Właśnie wydaje mi się, że to jest taka typowa różnica w rozumieniu pewnych określeń przez media i laików, a tym jak rozumieją to specjaliści.
Jak naukowiec z ESA mówi "Są niewielkie szanse na wybudzenie Philae" to ma na myśli zwyczajnie, że istnieje niezerowe prawdopodobieństwo więc przygotowują się na taki scenariusz. A w nagłówkach już jest np. "PHIALE MOŻE ZOSTAĆ WYBUDZONY, NAUKOWCY CZEKAJĄ"

"Czy ta asteroida może w przyszłości uderzyć w ziemię?", "Istnieje niezerowe prawdopodobieństwo" nagłówek: "NADCHODZI ZAGŁADA, ZA 5 LAT WSZYSCY ZGINIEMY"
