Hah
niesamowite. Ciekawe czy naprawdę myśleli, że nikt się nie zorientuje.
Myślę, że w mentalności Chińczyków nie była to manipulacja, lecz staranne dopracowanie wszystkich szczegółów misji, w tym propagandowych. W przypadku załogi SZ-6 na kombinezonach nie było naszywek z nazwiskami, więc niczego nie zaniedbano. Może chodziło tylko o to, by sprawiali oni w identycznych pozach wrażenie perfekcyjnie przygotowanych żołnierzy?
Po co zaś grzebano w zdjęciach Yang? Oglądając jej pierwsze zdjęcia rzuciło mi się w oczy, że dziewczyna ma typowo europejski typ urody (jest po 30-tce, ale na zdjęciach wygląda jak nastolatka - może to cecha aparycji Chińczyków, że Europejczykowi trudno rozpoznać ich wiek). Pomyślałem więc, że może celowo tak dobrano pierwszą tajkonautkę, by mogła ona zdobyć sympatię Zachodu samym wyglądem - kolejny zabieg propagandowy. Świadczyłoby to o tym, że rola Yang w tym locie to rola maskotki, stąd tak skrupulatna praca nad jej zdjęciami. Ale może się mylę, bo - w przeciwieństwie do Tierieszkowej - jest rzeczywiście dobrze wyszkolonym i doświadczonym pilotem, tak wynika z jej CV.