Ruskom tak naprawdę już nic nie pozostało oprócz płaczu i tęsknym spojrzeniem na horyzont, za którym znikają im Jankesi ze swoimi, wdrażanym bądź co bądź wolno - ale mimo wszystko - nowymi rozwiązaniami, ze zdrowym (SpaceX) podejściem ekonomicznym. Zresztą na tym horyzoncie majaczą też Kitajce, którzy im też za chwilę znikną z oczu. Ruskie są w czarnej, głębokiej dziurze i racja jest w tym, że jedne co im pozostało w planach to pompowanie każdej kopiejki w armię oraz zmniejszenie spożycia alkoholu w tejże armii. Czekam tylko na ich dalsze histeryczne reakcje (pierwsze objawy już są) w mome ncie kiedy Jankesi faktycznie oderwą swoje nowe ptaki od Ziemi i najzwyczajniej w świecie ruskich nie będą już potrzebować.