciebie) nie robi już różnicy. Po prostu jest droższe, wyraźnie droższe. Nie ma się co zachwycać tym jednym groszem.

Chyba rozumiem o co chodzi u Robka. Upraszczając, dla Robka ważniejsze są chwilowe spadki o drobne wartości niż cały trend wzrostowy. Czyli za 10 lat Robek będzie znów poszukiwać sytuacji, że w danym miesiącu np. średnia globalna temperatura chwilowo spadła, ale będzie negować że przez lata po prostu utrzymuje się wzrost.

Offline Lion97

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4992
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #593 dnia: Kwietnia 19, 2026, 10:25 »
Jeden miesiąc nie definiuje trendu klimatycznego. Ostatnie 11 lat to 11 najcieplejszych lat w historii pomiarów. Marzec był ekstremalnie ciepły i wpisuje się w wyraźny, trwający od dekad trend ocieplenia.

Tutaj to już przeczysz sam sobie, bo w poprzednim poście mówisz że marzec 2025 jest dowodem na ocieplenie klimatu, a teraz opowiadasz zupełnie co innego.

Powtórzę po raz kolejny pojedynczy miesiąc (rekordowo ciepły) idealnie wpisuje się w długoterminowy trend ocieplenia klimatu. Nawet przy wahaniach, trend jest wyraźnie w górę, a tempo ocieplenia w ostatnich dekadach przyspieszyło.

Robku, marzec 2026 był czwartym w historii pomiarów. Czy próbujesz powiedzieć, że wartości takie jak +1,49, +1,45, +1,46 to znacznie mniej od +0,35, +0,42, +0,41? A może próbujesz powiedzieć,że skoro od +1,49 mamy teraz "spadek" do +1,45, to znaczy że mamy poziom porównywalny z wartościami, gdy było "zero" na przodzie? Tak próbuję zrozumieć Twoje zaprzeczanie faktom.

Tak to jest porównywalne, jeszcze bym rozumiał jakby sie ociepliło o 20 czy 30 stopni, ale zaledwie 1 stopnień! to jest bardzo mało, nie widze sensu żeby sie tym przejmować, tym bardziej że może być kilka może kilkanaście lat chłodniejszych od tego piku w 2025 roku, w końcu takie przypadki sie zdarzały.

1 stopień w ocieplaniu klimatu to bardzo dużo. To jest klimat, a nie termometr w pokoju. Małe zmiany średniej temperatury powodują ogromne zmiany i już teraz to widać. W 2025r zanotowany rekordowo niski poziom wody w Wiśle. W Polsce śnieżne i mroźne zimy praktycznie znikły, od ponad dekady prawie co roku mamy suszę. W Polsce uśredniona suma opadu atmosferycznego w marcu 2026 r. wyniosła w Polsce jedynie 10,8 mm i była aż o 27 mm niższa od normy dla tego miesiąca określonej na podstawie pomiarów w latach 1991-2020. Wg klasyfikacji miniony marzec należy zaliczyć do miesięcy skrajnie suchych.

Średnia obszarowa temperatura powietrza w marcu 2026 r. wyniosła w Polsce 6,4°C i była o 3,3 stopnia wyższa od średniej wieloletniej dla tego miesiąca (klimatologiczny okres normalny 1991-2020). Według klasyfikacji, obejmującej okres od 1951 r., marzec 2026 r. plasuje się na 3. pozycji. Najcieplejszy marzec w Polsce, co najmniej od lat 50. ubiegłego wieku, wystąpił w 2024 r. (6,7°C),

Jak można być tak ślepym i nie zauważyć tak ogromnych zmian w klimacie...

https://obserwator.imgw.pl/2026/04/14/charakterystyka-wybranych-elementow-klimatu-w-polsce-w-marcu-2026-roku/

Offline Jarek

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 286
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #594 dnia: Kwietnia 19, 2026, 10:35 »
No właśnie, a co Robek powie na takie udokumentowane zjawiska, jak regres lodowców górskich w skali światowej czy systematyczne przesuwanie się  zasięgów flory i fauny? W tym drugim przypadku nie mówimy o pojedynczych migracjach wybranych gatunków, ale o masowym procesie dotyczącym jednocześnie wielu gatunków i rodzajów.
 Przytaczam ten argument, bo mowa o procesach, które są niewrażliwe na krótkie (zwłaszcza sezonowe) wahania długotrwałych trendów i możemy je śledzić w skali dekad, a nawet stuleci. Chociaż pełny monitoring tych zjawisk w skali globu to b. świeża sprawa, to te procesy zostawiają ślady, względnie łatwe do zbadania i które pozwalają prześledzić je wstecznie w wiarygodny sposób. Mam na myśli, że możemy odtwarzać jakie były zasięgi lodowców czy biocenoz nie tylko na początku i w trakcie, ale też przed epoką przemysłową.
 Co do zasady, globalne, długotrwałe trendy klimatyczne najlepiej się potwierdza właśnie za pomocą takich pośrednich obserwacji, w oparciu o procesy wtórne względem zjawisk metorologiczno-klimatycznych, a mające dużą bezładność czasową. Choć oczywiście i tu też można obserwować lokalne i czasowe wyjątki, w czym nie ma nic niezwykłego i nie zmienia całościowego obrazu. Np. lodowce są  wrażliwe nie tylko na zmiany średnich temperatur, ale o ich istnieniu decydują w równym, a nawet większym stopniu średnie opady. A to jest już jednak czynnik mocno zróżnicowany regionalnie i lokalnie, także czasowo w sali dekad. To czasem generuje różne ciekawe anomalie. Niemniej - mówimy o wyjątkach. Ogólny trend jest świetnie widoczny.  Skonsultuj się Robku z geografami i biologami...
Pozdrawiam
-J.
 

Offline Robek

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 638
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #595 dnia: Kwietnia 20, 2026, 23:05 »
Czyli za 10 lat Robek będzie znów poszukiwać sytuacji, że w danym miesiącu np. średnia globalna temperatura chwilowo spadła, ale będzie negować że przez lata po prostu utrzymuje się wzrost.

Za 10 lak klimat w Polsce będzie bardzo podobny do obecnego, to że przez ten czas zima skróci sie od kolejne 2 tygodnie, nie robi większej różnicy, zresztą straszenie globalnym ocieplenie, słyszałem już ponad 30 lat temu, i jakoś wiele z tego straszenia sie nie sprawdziło, bo jak kilka miesięcy temu, w środku zimy jechałem do pracy, to było minus 17 stopni.
Bo jeśli 30 lat temu niech by było, w środku zimy w środku nocy minus 30 stopni, teraz jest minus 17 stopni, to za 10 lat i tak będzie minus 10 stopni.

Powtórzę po raz kolejny pojedynczy miesiąc (rekordowo ciepły) idealnie wpisuje się w długoterminowy trend ocieplenia klimatu.

Czyli ten rekordowo ciepły miesiąc wpisuje sie w ten cały trend ocieplenia, więc to dobry miesiąc, a pozostałe miesiące które już w ten trend sie nie wpisują, to już są złe miesiące.

Nawet przy wahaniach, trend jest wyraźnie w górę, a tempo ocieplenia w ostatnich dekadach przyspieszyło.

No i takie wahanie może potrwać dekade może i nawet więcej. 

No właśnie, a co Robek powie na takie udokumentowane zjawiska, jak regres lodowców górskich w skali światowej czy systematyczne przesuwanie się  zasięgów flory i fauny?

Około 100tyś. lat temu, poziom oceanu był o prawie 10 metrów wyższy niż obecnie, i żeby takie coś sie stało, to według moich obliczeń, musiało sie stopić około 30 bilionów ton lodu, więc chyba wtedy lodowce były w regresie? fauna i flora przetrwała?   


Offline Radek68

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2725
  • "Jutro to dziś, tyle że jutro" Sławomir Mrożek
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #596 dnia: Kwietnia 22, 2026, 14:41 »
Nie wiem po co dyskutujesz z nami i z faktami, jak nie jesteś w stanie przyjąć tych drugich do wiadomości. Wszyscy Ci tłumaczą jak jest, a Ty swoje. Zaczynam się zastanawiać czy nie zacząć traktować tych Twoich pomysłów (bo przecież nie teorii) na równi z negowaniem pobytu człowieka na Księżycu.
The Dark Side of the Moon

Offline Robek

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 638
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #597 dnia: Kwietnia 26, 2026, 10:28 »
Nie wiem po co dyskutujesz z nami i z faktami, jak nie jesteś w stanie przyjąć tych drugich do wiadomości. Wszyscy Ci tłumaczą jak jest, a Ty swoje. Zaczynam się zastanawiać czy nie zacząć traktować tych Twoich pomysłów (bo przecież nie teorii) na równi z negowaniem pobytu człowieka na Księżycu.

Te fakty są dosyć skromne, bo wzrost temperatury w ostatnich 3 dekadach względem poprzednich 3 dekad, to jest ułamek stopnia na plusie, to są wartości mocno symboliczne, w jakimś stopniu nieistotne, nie mające na moje życie większego wpływu, a przejmowanie sie tym że za 1000 lat, być może nie będzie w Polsce mrozu, i to przez cały rok, jest dla mnie czymś mocno odległym, to tak jakby sie przejmować że za kilka miliardów lat, Słońce wybuchnie i Ziemia przestanie istnieć. 

A i nawet nie wychodząc w aż tak do przodu jak 1000 lat, to w 2050 roku(kórego być może nawet nie dożyje) według wszelakich prognoz klimatycznych, na terenie Polski będzie zima, będzie mróz i śnieg.

Offline Jarek

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 286
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #598 dnia: Kwietnia 26, 2026, 10:42 »


Za 10 lak klimat w Polsce będzie bardzo podobny do obecnego, to że przez ten czas zima skróci sie od kolejne 2 tygodnie, nie robi większej różnicy, zresztą straszenie globalnym ocieplenie, słyszałem już ponad 30 lat temu, i jakoś wiele z tego straszenia sie nie sprawdziło, bo jak kilka miesięcy temu, w środku zimy jechałem do pracy, to było minus 17 stopni.
Bo jeśli 30 lat temu niech by było, w środku zimy w środku nocy minus 30 stopni, teraz jest minus 17 stopni, to za 10 lat i tak będzie minus 10 stopni.


[...]


Około 100tyś. lat temu, poziom oceanu był o prawie 10 metrów wyższy niż obecnie, i żeby takie coś sie stało, to według moich obliczeń, musiało sie stopić około 30 bilionów ton lodu, więc chyba wtedy lodowce były w regresie? fauna i flora przetrwała?
O właśnie paru rzeczy tutaj nie rozumiesz:
1) Ten klimat w PL już nie będzie taki sam za te 10 lat, choć różnica będzie "drobna". Ale już nie dla rolnictwa czy zasobów leśnych. Bo o narastającym od dekad  w skali kraju zjawisku suszy hydrologicznej i problemie stepowienia słyszałeś może? Wiesz może jaka jest główna przyczyna zjawiska? To zanik sezonowej zimowej pokrywy śnieżnej. Na Niżu Polskim jest tak już od dekad, ale problem dotyka też niżej położonych terenów górskich. Ja akurat jestem w takim wieku rocznikowo, że widome dla postronnego obserwatora-laika oznaki tego zjawiska zbiegają się z moim życiorysem. Aha, nie ma żadnych przesłanek, by ten trend się zatrzmał w najbliższych dekadach. Lokalnie problem wzmacniają sprawy niezwiązane z ociepleniem, jak np. odkrywki górnicze w konińskiem czy gierkowskie melioracje w różnych częściach kraju. Wtedy była mod na osuszanie terenów podmokłych...
Co do argumentu o lodowcach 100 tys. lat temu. Widzisz, to, że przyroda się adaptuje do procesów zachodzących w geologicznej skali czasowej, to nie nowość. Problemem jest to, że wiele gatunków nie znosi tych procesów bez szwanku. Normalne jest, że jakaś część tej fauny i flory ginie bezpowrotnie, bo próg adaptacji okazał się zbyt wysoki. To naturalne, tak było i będzie zawsze, odkąd i dopóki istnieje życie na tej planecie. Ale czasem, gdy procesy przebiegają zbyt szybko, dochodzi do tzw. wielkich wymierań, o masowym charakterze. Tak właśnie dzieje się obecnie i ma to szerszy związek z presja antropogeniczną na środowisko, nie tylko ze sprawą klimatu. To z kolei podcina podstawy także naszego bytu, bo niszczy zasoby, od których życie naszego gatunku zależy. To jest masa wycinkowych problemów. Weź np. światowy problem przełowienia - od rybołówstwa zależy byt setek milionów ludzi, a dostępne zasoby kurczą się dramatycznie.  Na naszym lokalnym podwórku to zagłada dorsza w Bałtyku.
 Problemem nie jest wiec skala zmian, bo tak jak piszesz w historii planety bywały większe, ale ich tempo (w połączeniu ze skalą). Jeżeli przekroczy możliwe tempo adaptacji rolnictwa i ogólnie odnawialnych zasobów naturalnych, które są podstawą naszego bytu, będzie bardzo źle. Dotyczy to też infrastruktury technicznej - przystosowanie miast do zmieniającej się szybko struktury opadów, a na wybrzeżach do zmiany poziomu morza. Gdy to się dzieje w skali tysiąclecia czy setek lat, to tego nie zauważamy, bo rzecz dzieje się w ramach normalnego cyklu odświeżania zasobów czy infrastruktury. Jeśli trzeba reagować w skali 1-2 pokoleń, to się robi dramat, bo koszta adaptacji się ujawniają.
Oczywiście, ludzkość jako taka będzie się adaptować. Ale  nie wszędzie może to robić w jednakowym tempie czy wystarczającym tempie. Zmiany w największym stopniu dotykają przeludnione i ubogie kraje tzw. Południa. Sądzisz, że gwałtowne zmiany środowiskowe nie mają wpływu np. na obecnie trwające gwałtowne procesy migracyjne, lokalne konflikty zbrojne itp. sprawy? Które pośrednio wpływają na kraje rozwinięte, w tym nasz?
Pozdrawiam
-J.

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #598 dnia: Kwietnia 26, 2026, 10:42 »